Piensijanierka paskardziłasia ŭ hazietu: jak možna tualetnuju papieru nazvać «Janka»?
Pradajecca… «Janka». Pad takim zahałoŭkam u numary «Źviazdy» za 21 lipienia byŭ źmieščany list spadaryni Pinčuk ź Minska.Pačynaŭsia jon sa staroha aniekdota: maŭlaŭ, adna piensijanierka skardzicca druhoj, što im ciapier u HUMie rabić niama čaho… «Jak heta niama čaho? — nie zhadžajecca taja. — A paaburacca?»
Što admietna, abureńnie našaj čytački vyklikali zusim nie ceny, nie kultura absłuhoŭvańnia — u adździele haspadarčych tavaraŭ, vybirajučy survetki, jana źviarnuła ŭvahu na pryhoža ŭpakavanuju tualetnuju papieru, jakaja nazyvałasia… «Janka». «Vačam nie pavieryła, — pisała žančyna, — chto ž takoje prydumaŭ? I jak jon moh, kali tut, u Biełarusi, niama, vidać, rodu, dzie choć niekaha — dzieda, pradzieda, stryječnaha brata — nie zvali b Ivanam, Jankam; niama dziciačaha sadka, dzie nie było b
Tamu list čytački redakcyja dasłała ŭ miascovy rajvykankam z nadziejaj, što jaho kiraŭnictva, zrazumieŭšy abureńnie patencyjalnych pakupnikoŭ, źviernie ŭvahu na ŭzhadanuju ŭ haziecie pradukcyju, bolš za toje — niejak dalikatna paraić vytvorcam pašukać joj inšuju nazvu.Jak pakazała «raźviedka» (heta značyć, vizit u toj samy HUM), tualetnaja papiera «Janka» vyrablajecca ŭ nas, u Biełarusi — u Škłovie, na papiarovaj fabrycy «Spartak».
Adnak nie… Na vialiki žal. Pavodle aficyjnaha adkazu, jaki pryjšoŭ u redakcyju (cytujem jaho z zachavańniem stylu i ŭ pierakładzie, choć, zhodna ź dziejnym zakanadaŭstvam, jon pieršapačatkova pavinien być na movie zvarotu), «…Asnoŭnaj zadačaj, jakoj kiravałasia AAT «Papiarovaja fabryka «Spartak» pry stvareńni handlovaha znaka «Janka», źjaŭlałasia vyviadzieńnie pradukcyi
Zrabiŭšy jaje paznavalnaj u vačach kančatkovych spažyŭcoŭ, harantavać jakaść tavaru. Zychodzili z pryncypu: nazva handlovaj marki pavinna być zapaminalnaj, vyjava aktualnaj, prostaj u kampazicyi. Pieravaha ŭ vybary koleravaha rašeńnia była addadziena biełaruskaj stylistycy…».
Tut, vidać, varta padkreślić, što čytačka (jana ž — patencyjalny pakupnik albo «kančatkovy spažyviec») suprać toj samaj «biełaruskaj stylistyki», suprać «koleravaha rašeńnia» nie mieła ničoha. Chutčej naadvarot — padkreślivała ŭ liście, što tavar dosyć pryhoža ŭpakavany. Ale ž nazva…
Što da jaje —
Voś tak. Značyć, nie varta, tak by mović, prydziracca, šukać «kryminał» — usio tut pravilna i tak, jak naležyć. Čytaj: na miescy, na pradpryjemstvie, nazvu handlovaj marki prydumali; «naviersie», u Nacyjanalnym centry intelektualnaj ułasnaści, jaje ž padtrymali i vydali adpaviedny dakumient… A tamu — u dobry šlach! Niachaj vychodzić naš «Janka» — «na rynak Biełarusi i krain SND»!
Niachaj, zdavałasia b…
Ale ž niejak niajomka (jašče miakka kažučy), što hetakim našym, hetakim biełaruskim mužčynskim i žanočym, ułasnym imiem (a tym bolš — imiem šanoŭnaha kłasika!) my, biełarusy, nazvali nie ajčynnyja, skažam, meblevyja harnitury, nie novuju liniju kaściumaŭ albo sukienak ź lonu, navat nie cukierki, nie chleb, a… tualetnuju papieru.
Zhodny: vyrab jaje — taksama sprava patrebnaja i niaprostaja, rehistracyja nazvy — taksama. Ale ž kali jana nie pryvablivaje pakupnikoŭ, a naadvarot, aburaje (pra što spraviadliva napisała naša čytačka), mahčyma, jość sens prydumać štoś inšaje?
Ci nie tak?