Kamianica
Fotarepartaž
Folk-fest u Stročycach 12 vieraśnia sabraŭ bolš za tysiaču hledačoŭ, jakich nie napałochaŭ ni doždž, ni adlehaść da kancertnaj placoŭki, jakoj stała terytoryja muzieju narodnaj architektury i pobytu.
Folk-fest u Stročycach 12 vieraśnia sabraŭ bolš za tysiaču hledačoŭ, jakich nie napałochaŭ ni doždž, ni adlehaść da kancertnaj placoŭki, jakoj stała terytoryja muzieju narodnaj architektury i pobytu.
Jak i «Bela Music», «Kamianicu» vypraboŭvaŭ doždž.
Vystupaje «Nahual».
Usio fajna!
Viadoŭcam festu byŭ Aleh Chamienka.
Soniejka vyzirnuła!
Na scenie «Stary Olsa».
«Kryvi».
Prahnoz nadvorja na 12 vieraśnia nie abnadziejvaŭ ad samaha pačatku – u subotu abiacali daždžy. Mahčyma, kahości heta i advadziła jechać u Stročycy na folk-fest «Kamianica». Ale subotniaja ranica padaryła nadzieju – było soniečna i navat horača, niby i nie vierasień na dvary. Apynułasia, što doždž tolki čakaŭ, pakul najbolš adčajnyja i avanturnyja asoby źbiarucca siarod uzoraŭ draŭlanaha dojlidstva Biełarusi ŭ piaci kiłamietrach ad stalicy. Pasłuchać «Kryvi», «Stary Olsa», «Nahual», «Džambibum» i «Harotnica» dy inšych sabrałsia kala tysiačy čałaviek.
Doždž niby pa kamandzie pačaŭsia razam z festam. Uciakać było pozna, tamu dalej kožny byŭ volny dziejničać u novych abstavinach, jak chto chacieŭ: bolšaść kinułasia tančyć pad parasonami i bieź ich. Hety momant žyva nahadaŭ sioletni fest u Baravoj «Bela Music-2009». Častka hledačoŭ pachavałasia pad sałamianymi strechami puniaŭ i chataŭ. Pryhadaŭšy «Bela Music-2009», nie minieš paraŭnać hetyja festy. Jadnaje ich toje, što ich ŭdzielnikam pryjšłosia prajści praz vyprabavańnie daždžom, i varta adznačyć, što ŭ abodvuch vypadkach hledačy i muzyki spravilisia z hetaj naprostaj zadačaj z hodnaściu. «Kamianica» ž pryjemna ŭraziła nadzvyčaj raźniavolenaj atmaśfieraj. I sprava tut nie tolki ŭ miescy, dzie ładziŭsia fest. Treba zaŭvažyć, što jakasna inšym byŭ padychod da arhanizacyi mierapryjemstva, najpierš da pytańniaŭ biaśpieki. U Stročycach amal nie było milicyjantaŭ, achova kala kancertnaj placoŭkaj była nadzvyčaj vietlivaj i karektnaj. Šmat kaho paradavała rašeńnie dazvolić na feście piva. Adzinaja ŭmova – nabyć jaho možna było ŭ paŭkiłamietry ad kancertnaj placoŭki i tolki ŭ płastyku. Takoje «vyprabavańnie» na tle tatalnych zabaronaŭ (u tym liku i ŭ Baravoj), padavałasia całkam prymalnym.
Ciaham fiestyvalnaha dnia daviałosia pačuć samyja roznyja mierkavańni pra kancert i jaho arhanizacyju. Abjadnoŭvała dumki ludziej toje, što rabić takija festy treba. I čaściej. «My prosta advykli ad samoj dumki, što ŭ nas takoje mahčyma – ładzić za horadam festy na roznyja husty – ad fołku, da roku. Treba zamacoŭvać hetuju tradycyju», – dzialilisia ŭražańniami maładyja baćki ź Minska.