Viktar Marcinovič: Zaraz kropkavyja pieramohi nad ściaham i zdarovym sensam ładziacca praz paralič usiaho «mirnaha» žyćcia
Viktar Marcinovič piša na budzma.by pra toje, čamu pierastali prybirać śmiećcie.
Niekali heta ŭsprymałasia jak moc sistemy: kali niedzie pobač źjaŭlaŭsia Nea ci chacia b jaki bieł-čyrvona-bieły ściah, luby vincik-biudžetnik, ad doktarki da ŽKHšnika, pieratvaraŭsia ŭ Ahienta Śmita z «Matrycy». I pačynaŭ addana «sihnalizavać kudy naležyć» ci ŭstupaŭ u niaroŭny boj ź ideałahičnaj dyviersijaj.
Ciapier Ahient Śmit vyhruziŭsia amal z kožnaha byłoha «vajara Matrycy». Supracoŭniki VNU, daktary i navat spartoŭcy zaciata pierachodziać na bok Marfieusa. Zastalisia chiba što nastaŭnicy i ŽKHšniki.
Vy napeŭna ž bačyli, jak hieraična zmahajucca z pafarbavanym u koler supracivu lodam ludzi ŭ aranžavych robach. Jak jany lezuć na drevy, kab niejtralizavać bieł-čyrvona-biełuju pahrozu. Jak pa ichnym vykliku pryjazdžajuć hrupy zachopu, jakija dastaŭlajuć uładalnikaŭ pratesnych firanak na sutki za «adzinočny pikiet». Ale voś što: raniejšaha pačućcia tryumfu «Matrycy» ŭžo niama. I nie tolki praz toje, što ŭ jaje zastalisia chiba tolki hetyja «pamiarancavyja».
Nie, prosta hetyja kropkavyja pieramohi nad ściaham i zdarovym sensam ładziacca praz paralič usiaho «mirnaha» žyćcia.
Biełaruś zaŭsiody hanaryłasia svajoj čyścinioj. Hety honar byŭ krychu chvaravitym, bo dasiahaŭsia za košt vykaranieńnia ŭsich prykmiet najaŭnaści čałaviečaha.
Dvary i praśpiekty vyhladali jak chirurhičny pakoj, hatovy da apieracyi pa amputacyi sumleńnia. Ale ja chadžu pa Minsku ŭ hetyja dni i prosta nie paznaju svoj horad.
Dzie našaja chvalonaja čyścinia? Śmiećcie raskidanaje pa hazonach i vakoł śmietnic, rasškumatanaje ptuškami, nie prybirajecca tydniami. Sami śmietnicy źnikajuć sa svaich «abžytych» miescaŭ — bo tak ich źmieściva nie spatrebicca vyvozić.
Ale ludzi praciahvajuć kidać adkidy tudy, kudy adnojčy prynaravilisia, — i hurby, što ŭtvarylisia na miescach prybranych śmietnic, nichto nie razhrabaje.
Pryčym toje tyčycca jak zavodskich uskrajkaŭ, tak i samavitych centralnych rajonaŭ.
Ja dahetul nie mahu zrazumieć, jak na ŭvachodzie ŭ pierachod da rehijanalnych ciahnikoŭ na Kalvaryjskaj nie moža być śmietnicy: reśpiektabielnaja placoŭka ŭsia zakidanaja apałkami, i ničoha, paŭz hetyja hurby iduć reśpiektabielnyja buržua. Heta dakładna Minsk? Ci ŭžo Ńju-Deli?
Toje samaje tyčycca hałalodu. Kožny raz, pryjazdžajučy ŭ Vilniu i idučy ŭzdoŭž vulicy ad vakzała ŭ centr, ja kraktaŭ, uspaminajučy ładna pasypanyja piaskom i sollu biełaruskija tratuary. Tut možna było naviarnucca tak, što ŭžo nie ŭstanieš, chodniki pieratvaralisia ŭ ladovyja katki.
Ja nie viedaju, čym možna patłumačyć toje, što adbyvałasia na minułym tydni, kali načnyja daždžy pry minusavym nadvorji pieratvarali vulicy ŭ koŭzanki, a nijakaj pasypki nie było. I navat kali ličba ŭ 1800 traŭmavanych za pieršyja sutki — pierabolšańnie, ja asabista viedaju tych, chto mocna paciarpieŭ praz paralič haradskich słužbaŭ.
Pry tym što kožny, kamu daviałosia lasnucca patylicaj ab ziamlu, viedaje dakładna, što zdaryłasia z dvornikami: jany pieratvarylisia ŭ Ahientaŭ Śmitaŭ.
Jany zaniatyja «spravaj dziaržaŭnaha čynu»: baraćboj sa ściahami, jakija nikomu patylicu nie raźbivali, ale ŭsprymajucca jak najbolšaja niebiaśpieka. Bo pakul hetych ściahoŭ šmat, u kožnaha jość adčuvańnie, što Marfieus pieramahaje, a Ahienty Śmity musiać syści i sa škoł z ŽKH.
I dobra było b, kab svaje šyzoidnyja pahulanki i baraćbu ź vietrakami sistema mahła spałučać z raniejšaj efiektyŭnaściu.
Ale ciapier, idučy niepasypanym chodnikam, pasiarod raskidanaha śmiećcia, maješ adčuvańnie, što sistema ŭsio.
Praz deficyt Ahientaŭ Śmitaŭ u Ahientaŭ Śmitaŭ musili pieratvarycca navat tyja, čyja rabota była niezamiennaj. I tak, pakul dvorniki, zamiest taho kab pasypać chodniki piaskom, chavajuć prykmiety taho, što Ahienty Śmity — mienšaść, u haradžan moža zachoŭvacca iluzija parazy.
Ale ci hetym jany źbirajucca zajmacca adsiul i nadalej? Ci, moža, pryjdzie momant, kali kožny ŭspomnić pra svoj abaviazak i zojmiecca mienavita im? I što tady budzie sa ściahami?
Ja chaču žyć u horadzie, dzie hrošy padatkapłacielščykaŭ nakiroŭvajucca na zachavańnie čyścini vulic, a nie na imitacyju čyścini myśleńnia.