BIEŁ Ł RUS

Minčuk znajšoŭ u chlebie čarviaka. Chlebazavod: nie, niemahčyma

6.08.2012 / 16:31

Biełarusy praciahvajuć znachodzić u praduktach «staronnija pradmiety». I kali fakt najaŭnaści na pryłaŭkach «čarvivaj» ryby jašče možna zrazumieć, to čarviak u bochanie — niešta novaje.

«U subotu ŭ kramie «Rodnaja staronka» na pr. Pieramožcaŭ, 49, kupiŭ chleb z «siurpryzam», — paviedamiŭ čytač onliner-a.
— Adkusiŭšy dva kavałački chleba i źjeŭšy ich, ubačyŭ, jak z majho pakinutaha kavałka vyłazić čarviak. Paśla hetaha apietyt źnik jak minimum na dzień. Da hetaha času nie mahu zrazumieć, jak hety čarviak tam apynuŭsia. Dyskredytavać chlebazavod № 3 ci kramu nie chaču, a voś pakazać ludziam, što i ŭ chlebie mohuć być takija žyviolinki, varta. Budźcie pilnyja!»

Chleb «Słavianka ŭzbahačany» byŭ upakavany.

Fatahrafiju pierasłali na chlebazavod. Tam mocna ździvilisia: nikoli, maŭlaŭ, takoha nie było.

«A tam dakładna ničoha nie padmalavana? Bo trapić u chleb čarviaki nie mohuć», — koratka prakamientavali supracoŭniki łabaratoryi.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła