Šašłyki, skvar i bojki da śmierci: jak biełarusy adbudoŭvali Taškient
Paŭstahodździa tamu Taškient pieražyŭ katastrafičny ziemlatrus, ale za paŭtara hoda byŭ całkam adnoŭleny. Na adbudovu horada za 4000 km vypravilisia i biełarusy. Ale ŭ Azii mnohaje zdałosia dla ich čužym i dzikim, piša historyk Pavieł Bułaty.
Jak biełaruskija budaŭniki jechali ŭ Taškient. Fota Juryja Ivanova.
U krasaviku 1966 hoda ŭ Taškiencie prachodziła dekada biełaruskaj litaratury i mastactva va Uźbiekistanie. Biełarusy pryvieźli artystaŭ. Na 26 krasavika płanavałasia ŭračystaje zakryćcio mierapryjemstva. Adnak a 5.23 ranicy ŭ stalicy Uźbiekskaj SSR adbyŭsia razburalny ziemlatrus. Za 1 chvilinu 2 młn m2 žylla było razburana, bolš za 300 tysiač čałaviek zastalisia biez prytułku.
U presie BSSR taškienckija naviny nie mieli šyrokaha aśviatleńnia: lejtmatyvam krasavickich numaroŭ była padrychtoŭka respubliki da majskich śviataŭ, pasiaŭnaja i vybary 12 červienia ŭ Viarchoŭny Saviet SSSR 7-ha sklikańnia… Pieradavy artykuł «Źviazdy» na nastupny dzień paśla ziemlatrusu byŭ pryśviečany jakraz… uračystamu zakryćciu dekady biełaruskaj kultury. Prytym što ŭ toj abstanoŭcy naŭrad ci mahło adbycca niejkaje zakryćcio: najchutčej, u haziecie źmiaścili šabłonnuju, zahadzia padrychtavanuju infarmacyju. Nijakich niečakanaściej tady nie praduhledžvałasia. Ale praihnaravać źviestki pra razburalnyja padziei nie mahli — u tym ža numary nadrukavali zvodki TASS pad ahulnym zahałoŭkam «Paśla ziemletrasieńnia ŭ Taškiencie».
Va Uźbiekistan — pabačyć śviet
Adnoj z asablivaściej Savieckaha Sajuza byli hrandyjoznyja «ŭdarnyja kamsamolskija budoŭli». Kali ŭ stalinskija časy dziaržava vykarystoŭvała biaspłatnuju pracu viaźniaŭ HUŁAHa, to paśla ŭłady zvozili moładź z roznych respublik pracavać razam. Dla junakoŭ u hetym była i ramantyka, i mahčymaść zarabić.
Siarod takich prajektaŭ było i adnaŭleńnie Taškienta paśla krasavickaha ziemlatrusu. Ź Biełarusi tudy vyjechali kala 300 budaŭnikoŭ i inžynierna-techničnych rabotnikaŭ.
Z-za śpiecyfičnaj ježy i nizkajakasnaj vady budaŭnik Mikałaj Alaksiejenka viarnuŭsia ŭ Biełaruś ź jazvaj straŭnika.
— Była ŭ našym budaŭničym internacie viečaryna. Byŭ tam i kamsarh. Užo dobra tak razhulaŭšysia, kaža: maŭlaŭ, pajechali, chłopcy, u Taškient — dyj pajechali. My kazali: dobra, jedziem! Praz kolki dzion vyłoŭlivaje i kaža: «Pajšli afarmlacca ŭ Taškient». Vo chalera! Dumaŭ na žart usio, a tut na tabie! I nie admovišsia, treba jechać, — raspaviadzie Mikałaj Fiodaravič Alaksiejenka, biełaruski prafiesijny budaŭnik, jaki ŭ 23 hady vypraviŭsia ŭ Taškient. — My jakraz skončyli budavać Pałac sportu na Niamizie, zdali na majskija. A potym usio, zarobku nie było. Dobra płacili na budoŭlach vialikich, ale chto voźmie. Na calinu ŭžo nie vazili, na Poŭnač jechać — dy nu jaje… Admaroziš usio tam sabie! A tut — Taškient, i zarabić rubiel možna.
U Taškiencie Mikałaj Alaksiejenka atrymaŭ novy kamsamolski bilet (u starym jakraz skončylisia staronki). Tak biełarus zajmieŭ dakumient z nadpisami na ŭźbiekskaj movie.
Va Uźbiekistan tady pajechała viaskovaja moładź, što była na zarobkach u horadzie. U Minsku budaŭnik zarablaŭ 70—100 rubloŭ, u Taškiencie — da 208-mi.
— Ja ŭžo hadoŭ siem jak u Minsku žyŭ, uciok ź vioski, bo što tam? Raboty nie było nu nijakaj! Koniucham chiba da śmierci rabi. Haleča była. A ŭ Minsku što bačyli? Internat adzin. Z adnoj pałučki portki kupiš, a na pinžak druhuju čakaj. U Taškient jechali chto zarabić, a chto dumaŭ tam i zastacca. Nu i śviet pahladzieć!
Ciažkaja daroha
Jak biełarusy dabiralisia da Taškienta? Bo ci mała — 4 000 kiłamietraŭ.
— Vyjechali ź Minska ŭ červieni. Dzion ź dzieviać jechali. Spačatku dajechali da Maskvy, tam doŭha stajali, niečym hruzilisia. Potym da Kujbyšava, lohka było. A voś za im pačałosia: leta, śpioka, a my praz step dy pustyniu. Ciahnik hružany — ludźmi na try palicy, materyjałam, — ledź pchniecca. Nahravajecca ŭsio, akno nie adkryć — bury piaskom zasypajuć. Smažyć. Dzie na jakich stancyjach spynialisia, abiedali haračym, pili. Jedziem, bačym: łuža niejkaja. Kažuć, mora Aralskaje.
Jak žyli biełarusy ŭ Taškiencie?
— Žyli my ŭ asobnym haradku, adrazu kala budoŭli. Stajali tam domiki nievialičkija, ścipłyja, na čałaviek 15. Usio, što treba, było na miescy — dzie pajeści, dzie pamycca. Umovy byli surovyja, ale ž žyć možna.
Pry ŭvachodzie ŭ haradok vialikaja šylda paviedamlała, što tut žyvuć budaŭniki z BSSR. Viančaŭ jaje hierb respubliki. Usie budaŭniki žyli ŭ asobnych nacyjanalnych haradkach.
Što nasili biełaruskija budaŭniki? Kali vopratka zvyčajnaja — uzor savieckaj masavaj lohkaj pramysłovaści, — to abutak admietny. Sandali i lohkija tapki — adziny zručny abutak u taškienckich umovach.
«Cehła nahravałasia — nie ŭziać»
Što dla biełarusaŭ było dziŭnym va Uźbiekistanie?
Pa-pieršaje, klimat.
«Śpioka była nievynosnaja! Pracavać było ciažka, tak prypiakała. Ciažka było nie tolki ludziam, ale i technicy, materyjału. Cehła nahravałasia — nie ŭziać! Dla jaje budavali śpiecyjalnyja vanny, apuskali tudy, kab astyvała. A kali što žaleznaje ŭpuściš — kluč ci abcuhi, — biez rukavic nie padymieš ź piasku».
Pa-druhoje, racyjon.
«My mlejem ad śpioki, a miascovym choć by što! Siadziać staryja ŭźbieki ŭ chałatach svaich, čaj haračy pjuć. Vo dziva było spačatku! Potym zrazumieli, čamu tak rabili. Tak lahčej».
Uźbieki pjuć čaj, 1966 hod. Fota foto-history.livejournal.com.
Pa-treciaje, pryroda.
«Kali było ŭžo nu zusim horača, tady nie pracavali ŭdzień. Usie vychodzili ŭ 3-ju źmienu, nočču pracavali. Adnaho razu, jak tolki pryjechali i było śpiakotna, vyrašyli, jak u nas heta robicca, pajechać na rečku. Pryjechali, idziom kupacca, zachodzim u vadu, a vada — chałodnaja ž chałodnaja! Jak u studni! Uźbieki rahočuć z nas».
Pa-čaćviortaje, handal.
«Jany ŭsio i ŭsiudy pradajuć. Pradaje ŭźbiek niešta ŭ kramie, dziaržaŭny tavar chavaje — svoj pichaje. Dyvany, płoŭ, vino — usio svajo. Maje chaładzilnik u kramie, tudy pastavić svajo damašniaje vino, a zavadskoje kiśnie na soncy. Kab u nas tak chto zrabiŭ, umomant zakryli b i ŭ Sibir sasłali b! I kirmašy na kožnym kroku. Siadzić adzin, pradaje śmiećcie roznaje. Vušy ad vušanki adrezanyja. Za rubiel. My ŭziali na śmiech kupili i spytali: chto ich u ciabie kupić, navošta siadziš? Kaža nam: vy ž uziali. My tyja vušy vykinuli — jon padabraŭ, iznoŭ pradaje! Vo dzie narod!»
Nierazumieńnie ŭ biełarusaŭ vyklikała toje, što mnohija ŭźbieki nie pierajmalisia adnaŭleńniem stalicy. Žyćcio išło svaim chodam. «My pryjechali adbudoŭvać, pracujem u try źmieny, a ŭźbieki što? U łarku siadzić zdarovy łob i haziety pradaje, nu! A toj šašłyk smažyć! Bačyli starych, to tyja niachaj, niamohłyja, čaj pjuć ceły dzień, śpiavajuć niešta. Ale ž i maładyja ź imi! Arać na ich možna, a jany čaj!»
Biełarusy ŭ Čyłanzarskim rajonie Taškienta pabudavali 9 žyłych piacipaviarchovych damoŭ i škołu. Biełaruskija damy mieli admysłovaje azdableńnie — nacyjanalny arnamient. Prykmietna, što jon nie padobny da taho arnamientu, jaki mieściŭsia na ściahu BSSR i pa jakim u SSSR tradycyjna identyfikavali Biełaruś. Taksama na domie źmiaščajecca nadpis «Taškientcam na sčasťje ot biełorusskoho naroda» i hod pabudovy — 1967.
Manumient «Mužnaść». Fota svoboda.org.
Da 10-j hadaviny ziemlatrusu ŭ Taškiencie ŭstalavali miemaryjał «Mužnaść». Na bareljefie adlustravanyja raboty pa adnaŭleńni horada. Tak taškiency adznačyli pracu tych, chto pryjšoŭ im na dapamahu. U tym liku ŭšanavali i biełaruskich budaŭnikoŭ.