BIEŁ Ł RUS

Jermakova patłumačyła, chto taki darmajed

29.10.2014 / 12:53

Darmajed — heta, pierš za ŭsio, čałaviek, jaki lanujecca pracavać, miarkuje staršynia praŭleńnia Nacyjanalnaha banka Biełarusi Nadzieja Jermakova.

Svaim mierkavańniem jana padzialiłasia, adkazvajučy na pytańni pramoj telefonnaj linii i anłajn-kanfierencyi na sajcie BiełTA na temu «Usio ab hrašova-kredytnaj palitycy Biełarusi».

«Majo asabistaje mierkavańnie, što darmajed — heta toj, chto lanujecca pracavać. Tak, jość chatnija haspadyni, jość žančyny, jakija hadujuć dziaciej, dahladajuć siamju. Jany žyvuć za košt dachodaŭ muža (choć časam byvaje i naadvarot, bo žonka moža zarablać bolš za muža). Darmajed ža, ja liču, toj, chto nie choča pracavać, toj, chto adbiraje hrošy ŭ baćkoŭ ci babulej/dziadulaŭ, sadzicca na šyju siastry ci brata. Časta dziaŭčaty sadziacca na šyi svaich mužčyn. Usiakaje byvaje. Ale majo mierkavańnie takoje: darmajed — heta toj, chto nie choča sam siabie zabiaśpiečvać».

Nadzieja Jermakova pahadziłasia z tym, što vyznačyć darmajedaŭ nie tak prosta. Pry hetym zmahacca z takoj sacyjalnaj źjavaj, biezumoŭna, treba.

«Vy pahladzicie, kolki pažyłych ludziej sychodziać z žyćcia ad taho, što nie mohuć mirycca z tym, što ŭnuki adbirajuć ich piensii, kolki pjuć ludziej dapiensijnaha ŭzrostu, jakija nidzie nie pracujuć, ale pry hetym za niečyj rachunak pjuć», — źviarnuła ŭvahu kiraŭnik Nacbanka.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła