Horadnia. Marčuk i piać jaje tavaryšaŭ
chronika apazycyi
Haradzienskija milicyjanty zatrymali dźvie hrupy pa try maładziony, jakija išli pa vulicy Ažeški i razdavali niezaležnuju presu — hazety «Naša Niva» i «Naša słova», a taksama reklamki «Biełsatu». Ich dastavili ŭ Leninski RAUS. Adna z zatrymanych — Chryścina Marčuk paviedamiła «Svabodzie», što jany mieli ŭ rukach pakiety z emblemaj «Biełsatu».
Da pastarunku padyšli žurnalisty Mikoła Markievič i Andžej Pačobut —karespandent polskaj «Hazety Vyborčaj». Jany chacieli pacikavicca losam maładzionaŭ, ale sami byli zatrymanyja. Praŭda, nieŭzabavie milicyjant, jaki heta zrabiŭ — praparščyk Afanaśjeŭ paprasiŭ u abodvuch žurnalistaŭ prabačeńnia i adpuściŭ ich.
Paźniej šeść maładzionaŭ adpuścili, nie składajučy pratakołaŭ. Pra heta paviedamiła adna ź ich — Chryścina Marčuk. Pavodle jaje, milicyjanty vyśvietlili asoby zatrymanych i viarnuli im usie rečy.