U Breście 20-hadovy desantnik uciakaŭ ad milicyi pa vadaściokavaj trubie, a paśla razhramiŭ dźvie kvatery
U dzień PDV były desantnik zładziŭ «pakazalnyja vystupy» ŭ centry horada. Debašyryć pačaŭ uviečary: staŭ bicca ŭ kvatery šmatpaviarchovika. Žychary vyklikali milicyju.
Kali narad pryjechaŭ na miesca zdareńnia, desantnik u cialniašcy i bierecie siadzieŭ na bryli nad padjezdam. Kamandzir uzvoda pałka patrulna-pastavoj słužby UUS Bresckaha abłvykankama Valeryj Dźmitruk kaža, što pieršapačatkova jaho sprabavali pryvieści da rozumu:
— Na prapanovu źleźci i spynić pavodzić siabie nieprystojna jon adkazaŭ niecenzurnaj łajankaj. Potym źniaŭ bieret, cialniašku, pakłaŭ telefon, pierachryściŭsia i palez pa vadaściokavaj trubie, sprabujučy zaleźci ŭ kvatery. Dapoŭz da čaćviortaha paviercha i nyrnuŭ u adčynienaje akno.
Adzin z patrulnych, «jaki supravadžaŭ» desantnika z padjezda, adrazu papiaredziŭ haspadaroŭ, maŭlaŭ, da vas zalez starońni. Tym časam chłopiec uładkavaŭsia na padakońniku i papiaredziŭ, što pry sprobie zatrymać jaho jon vykiniecca z akna.
Da spravy padklučylisia ratavalniki. Ale supracoŭnikam MNS desantnik taksama zdavacca nie śpiašaŭsia. Znachodziačysia ŭ pakoi, debašyr raźbiŭ televizar, a zatym znoŭ vylez na trubu, padniaŭsia na pavierch vyšej, raźbiŭ akno i ŭvarvaŭsia ŭ pustuju kvateru, adkul staŭ vykidvać na vulicu ŭsio, što traplałasia pad ruku: vazy, słoiki, škło. Kali ŭ chatu pranikli milicyjanty z ratavalnikami, hetyja pradmiety palacieli i ŭ ich razam z kuchonnymi nažami. U rešcie rešt chulihana ŭsio-tki ŭdałosia skrucić.
Chutkaja ahledzieła hvardziejca, i z dyjahnazam «zdarovy» jon adpraviŭsia ŭ RAUS. Valeryj Dźmitruk dadaje: desantnik byŭ pjany, ale nie nastolki, kab tak siabie pavodzić.
Chutka vyśvietlilii i asobu parušalnika spakoju. Jak akazałasia, jamu 20 hadoŭ, zaraz jon nidzie nie pracuje. Nie vyklučana, što z vojska zvolniŭsia niadaŭna. Zaraz debašyru pahražaje kryminalnaja sprava pa artykule «chulihanstva».