«Zvolniŭsia z restarana i syšoŭ u bravisty. Mama dahetul nie razumieje». Biełarusy, jakija nie pabajalisia pačać z nula, dzielacca važnym dośviedam
Kamuści šancuje adrazu znajści svajo pryzvańnie. Inšyja addajuć nielubimaj pracy niekalki hadoŭ (a časam — dziasiatkaŭ hadoŭ), pierš čym razumiejuć, što im nasamreč blizka. My pahutaryli ź biełarusami, jakija nie pabajalisia kardynalna źmianić prafiesiju. Ź jakimi składanaściami sutykaješsia, kali prychodziš u novuju dla siabie śfieru, jak vytrymać kankurencyju i čamu nielha škadavać času i hrošaj na adukacyju?
«Ja tak zachapiłasia kulinaryjaj, što ciapier nie razumieju: jak možna było hatavać prosta makaronu?»
Ina Vaŭkaviec.
Dva miesiacy tamu Ina Vaŭkaviec adkryła kramu śpiecyj. Vodar prypraŭ adčuvajecca ŭžo na hanku. Zachodziš unutr i hublaješsia, nie viedaješ, što vybrać: sumieś dla adbiŭnych, ryby, supa, sałaty, niekalkich vidaŭ adžyki i sousaŭ…
Ina rodam z Barysava. Skončyła fakultet žurnalistyki BDU. Uśmichajecca, što maryła stać reparciorkaj, nahledzieŭšysia sieryjała pra Kery Bredšoŭ. Ale akazałasia, što hetaja prafiesija — nie dla jaje. Karcinka ŭ filmie nie supała z realnaściu.
— Ja lublu pahutaryć ź ludźmi, ale vielmi stamlajusia. Pamiataju, jak prachodziła praktyku — było šmat sutreč, i ja razumieła, što nie vytrymlivaju. Nie moj rytm, napeŭna. Nie toje, kab ja była damasiedam, ale mnie bolš chaciełasia pasiadzieć pamalavać, paviarstać.
Paśla ŭniviersiteta Ina stažyravałasia ŭ kamunikacyjnym ahienctvie, pracavała kiraŭnikom departamienta pa raźvićci ŭ turystyčnaj kampanii. A praz paru hadoŭ pierajechała ŭ Krasnadar da svajakoŭ.
— Vielmi chaciełasia źmieny abstanoŭki, bo ŭsio išło nie tak. Ja zvolniłasia, sabrała zaplečnik i pajechała na mora. Dumała, na jaki miesiac, a ŭ vyniku asieła tam na dva hady.
U Krasnadary dziaŭčyna pracavała kapirajtaram. Praŭda, pisać pra stamatałohii i zapčastki joj chutka nadakučyła. Ina stała zarablać ručnoj pracaj — zaniałasia vyšyŭkaj na adzieńni i vyrabam upryhožvańniaŭ.
Śviet śpiecyj dziaŭčyna taksama adkryła ŭ Krasnadary. Špacyrujučy pa rynku, vypadkova zajšła ŭ łaŭku i abamleła.
— Hruzinka Łali (haspadynia toj łaŭki) adkryła mnie, što, akazvajecca, śpiecyi — heta nie tolki pierčyk, kary ci kurkuma. Najbolš mianie ŭraziła sol-pryprava. Ty prosta biareš kavałak miasa, naciraješ jaho «Kazkaj», staviš u duchoŭku i idzieš zajmacca svaimi spravami. A potym dastaješ miasa i čmureješ, nakolki jano smačnaje. U kožnaj soli-prypravie jość svaje inhredyjenty. U hranatavaj, naprykład, sumach — na Kaŭkazie jaho dadajuć zamiest limonu i vocatu, kab raźmiakčyć miasa. Nie treba marynavać jaho 12 hadzin — abmazaŭ sumieśsiu śpiecyj, i ŭsio.
Ina vielmi lubić hatavać. Choć da treciaha kursa nie ŭmieła varyć ničoha, aproč hrečki, makarony i sasisak. Kulinarnamu majsterstvu dziaŭčynu navučyła ciotka.
— I mnie tak spadabałasia! Padumała: ja ž jak Sievierus Sneh na ziellevareńni! Stała vyvučać kulinaryju. Kaŭkazkaja kuchnia dla mianie idealnaja, bo tam jość usio: i vastrynia, i piarčynka, i arechi. Ja tak zachapiłasia hetym, što nie razumieju: jak možna było hatavać prosta makaronu?
Ina pačała pieradavać prypravy baćkam i znajomym, a kali pryzdžała ŭ Biełaruś, kožny raz dumała: tut nie chapaje dobrych śpiecyj. Toje, što jana bačyła na haradskich rynkach, było nie naležnaj jakaści: razrobleny pierac, šałucha, zavietranyja kavałki harodniny… Dziaŭčyna paraiłasia sa svaim maładym čałaviekam i vyrašyła: treba viarnucca ŭ Minsk i adčynić svaju kramu.
Ina nie chavaje: było składana, choć študziravać sajty jana pačała za paŭhoda. Pakul rychtavałasia da adkryćcia, asvoiła bazavy kurs buchhałtara, jurysta, aŭdytara, siertyfikatara, mastaka-dekaratara i mierčyndajziera. Vučycca daviałosia šmat, bo navat takija, zdavałasia b, prostyja rečy, jak vybar sistemy padatkaabkładańnia, banka ci kasavaha aparatu, patrabujuć, kab ty choć minimalna raźbiraŭsia ŭ temie.
Infarmacyju Ina šukała ŭ internecie — na aficyjnych sajtach ministerstvaŭ i harvykankama. Kaža, niachaj tam i suchija tłumačeńni, ale možna być upeŭnienaj, što ŭsie jany dakładnyja.
Vyklikam byŭ i pošuk pamiaškańnia. «Nie viedaju, jak pa rehijonach, ale ŭ Minsku košty šalonyja», — aburajecca dziaŭčyna i dzielicca nazirańniami.
Tak, na staličnym rynku ŭ samaj dalniaj čarzie arenda bakavoj kramy abydziecca minimum u tysiaču rubloŭ, biez kamunałki. U vialikim hipiermarkiecie za 17 «kvadrataŭ» addasi 600 jeŭra — i heta zusim nie prykasavaja zona, a zakutok u biaźludnych kalidorach. U handlovym centry arenda astraŭka kaštuje 1000 jeŭra na miesiac.
— My kožnuju ranicu prahladali ŭsie sajty. Cudam pašancavała znajści hetaje miesca. Płacim kala 300 dalaraŭ.
Raskručvacca dziaŭčyna vyrašyła praz sacsietki.
— Ja ŭbačyła, jakija prodažy mohuć pryjści praź instahram, i padumała: o, heta vielmi dobry varyjant! Pačała vyvučać, što takoje tarhiecinh, jak jaho naładzić. Mnie chaciełasia zrabić ledź nie luksavy akaŭnt — ź jakasnymi fota, tekstami i receptami. Zapuściła rekłamu. 80% klijentaŭ pryjšli praź instahram. Jašče 5% — praz sarafannaje radyjo.
Prosim Inu paraić top-5 śpiecyj, jakija pavinny być u kožnaha na kuchni.
— Lubaja sol-pryprava — heta prosta bomba. Stravy ź joj stanoviacca nievierahodna smačnymi. Potym adžyka kaŭkazkaja, jaki-niebudź sous (sacybieli, tkiemali, naršarab), sumieś prypraŭ univiersalnaja. I sušanaja harodnina — nie viedaju, u čym sakret, ale ŭ nas prypravy dla supoŭ raźlatajucca: moža, tamu, što tam u składzie korań pastarnaku i piatruški, jakija my nie pryvykli jeści.
Ci nie ciažka psichałahična było mianiać śfieru dziejnaści i vučycca novaj prafiesii?
— Pierałomny momant byŭ, kali zrazumieła, što žurnalistyka — nie majo. Ja heta tady pierachvareła i pryniała jak dośvied, — kaža Ina. — Ciapier, kali dumaju, jaki b univiersitet abrała, to ŭsio roŭna pajšła b na žurfak, bo tam šmat navykaŭ dali: i pa viorstcy, i pa videa. A kolki ludziej sustrakaješ, ź jakimi na adnoj chvali!
Ja starajusia nie stajać na miescy. Napeŭna, kłasna, kali ty ŭsio žyćcio ŭ adnoj śfiery pracuješ, ale, mnie padajecca, svaim mazham pastajanna treba davać pažyvu. Možna stać huru ŭ buchhałteryi, ale praz 20 hadoŭ, kali ciabie paprosiać razabracca ŭ niečym inšym, ty nie zmožaš vyjści za miežy. Mnie padabajecca vučycca. Jak u hulni — prakačvaješ siabie da patrebnaha ŭzroŭniu, a kali stanovicca sumna, pačynaješ asvojvać štości novaje.
Niekalki miesiacaŭ tamu ŭ Biełarusi zapracavała anłajn-płatforma dla abmienu viedami Mentor.by. Jaje stvaralniki akcentavali, što hałoŭnaja meta prajekta — stać miescam, dzie ludzi zmohuć dzialicca svaimi viedami i zdabyvać novyja, pryčym u samych roznych śfierach. My časta zabyvajem, što sami mnohaje viedajem. I najlepšaje prakačvańnie ŭłasnych navykaŭ — padzialicca, pieradać ich kamuści.
Raniej my davoli padrabiazna raskazvali, jak karystacca servisam, ale paŭtorym asnoŭnaje. Možna źmiaščać abviestki z prapanovaj padzialicca svaimi viedami ci ŭmieńniami, a možna šukać sabie mientaraŭ dla vyvučeńnia niečaha novaha. Jość zručnaja sistema filtraŭ: pa haradach, płatnyja i biaspłatnyja, u jakich śfierach-kirunkach, dla dziaciej ci darosłych. Pasprabujcie sami!
Pierajści na Mentor.by
«Kali prychodziš na vielmi darahija kursy, to paśla razumieješ, što pierapłaciŭ za imia majstra»
Alaksandr Niečvałodaŭ i Taćciana Dojnikava razam pracujuć u studyi pryhažości. Jon — bravistam, jana — vizažystam i dyrektarkaj. Dahetul aboje sprabavali realizavać siabie ŭ inšych śfierach, choć i maryli ź dziacinstva pra tvorčuju prafiesiju.
— Ja razhladała psichołaha, žurnalista. Mnie taksama padabałasia farbavać, šyć, rabić pryčoski. Ale ŭ 2000-ja, kali ja zakančvała 9 kłas, pryčoski byli nie nastolki aktualnyja — ja pracavała b u zvyčajnaj cyrulni, a ŭ mianie ŭžo tady byli niejkija ambicyi, chaciełasia niečaha bolšaha. Dumała: ja, vydatnica, pajdu ŭ cyrulniu? — uśmichajecca Taćciana.
Jana pastupiła ŭ kaledž na buchhałtara. Potym atrymała vyšejšuju ekanamičnuju adukacyju. Pra toje, kab pajści ŭ inšuju śfieru, spačatku navat nie dumała — škada było času, patračanaha na vučobu. 15 hadoŭ Taćciana adpracavała buchhałtaram, pierš čym zrazumieła, što nasamreč heta joj nie blizka, i syšła ŭ vizažysty.
Taćciana Dojnikava.
— Tak supała, što ŭ čas, kali ja mianiała prafiesiju, raźviałasia z mužam i zastałasia z dvuma dziećmi. Napeŭna, ja tamu tak chutka ŭsiaho dasiahała, što syšła z hałavoj u pracu. Razumieła, što treba dziaciej padymać, i ščyravała. Usie znajomyja padtrymlivali, kazali: «Małajčyna! Jak ty rašyłasia? My b taksama tak chacieli». A mama doŭhi čas nie mahła ŭsprymać mianie jak vizažysta, tolki, napeŭna, z adkryćciom studyi pryniała moj zaniatak jak prafiesiju, a nie jak zachapleńnie. Bo, kali ja napačatku šmat układała ŭ svaju spravu, jana kazała: «Nu dzie tvaje hrošy, ty ž stolki pracuješ». A ciapier hanarycca mnoj, što dla mianie vielmi kaštoŭna.
Alaksandr pa adukacyi kuchar. Mahčyma, kali b u jaho dziacinstvie byŭ bum na barbieršopy, jon by adrazu padaŭsia ŭ bravisty ci cyrulniki: chłopcu padabałasia, nakolki pryčoska moža mianiać vobraz i ŭspryniaćcie čałavieka.
Alaksandr Niečvałodaŭ.
Ale ŭ tyja hady jon adnios dakumienty ŭ kulinarny technikum.
— Ź jakimi ambicyjami pastupaŭ i ź jakimi vyjšaŭ — dźvie vialikija roznyja. Na pieršym kursie my ŭsie dumali: Francyja budzie niervova kuryć u baku. Na čaćviortym: dobra, kali pielmień zvaryš. Ja byŭ u šoku ad uzroŭniu adukacyi, — pryznajecca Alaksandr. — Za čatyry hady čałavieka možna ŭ kosmas adpravić, a nas padrychtavali na ŭzroŭni stałoŭki. Kali b restaran uziaŭ čałavieka z vulicy i vučyŭ hatavać, byŭ by lepšy vynik.
Pracavać mužčyna pačaŭ z treciaha kursa — uładkavaŭsia ŭ staličny restaran. Try hady prastajaŭ na kuchni.
— Ja nie škaduju, ale heta nie toje, što chacieŭ ad žyćcia. Kožny dzień ja prychodziŭ na pracu, dzie nie było ničoha novaha, i nie hareŭ hetym. A potym vypadkova ŭbačyŭ rekłamu, što adkryvajecca studyja, dzie buduć pracavać adny chłopcy, i začapiŭsia, — raskazvaje Alaksandr, jak paŭtara hoda tamu staŭ bravistam.
Blizkija jaho rašeńnie nie padtrymali. Mama i ciapier časam kaža, što lepš by kucharam zastaŭsia.
— Tut hraje rolu stereatyp pra śfieru pryhažości. Kali ŭ inšych krainach mužčyna ŭ sałonie nikoha nie ździvić, to ŭ nas jašče staryja paniaćci, — miarkuje Alaksandr.
Pamyłak na pačatku šlachu chapała. Alaksandr uspaminaje, što kali nie byŭ upeŭnieny ŭ svaich siłach, to nie braŭsia za karekcyju brovaŭ, kab nie zrabić jašče horš. Brovy nie tak lohka adraścić — moža spatrebicca paŭhoda, kab viarnuć «nitačkam» narmalnuju formu.
— Kali ja vypuściłasia sa škoły, mnie padavałasia, što ja rablu ŭsio vielmi pryhoža. A ciapier hladžu na svaje raboty i dumaju: boža, što ja tvaryła! — śmiajecca Taćciana. — Važna nie zachrasnuć na pačatkovym uzroŭni, navučycca analizavać svaje pamyłki i rabić lepš.
Kab zajmieć klijentaŭ, vizažyst raić być aktyŭnym u sacyjalnych sietkach i paviedamlać blizkamu kołu, što vy źmianiajecie prafiesiju.
— Raskazvajcie, jak chodzicie na kursy, čamu vam heta padabajecca. Kab vas nie ŭsprymali jak biaźlikaha majstra, a bačyli čałavieka. Vam pavinny daviarać.
Pa pieršym časie možna ŭdzielničać u tvorčych prajektach na ŭmovach TFP — pracavać nie za hrošy, a za partfolia.
Pa nazirańniach vizažysta, samyja składanyja klijenty — tyja, chto nikoli nie farbujecca (im navat niudavy makijaž padajecca jarkim) i chto pastajanna farbujecca adnolkava (i nie vielmi dobra) i nie hatovy da ekśpierymientaŭ.
Da Alaksandra dziaŭčaty zapisvajucca z roznych pryčyn — chtości praź cikaŭnaść, chtości bolš daviaraje mužčynskim rukam. Mužčyny da bravista taksama zachodziać.
— Adnaho z klijentaŭ pryviała žonka — dyk ja ciapier jaho baču čaściej, čym jaje, — dzielicca majstar.
Kab znajści pracu, jakaja budzie pa dušy, varta sprabavać, ličyć Taćciana.
— Usio roŭna treba patracić čas, niachaj navat darma. Kali ja išła na pieršyja kursy pa vizažy, ja taksama nie viedała, budu hetym zajmacca dalej ci nie. Heta ryzyka, ale jość vierahodnaść, što znojdzieš spravu ŭsiaho žyćcia, prafiesiju, jakuju palubiš.
Surazmoŭcy ŭpeŭnieny: nielha škadavać hrošaj na adukacyju. Układańnie ŭ siabie — najlepšaja inviestycyja.
Jak vybrać kursy z taho mnostva, što prapanujuć?
— Časam važnaja nie stolki prahrama, kolki sam vykładčyk, — zaŭvažaje Taćciana. — Vybirajcie taho, chto vam pa dušy. I važna, kab styl vykładčyka i vaša bačańnie pryhažości supadali. Bazavy kurs treba prachodzić u studyi ci škole, a nie pa videa ŭ internecie, bo tak čałaviek vučycca rabić nieachajna, niedalikatna. Treba razumieć psichałohiju klijenta, jak jon siabie adčuvaje — pa rolikach pra heta nikoli nie daviedaješsia. Adnosna koštaŭ, to majo mierkavańnie, što tannaje nie moža być dobrym. Ale i kali prychodziš na vielmi darahija kursy, razumieješ paśla, što zapłaciŭ bolš za imia majstra.
Alaksandr razvažaje: samaadukacyja — heta dobra, ale kolki pamyłak narobiš i kolki času patraciš, pakul ubačyš prahres. Kali novuju spravu asvojvać razam z vykładčykam, vynik atrymaješ udvaja chutčej. Majstar, darečy, užo paśpieŭ zajavić pra siabie na konkursach — staŭ najlepšym u svajoj katehoryi na Adkrytym čempijanacie pa madelavańni brovaŭ, jaki prachodziŭ u mai ŭ Minsku.
U śfiery pryhažości pavyšać kvalifikacyju treba pastajanna. Pa-pieršaje, kali zdaryŭsia tvorčy kryzis, na kursach možna znajści natchnieńnie, pa-druhoje — tak ty budzieš u temie apošnich tendencyj. Naprykład, ciapier u modzie naturalnyja vobrazy, a mnohija vizažysty dahetul robiać klijentam mudrahielisty makijaž.
Papiaredniaja adukacyja dla majstroŭ taksama akazałasia nie lišniaj. Viedańnie buchhałteryi spatrebiłasia Taćcianie pry adkryćci svajoj studyi pryhažości. Alaksandr ža prymianiaje kulinarnyja navyki ŭ składańni mieniu: jon zajmajecca bodzibiłdynham, a pravilnaje charčavańnie ŭ hetym vidzie sportu — 70% pośpiechu.