"Zajčyki" i dramadery
Kropki nad"i"
...I voś užo za viartańnie na hrešnuju ziamlu beduiny ździrali poŭny taryf! Jak rasiejcy za haz :) Piša Alaksandar Kłaskoŭski.
Raspovied pra hrošy z "Pahoniaj" abudziŭ jašče adnu zhadku, humarystyčnaha kštałtu.
Prykancy 90-ch daviałosia trochi pavandravać pa Ehipcie.
A tam na kožnym kroku prosiać (časam navat patrabujuć) "bakšyš". To bok čajavyja. Niezaležna ad taho, nakolki jany zasłužanyja. Tam trochi inšyja tradycyi, inšaja mentalnaść — karaciej, hetaja zaviadzionka nie abciažaranaja nijakimi maralnymi zhryzotami.
Nu kali tabie valizku ŭ numar zanieśli — to jašče zrazumieła. Chacia i ŭ tym vypadku, kali padarožnik, majučy savieckuju vyvučku, bahažu z ruk nie vypuskaje, bakšyš zapatrabujuć usio adno.
I navat kali idzieš pa nabiarežnaj Niła ŭ vijetnamkach (a ŭ čym jašče: +47 u cieni!), za taboj kilametar ciahniecca čyścilščyk abutku z vaksaj i ščotkaj (bačycie, na zdymku za śpinoj). I pry hetym, jak vy ŭžo zdahadalisia, kańkaje na sakramentalnuju temu: "Bakšyš!". Pakul nie dasi adčepnaha.
Ale dzie ty nabiareśsia tych ehipeckich funtaŭ! Heta bahatyja zachodniki dy novyja rasiejcy śmieciać hrašyma na kožnym kroku. A ŭ nas toj valuty, sami razumiejecie, kot napłakaŭ.
I voś ja staŭ śviedkam, jak adzin naš suajčynńnik, atakavany vymahalnikami, prydumaŭ sprytny chod.
Jon zaciemiŭ, što zamiežniki dajuć bakšyš i svaimi nacyjanalnymi kupiurami — roznymi tam eŭra, dalarami dy švajcarskimi frankami.
Miascovy lud i hetyja prezenty braŭ achvotna, viedajučy, što ŭ lubym abmieńniku atrymaje za ich rodnyja funty.
I voś kiemlivy biełarus staŭ davać bakšyš... "zajčykami"!
Kupiury karystalisia vialikaj papularnaściu. Ichniaha ŭładalnika ŭmomant stali ŭvažać za niejkaha bahacieja-tranžyra.
Ujaŭlaju sabie rasčaravańnie amataraŭ bakšyšu paśla vizytu ŭ abmieńnik!
Ale turystyčny aŭtobus tym časam užo imčaŭ praz pustyniu da novaj kropki maršrutu.
Moža, i hrech było tak žartavać nad davierlivym ludam. Ale tut varta zrabić dźvie remarki.
Pa-pieršaje, zusim nie šarahovy ajčynny turyst vinavaty ŭ tym, što "zajčyk" moža ličycca valutaj tolki ź vialikaj dolaj umoŭnaści.
Pa-druhoje, što da maralnaha aspektu, to zaznaču, što i tamtejšyja nasielniki — vialikija humarysty.
Nas, naprykład, dobryja ludzi papiaredzili: nie załaźcie na viarbludaŭ, kab zrabić ekzatyčnaje fota na fonie piramidaŭ!
Tam, darečy, navat palicyjanty na dramaderach patrulujuć (hladzicie zdymak nižej).
Dyk voś, a chto nia viedaŭ pra beduinskija chitryki, dyk toj musiŭ raspłočvacca ŭ litaralnym sensie. Pryčym dvojčy.
Za dazvoł sfatahrafavacca na viarbludzie haspadary brali symbaličnuju sumu. Zamiežnik, raspłyŭšysia va ŭśmiešcy, ad dušy pazavaŭ u roznych rakursach. Ale potym vyśviatlałasia, što samastojna źleźci z naravistaj žyvioliny turyst nia ŭ stanie.
I voś užo za viartańnie na hrešnuju ziamlu beduiny ździrali poŭny taryf! Jak rasiejcy za haz :)
Tak što vaš pakorlivy słuha abačliva sfatahrafavaŭsia asobna ad dramadera.
Fota z archivu aŭtara.