BIEŁ Ł RUS

Na invalidaŭ i nie invalidaŭ — ludzi tak nie dzielacca!

3.07.2012 / 17:45

dasłała čytačka Maryna Sidarenka

Ja taksama pierakanałasia ŭ hetym siońnia, kali patelefanavała na čyhunačny vakzał z nahody nabyćcia bileta na lačeńnie ŭ Krym.

Mnie adkazali, što ŭkazam № 126 prezidenta RB ad 01.03.2010 biaspłatny prajezd dla invalidaŭ pieršaj hrupy admienieny, i dla supravadžalnika za 50% koštu — toje samaje… Zastalisia tolki invalidy VAV i Hieroi Pracy. Ale ž ich zastalisia adzinki. Značyć, źniaŭšy z astatnich ilhoty — prybytak u dziaržaŭny skarb! Voś jak kłapocicca prezident pra svaich hramadzianaŭ! Naohuł, ja invalid pieršaj hrupy z pryčyny traŭmy aporna-ruchalnaha aparata ŭžo 14 hadoŭ. Spačatku byli choć niejkija lhoty, transpart byŭ biaspłatnym, byli dapłaty na bienzin, pastupova źniali ŭsio — zastalisia tolki leki za 10%, dy i toje z admysłovaha śpisu, pieravažna biełaruskija. Nu i dobra b z usim hetym, ja navučyłasia niejak vyžyvać. Ale voś mocnyja boli vymotvajuć, nohi pieryjadyčna aciakajuć, nielha abuć abutak. U 2007 hodzie ja była ŭ Sakach na lekavańni brudam, dapamahło niašmat. I zaraz voś ja adkładała ź piensii hrošy na pajezdku i lačeńnie ŭ Krym — dy vyjaviłasia — nie los! Lačyłasia u sanatoryi «Biarozka» u Salihorsku — heta były prafiłaktoryj AAT «Biełaruśkalij», ale na ŭsie pracedury, akramia pieršaha pavierchu, dajści nie zdoleła.

Chadžu ja z łokcievym mylicami pieravažna pa chacie, usie leśvicy, bardziury i inšyja ŭzvyššy i niaroŭnaści dla mianie nie dasiahalnyja. Za ŭvieś hety čas ni adzin sacyjalny rabotnik nie adkryŭ dźviery ŭ maju kvateru i nie patelefanavaŭ.
Čałavieka pa dohladzie mohuć pryznačyć, ale dziela hetaha treba, kab jon byŭ nie studentam, nie piensijanieram, nie mieŭ nijakaha prybytku i pražyvaŭ u adnym nasielenym punkcie — i chto heta moža być? Žonka bahataha biźniesmiena — dyk navošta joj patrebnaja ja? Telefanuju z nahody puciovak u adździeł saczabieśpiačeńnia, kažuć: vy z 2002 hoda admaŭlajeciesia. Nu, i dzie moj podpis ab admovie? A ŭ 2010–2011 prapanoŭvali, ale tady, kali choładna i słata.
Pytajusia, a ŭ letni pieryjad — adkazvajuć: usio pradadziena ruskim! Tak, sapraŭdy ŭsio pradadziena ruskim — zastałosia pradać nas!

Voś tak i vyžyvajem invalidy — nie invalidy! Prašu vypadkovych ludziej schadzić u apteku, na poštu, u kramu! Muž jość, ale jon na pracy, a kali, što terminovaje — nu ŭžo vybiraj! Niadaŭna dała adnoj žančynie hrošy, ja jaje piać hadoŭ viedaju, usie prośby dobra vykonvała, ja joj płaciła, praŭda, jana pje. Ale voś paprasiła adpravić pieravod, a jana prapiła hetyja 250 tys. rubloŭ i ciapier nie prychodzić. Niepryjemna — by ŭ dušu plunuli…

Ale što ž zrobiš! Voś takaja proza žyćcia! Lekar na vyklik tolki terapieŭt prychodzić, inšyja śpiecyjalisty nie chodziać, jany zaniatyja. Terapieŭt ciapier na ŭsie vypadki žyćcia.

Pra heta možna kazać biaskonca, ale chto pačuje? Kali svajoj dziaržavie nie patrebnyja jaje hramadzianie, to kamu jany patrebnyja naohuł, i zdarovyja i chvoryja?

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła