BIEŁ Ł RUS

«Ja ciabie zabju i zakapaju za chlavom» — mužčyna hod ździekavaŭsia z sužycielki, a taja maŭčała

4.05.2019 / 12:28

Nashaniva.com

Kala hoda žycharcy Maładziečanskaha rajona brakavała śmiełaści nabrać «102» i raskazać pra skandalista-sužyciela. Telefanavać u milicyju nie chacieła, bajałasia, što susiedzi prysaromiejuć. Źviarnucca da pravaachoŭnikaŭ dziaŭčynu ŭhavaryli na pracy, znoŭ ubačyŭšy jaje ŭ siniakach, paviedamlaje milicyja.

U toj viečar 36-hadovy žychar vioski Marośki jak zvyčajna byŭ vypiŭšy. Užyvać paśla pracy paru litraŭ piva dla mužčyny stała normaj. Ale ŭ prychilnaści da ałkaholu jon abvinavaciŭ svaju sužycielku, maŭlaŭ, u pjanym vyhladzie chodzić na pracu. Hetaje padazreńnie i spravakavała skandał.

Łajanka pierarasła ŭ rukaprykładstva. Adabraŭšy mabilny telefon, mužčyna biŭ sužycielku nahami i rukami, ciahaŭ za vałasy i dušyŭ. Realna ŭśviadomiła pahrozu zabojstva žančyna tady, kali pačuła: «Ja ciabie zabju i zakapaju za chlavom, i nichto nie daviedajecca». Vierahodna, spałochałasia jana nie tolki za svajo žyćcio, bo razam ź imi žyvie i jaje 9-hadovaja dačka.

Skarystaŭšysia niaŭvažlivaściu sužyciela, žančyna schapiła jaho telefon i nabrała numar brata. Svajak adrazu ž pryjechaŭ na dapamohu i zabraŭ siastru. Darečy, paśla skandałaŭ žančyna zaŭsiody ŭciakała da svajakoŭ. Tolki jany i kalehi byli ŭ kursie siamiejnaha žyćcia. U adnych šukała prytułak paśla skandałaŭ, ad inšych čakała padtrymki. Susiedzi z hetaj nahody admoŭčvajucca, maŭlaŭ, ničoha nie čuli.

Mužčynu pryciahnuli da administracyjnaj adkaznaści. Adnak sam jon apraŭdvaje siabie, maŭlaŭ, tak pravodzić «vychavaŭčyja hutarki». Darečy, raniej u pole zroku milicyi jon nie traplaŭ. Pa miescy pracy, u miascovym rybhasie, jaho charaktaryzujuć stanoŭča.

Uzbudžanaja kryminalnaja sprava pa artykule «Pahroza zabojstvam».

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła