BIEŁ Ł RUS

"Zajčyki" i dramadery

25.12.2006 / 15:12

Alaksandar KŁASKOŬSKI.

Kropki nad"i"

...I voś užo za viartańnie na hrešnuju ziamlu beduiny ździrali poŭny taryf! Jak rasiejcy za haz :) Piša Alaksandar Kłaskoŭski.

Raspovied pra hrošy z "Pahoniaj" abudziŭ jašče adnu zhadku, humarystyčnaha kštałtu.

Prykancy 90-ch daviałosia trochi pavandravać pa Ehipcie.

A tam na kožnym kroku prosiać (časam navat patrabujuć) "bakšyš". To bok čajavyja. Niezaležna ad taho, nakolki jany zasłužanyja. Tam trochi inšyja tradycyi, inšaja mentalnaść — karaciej, hetaja zaviadzionka nie abciažaranaja nijakimi maralnymi zhryzotami.

Nu kali tabie valizku ŭ numar zanieśli — to jašče zrazumieła. Chacia i ŭ tym vypadku, kali padarožnik, majučy savieckuju vyvučku, bahažu z ruk nie vypuskaje, bakšyš zapatrabujuć usio adno.

I navat kali idzieš pa nabiarežnaj Niła ŭ vijetnamkach (a ŭ čym jašče: +47 u cieni!), za taboj kilametar ciahniecca čyścilščyk abutku z vaksaj i ščotkaj (bačycie, na zdymku za śpinoj). I pry hetym, jak vy ŭžo zdahadalisia, kańkaje na sakramentalnuju temu: "Bakšyš!". Pakul nie dasi adčepnaha.

Ale dzie ty nabiareśsia tych ehipeckich funtaŭ! Heta bahatyja zachodniki dy novyja rasiejcy śmieciać hrašyma na kožnym kroku. A ŭ nas toj valuty, sami razumiejecie, kot napłakaŭ.

I voś ja staŭ śviedkam, jak adzin naš suajčynńnik, atakavany vymahalnikami, prydumaŭ sprytny chod.

Jon zaciemiŭ, što zamiežniki dajuć bakšyš i svaimi nacyjanalnymi kupiurami — roznymi tam eŭra, dalarami dy švajcarskimi frankami.

Miascovy lud i hetyja prezenty braŭ achvotna, viedajučy, što ŭ lubym abmieńniku atrymaje za ich rodnyja funty.

I voś kiemlivy biełarus staŭ davać bakšyš... "zajčykami"!

Kupiury karystalisia vialikaj papularnaściu. Ichniaha ŭładalnika ŭmomant stali ŭvažać za niejkaha bahacieja-tranžyra.

Ujaŭlaju sabie rasčaravańnie amataraŭ bakšyšu paśla vizytu ŭ abmieńnik!

Ale turystyčny aŭtobus tym časam užo imčaŭ praz pustyniu da novaj kropki maršrutu.

Moža, i hrech było tak žartavać nad davierlivym ludam. Ale tut varta zrabić dźvie remarki.

Pa-pieršaje, zusim nie šarahovy ajčynny turyst vinavaty ŭ tym, što "zajčyk" moža ličycca valutaj tolki ź vialikaj dolaj umoŭnaści.

Pa-druhoje, što da maralnaha aspektu, to zaznaču, što i tamtejšyja nasielniki — vialikija humarysty.

Nas, naprykład, dobryja ludzi papiaredzili: nie załaźcie na viarbludaŭ, kab zrabić ekzatyčnaje fota na fonie piramidaŭ!

Tam, darečy, navat palicyjanty na dramaderach patrulujuć (hladzicie zdymak nižej).

Dyk voś, a chto nia viedaŭ pra beduinskija chitryki, dyk toj musiŭ raspłočvacca ŭ litaralnym sensie. Pryčym dvojčy.

Za dazvoł sfatahrafavacca na viarbludzie haspadary brali symbaličnuju sumu. Zamiežnik, raspłyŭšysia va ŭśmiešcy, ad dušy pazavaŭ u roznych rakursach. Ale potym vyśviatlałasia, što samastojna źleźci z naravistaj žyvioliny turyst nia ŭ stanie.

I voś užo za viartańnie na hrešnuju ziamlu beduiny ździrali poŭny taryf! Jak rasiejcy za haz :)

Tak što vaš pakorlivy słuha abačliva sfatahrafavaŭsia asobna ad dramadera.

Fota z archivu aŭtara.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła