Supracoŭnik «Pinskdreva»: Mianie ŭratavała baćkava vopratka
Śviedčańni paciarpiełaha ad vybuchu, jaki cudam zastaŭsia žyvym.
Karespandent «Narodnaj Voli» pabyvaŭ u Minskaj haradskoj balnicy chutkaj miedycynskaj dapamohi i pahutaryŭ z adnym z paciarpiełych ad vybuchu na pradpryjemstvie «Pinskdreŭ» Michaiłam Kaśjanam.
Paciarpiełyja ad vybuchu ŭ Pinsku pa-raniejšamu znachodziacca ŭ špitalach. Try čałavieki — u Bresckaj abłasnoj; pa słovach miascovaha miedpiersanału, ich spravy iduć na papraŭku. Adzin užo dychaje samastojna i navat sprabuje jeści. Druhoha pieryjadyčna adklučajuć ad aparata štučnaj vientylacyi lohkich, kab dychaŭ samastojna. Bolš «ciažki» treci.
U Minskaj haradskoj balnicy chutkaj dapamohi na siońniašni dzień dva paciarpiełych — 33-hadovy Michaił Kaśjan i 43-hadovaja Natalla Hładun.
— Jany ŭžo narmalna chodziać, razmaŭlajuć, — raspaviadaje namieśnik hałoŭnaha ŭrača pa miedycynskaj častcy Ihar Hryhorjeŭ. — Ale kolki jašče prabuduć u špitali — ab hetym skazać nielha. Usio budzie zaležać ad taho, jak budzie pryžyvacca pierasadžanaja skura.
— Miedyki zrabili ŭsio mahčymaje, — dadaje zahadčyk apiokavaha adździaleńnia Minskaj balnicy chutkaj dapamohi Uładzimir Leščanka. — Lepšyja śpiecyjalisty vyjechali ŭ Pinsk u pieršyja ž hadziny paśla trahiedyi. Ale traŭmy ŭ mnohich byli vielmi ciažkija ...
Michaiła Kaśjana pryvieźli ŭ Minsk z Bresckaj abłasnoj balnicy. Ruki, tvar — usio było abpalena. Ciapier jon lečycca ŭ apiokavym adździaleńni.
— Ja na «Pinskdrevie» pracuju apierataram ŭžo kala dziesiaci hadoŭ, — Michaił zhadžajecca na hutarku, i my siadajem na kanapu kala jaho pałaty. — Nie skazaŭ by, što praca ciažkaja. Dy i zarpłata zadavalniaje. Nie vielizarnaja, ale dla Pinska — narmalnaja.
— U toj dzień ...
— Jak kažuć, ništo nie kazała pra biadu. Spakojna pracavali, ja znachodziŭsia ŭ budcy za apieratarskim pultam. Bakavym zrokam ŭbačyŭ, jak nasoŭvajecca połymia. Dźviery ŭ budcy apynułasia adčynienymi, i ja pačaŭ tudy vyvalvacca. Choć połymia mianie nahnała. Upaŭ, pačaŭ šukać vychad ... Paciarpieli ruki, naha i hałava. Ale vybraŭsia samastojna.
— Kali vychodzili, bačyli, što adbyvajecca vakoł?
— Bačyŭ, što ad składa zastalisia adny cahliny, ja praź ich pierabiraŭsia. Kali vyjšaŭ, źjaviłasia dumka, što treba žoncy patelefanavać. Skazać, što žyvy. Niedaloka hareŭ pahruzčyk ...
— A što ŭ hety čas adbyvałasia z kalehami?
— Ja mała kaho bačyŭ. Kali padaŭ paśla ŭspyški, zaŭvažyŭ tolki, što na naparniku ŭspychnuła roba. Ale, zvaliŭšysia ŭniz, ździviŭsia, jak zvarotnaja ciaha pajšła. Pavietra pačało nazad u cech zachodzić. U hety momant ja pačaŭ ŭdychać ... Pajšoŭ u miedpunkt, tudy ŭžo padciahvalisia pracoŭnyja ŭ abadranych i abharełych robach. Mianie zahruzili ŭ druhuju «chutkuju» i źvieźli.
— Kažuć, što ŭ šmatlikich sintetyčnyja roby prosta płaviłasia na ciele ...
— Tak, heta praŭda. Ja bačyŭ adnaho naohuł biez adzieńnia. Usie zhareła. A na mnie była «chebeška», voś heta i vyratavała. Jana vytrymała tempieraturu i nie ŭspychnuła, jak porach, a pačała tleć. U mianie, darečy, adzieža była taksama, jak va ŭsich, sintetyčnaja, ale «chebešku» ja ŭziaŭ u baćki. Atrymlivajecca, što jana choć i staroha ŭzoru, ale žyćcio vyratavała.
— Kažuć, što na pradpryjemstvie i da hetaha byli pažary?
— Dyk heta byli lohkija ŭzharańni, chutka tušylisia.
— Jak vaša samaadčuvańnie ciapier?
— Zdajecca, usio dobra. Budu čakać, jak buduć haicca apioki.
— Paśla vypiski znoŭ na pracu?
— Pakul ab hetym navat nie dumaŭ. Treba spačatku adnavić pracazdolnaść. Heta na dadzieny momant mianie cikavić bolš za ŭsio.