BIEŁ Ł RUS

Nadzieja Katkaviec: Ničoha lepšaha, ničoha razumniejšaha za ahraharadki nielha było prydumać - hutarka

16.11.2012 / 11:00

Voś užo bolš čym paŭhoda prajšło, jak Nadzieja Katkaviec uznačaliła Departamient ahrapramysłovaj palityki Jeŭrazijskaj ekanamičnaj kamisii ŭ Maskvie. Za hety čas dała intervju ŭžo niekalkim biełaruskim hazietam, bo ličyć znosiny z žurnalistami častkaj svajoj pracy. Kalehi ž lubiać eks-namieśnika ministra sielskaj haspadarki Biełarusi za toje, što jana, akramia «pierasušanaj» infarmacyi i lišku ličbaŭ, zaŭsiody znojdzie «žyvoje» słova i trapnaje paraŭnańnie… I z pačućciom humaru (jakoje, jak pryznałasia sama Nadzieja Mikałajeŭna, dapamahaje naładžvać dziełavyja suviazi) u hetaj žančyny-kiraŭnika ŭsio ŭ paradku. «Čakajcie. Budu praz hadzinu», — na poŭnym surjozie adkazvaje na moj telefonny zvanok Nadzieja Katkaviec… i praź siekundu źjaŭlajecca z uśmieškaj u dźviarach haścinnaha biełaruskaha pasolstva ŭ Maskvie, dzie my i pahutaryli za kubačkam kavy.

Pra łomku, zatory i nadnacyjanalnyja intaresy

— Nadzieja Mikałajeŭna, ci strašna vam było mianiać pracu, miesca žycharstva?

— Toje, čym ja zajmałasia apošnija dva hady na pasadzie pieršaha namieśnika ministra sielskaj haspadarki i charčavańnia (u składzie pracoŭnaj hrupy ad Biełarusi ŭdzielničała ŭ vypracoŭcy pahadnieńnia ŭ ramkach Adzinaj ekanamičnaj prastory. — Aŭt.), płaŭna pieraciakło ŭ ciapierašniuju pracu. Nieskładana było ŭniknuć u zadačy, jakija stajać pierad departamientam, bo jany vyciakajuć z zadač Mytnaha sajuza i ŭžo pryniataha pahadnieńnia. Tamu pieramieny prajšli spakojna, u mianie nie było absalutna nijakaj łomki. Što datyčycca pierajezdu, to, naturalna, Minsk i Maskva — usio ž taki roznyja harady. Ale ja ŭžo paśpieła pryzvyčaicca da zatoraŭ na maskoŭskich darohach. Kali treba chutčej vyrašyć pytańnie — karystajusia hramadskim transpartam.

Mama zachvareła, tamu kožnyja vychadnyja lataju dadomu ŭ Minsk. I, kab nie hublać čas u darozie, da aeraporta dabirajusia na elektraciahniku.

— Lubicie latać?

— Nie mahu skazać, što lublu. Ale nie bajusia.

— A čaho baiciesia?

— (Zadumvajecca). Nie viedaju. Nie mahu skazać, što jość niešta takoje vidavočnaje, čaho ja bajałasia b. Nie bajusia viečaram prajścisia pa horadzie. Spakojna zastajusia adna ŭ kvatery…

— Nie adčuvajecie siabie adzinokaj u čužym horadzie?

— Z takim intensiŭnym hrafikam žyćcia i pracy praktyčna nie maju na heta času. A kali jakaja volnaja chvilina i źjaŭlajecca, tut ža znachodžu, čym siabie zaniać.

Drenna, što my sustrelisia nie ŭ mianie doma. Ja b vam pakazała, jakija pryhožyja dyvany mianie navučyli vybivać (nie vyšyvać, choć vyšyvać ja taksama ŭmieju) ihołkaj na tkaninie.
Mnie dapamahaje siabroŭka: jana maluje kontur karciny, a ja zatym pa hetym kontury nanošu nitki. Niadaŭna aformiła ŭ ramku vialikuju karcinu z palmami, ciapier vybivaju lebiedziaŭ.

— Ci ciažka było pieraaryjentavacca z nacyjanalnych intaresaŭ na nadnacyjanalnyja?

— Nie. Amal 9 hadoŭ ja prapracavała namieśnikam i pieršym namieśnikam ministra sielskaj haspadarki i charčavańnia Biełarusi. Za hety čas papoŭniŭsia nie tolki moj bahaž viedaŭ, ale i bahaž znajomstvaŭ. U luby momant mahu patelefanavać byłym kaleham, namieśnikam ministra, kali treba — vyjści i na ministra pa rašeńni niejkaha vielmi važnaha pytańnia. Viedaju ministraŭ, namieśnikaŭ ministraŭ, načalnikaŭ hałoŭnych upraŭleńniaŭ, dyrektaraŭ departamientaŭ Kazachstana i Rasii. Kali ŭźnikaje nieabchodnaść, telefanuju im, kab prakansultavacca ź imi.

I nikolki nie saromiejusia hetaha. Ja vielmi kantaktny čałaviek, lohka znachodžu ahulnuju movu ź ludźmi. Heta jakaść dapamahaje mnie i na novaj pasadzie.

— A jak časta ciapier davodzicca jeździć u kamandziroŭki?

— Kamandzirovak, viadoma ž, nichto nie admianiaŭ. Pa-mojmu, nielha, siedziačy ŭ kabiniecie, zrazumieć, što ŭsio, što ty robiš, pravilna. Bolš hłyboka ŭniknuć u sutnaść spravy lahčej na miescy. My ŭ departamiencie raspracoŭvajem pravavyja normy, jakija paśla buduć prymianiacca na miescach. Tamu treba vyjazdžać tudy, razmaŭlać ź biznesmienami, pradstaŭnikami hramadskich arhanizacyj. Za 6 miesiacaŭ ja tolki ŭ Astanie była ŭžo dvojčy. Vielmi važna, kab naša rabota nie išła ŭ razrez z toj palitykaj, jakaja viadziecca krainami-ŭdzielnicami Mytnaha sajuza. Naadvarot, jana pavinna abjadnać i pamnožyć toj patencyjał, jaki maje kožnaja z troch krain.

Pra starannaść, ahurki i dastojnuju zarpłatu

— Što sa zroblenaha na minułaj pasadzie — asablivaja nahoda dla honaru?

— U ministerstvie ja, viadoma, nie arała, nie siejała i nie daiła. My z kalehami raspracoŭvali nieabchodnyja dakumienty pa subsidziravańni sielskaj haspadarki, pa pryciahnieńni inviestycyj u sielskahaspadarčuju vytvorčaść… Imknulisia stvaryć maksimalna kamfortnyja ŭmovy dla sielskahaspadarčych arhanizacyj. Dumaju, što heta ŭ nas atrymlivałasia.

Prynamsi, ja starałasia maksimalna. Da svajoj pracy zaŭsiody staviłasia vielmi adkazna.
Kuryravała ŭ ministerstvie takija surjoznyja kirunki jak ekanomika, finansy, źniešnieekanamičnaja dziejnaść. Pryjemna było nazirać, jak z hoda ŭ hod pavialičvajecca kolkaść haspadarak, jakija efiektyŭna pracujuć.

— A jakuju zadaču pierad saboj stavicie ciapier?

— Vypracavać prajekt pahadnieńnia pra ŭzhodnienuju ahrapramysłovuju palityku krain-udzielnic Mytnaha sajuza. Tak, navošta siońnia ŭ Biełarusi vyroščvać ćviordyja hatunki pšanicy? Jany apryjory nie vyrastuć, bo hleba i ŭmovy nadvorja dla hetaj kultury nie padychodziać, čaho nie skažaš pra Kazachstan. Ci vytvorčaść kaniny… Heta naohuł nacyjanalny pryjarytet našych kazachskich partnioraŭ. Zatoje ŭ Stolinskim rajonie pieravytvorčaść z ahurkami. Takaja ž situacyja z harodninaj i ŭ Padmaskoŭi. A ŭ tym ža Kazachstanie takoj pradukcyi nie chapaje. Usio heta treba ŭličyć i źvieści ŭ adzinym pahadnieńni. Čym bolš efiektyŭna budzie vykarystoŭvacca patencyjał Mytnaha sajuza pa ŭsich kirunkach, tym bolš upeŭniena my budziem adčuvać siabie ŭ suśvietnaj ekanamičnaj prastory. Pierakanana, što kali budziem pracavać razam, to zmožam nie tolki zabiaśpiečvać sielhaspradukcyjaj pa prymalnych cenach svajo nasielnictva, ale i vystupać adzinym mahutnym pastaŭščykom sielhaspraduktaŭ na suśvietnyja rynki, ustaloŭvać suśvietnyja ceny.

— Jak čałaviek, jaki šmat hadoŭ adpracavaŭ u sielskaj haspadarcy, jakoj vy bačycie budučyniu biełaruskaj vioski?

— Usio mienš i mienš ludziej choča žyć u vioscy, pracavać u sielskaj haspadarcy. Prablema hetaja charakterna nie tolki dla našaj z vami radzimy. Ale Biełaruś u hetym płanie ruchajecca ŭ pravilnym kirunku: na moj pohlad, ničoha lepšaha, ničoha razumniejšaha za ahraharadki nielha było prydumać. Bo nasieleny punkt biez dobrych daroh, suviazi, biez kram, biez kulturnych ustanoŭ, škoł nie maje budučyni. Budučynia ž APK, na moj pohlad, za sielhasarhanizacyjami, jakija i dalej pavinny praciahvać uzbujniacca, za prahresiŭnymi technałohijami i surjozna abučanymi maładymi kadrami.

A jany siońnia patrabujuć nie tolki dastojnaj zarpłaty, ale i kamfortnych umoŭ žyćcia. Heta pravilna. Žančyna ŭ vioscy pavinna mieć mahčymaść i ŭ kino schadzić, i manikiur zrabić, i pryčosku… A nie być, prabačcie za paraŭnańnie, «łamavikom».

Pra Jasieldu, vialikuju haspadarku i Ivana Hroznaha

— Siabie vy adčuvajecie viaskovaj žančynaj abo haradžankaj?

— Adnaznačna, viaskovaj. Ja naradziłasia i vyrasła ŭ vioscy. Bolšuju častku śviadomaha žyćcia adpracavała ŭ sielskaj miascovaści: ekanamistam, buchhałtaram, staršynioj haspadarak. I tolki apošni čas ja ŭmoŭna haradski žychar. Bo i ład žyćcia, i prablemy, i pracoŭnyja momanty — usio adnaznačna źviazana ź vioskaj. Maja mama žyvie pad Minskam, u vioscy Atolina. I ja, choć i maju kvateru ŭ Minsku, usio roŭna na vychadnyja pryjazdžaju mienavita tudy. Časta byvajem my i ŭ baćkoŭskim domie ŭ Ivanaŭskim rajonie Bresckaj vobłaści. Tam takaja cudoŭnaja pryroda! Pobač ź vioskaj dva voziery z čystaj vadoj. Na adnym ź ich dahetul žyvuć lebiedzi. Niedaloka les, raka Jasielda.

— Raskažycie pra svaich baćkoŭ.

— Tata pamior 6 hadoŭ tamu. Mamie 76 hadoŭ sioleta spoŭniłasia.

— Baćki ŭsio žyćcio pryśviacili sielskaj haspadarcy?

— Tak, mama pracavała ŭ kałhasie dajarkaj, tata — žyviołavodam na fiermie. I doma ŭ nas, kolki siabie pamiataju, była vialikaja haspadarka. My z bratam zmałku dapamahali baćkam.
I siońnia, kali pryjazdžaju pa vychadnych, z zadavalnieńniem dapamahaju mamie sadzić i kapać bulbu. Jana dahetul trymaje i parasia, i kurej, bo pa-inšamu ŭžo nie moža.

— Kim chacieli stać u dziacinstvie i jakuju rolu baćki adyhrali ŭ vašym vybary?

— Mnie vielmi padabajecca historyja. U lubym prajaŭleńni: i muziei, i filmy, i knihi. U mianie i ciapier kala łožka na tumbačcy lažyć knižka pra Ivana Hroznaha.

Žartuju, što, kali pajdu na piensiju, mabyć, pieravučusia i budu ekskursavodam muzieja Vialikaj Ajčynnaj vajny (uśmichajecca). I pastupać paśla škoły chacieła na histfak Bresckaha piedinstytuta.
Ale dziakujučy adnamu momantu majo žyćcio vyruliła ŭ zusim inšym kirunku. Kali ja zakančvała 10 kłas, da nas u škołu pryjechaŭ vykładčyk ź Biełaruskaj sielskahaspadarčaj akademii. I ahitavaŭ pastupać u Horki. Takim čynam ja razam ź jašče tryma adnakłaśnikami apynułasia ŭ sielhasakademii. Baćki tut mnie nie ŭkazvali. Heta było vyklučna majo rašeńnie.

I jano akazałasia pravilnym. Ciapier ni ab čym nie škaduju. Ja vielmi lublu svaju rabotu.

— Ciapier bolšaść viaskovaj moładzi prahnie pierajechać u horad. Niaŭžo vas nikoli nie pužała pierśpiektyva zastacca žyć i pracavać u vioscy?

— Štodzień pa darozie ŭ škołu i sa škoły ja prachodziła kala administracyi miascovaha kałhasa. U toj čas tam hałoŭnym ekanamistam pracavała Jeŭdakija Kandziareška. Ja išła i ŭjaŭlała siabie ŭ roli Jeŭdakii Michajłaŭny. Tady ja, viaskovaja dziaŭčyna, pra bolšaje i maryć nie mahła (uśmichajecca).

Pra piražki, niaviestak i mužčynski charaktar

— A ŭ kvatery ŭ vas jość lubimaje miesca?

— Tak, kuchnia. Ja lublu hatavać.

— I što lepš za ŭsio atrymlivajecca?

— Kali času mała, to rablu syrniki, mučnyja bliny. Rybu možna vielmi chutka zapiačy ŭ duchoŭcy. A kali jość čas, to ja zajmajusia piražkami. Maje dzieci vam mohuć raskazać. Ja zamiešvaju šmat draždžavoha ciesta i načyniaju jaho tym, što jość pad rukami. Sasiskami, varanaj kaŭbasoj, tušanaj kapustaj, vareńniem, zhuščonkaj… Pryhožyja takija atrymlivajucca. Pa vialikich talerkach ich raskładaju i, kali łaska, chto z čym lubić, častujciesia. Taksama lublu dahladać dekaratyŭnyja kvietki.

U mianie ŭ haradskoj kvatery kala dvuch dziasiatkaŭ vialikich padłohavych vazonaŭ ź imi.

— Zatoje ŭžo daryć ich jość kamu: nakolki ja viedaju, u vas ažno čatyry syny.

— Try syny ŭ mianie žanatyja, jany ŭžo atrymali vyšejšuju adukacyju. Małodšamu ž, Siarhieju, 22. Jon student Biełaruskaha ahrarna-techničnaha ŭniviersiteta.

— A prafiesii starejšych synoŭ źviazany ź sielskaj haspadarkaj?

— Andrej u mianie inžynier-ziemleŭparadčyk. Jon žyvie ŭ vioscy Atolina, vielmi šmat babuli dapamahaje. Razam jany ŭpraŭlajucca z chatniaj haspadarkaj. Alaksiej, jak i ja, ekanamist sielhasvytvorčaści, pracuje ŭ sielskahaspadarčaj arhanizacyi našaha inviestara z Hiermanii ŭ Smalavickim rajonie. Vital — inžynier-miechanik. Pracuje ŭ Biełahraservisie. Svajoj pracaj zadavoleny bolš za bratoŭ. Siarhiej, kali advučycca, taksama budzie inžynieram-miechanikam.

— Ličycie siabie ščaślivym čałaviekam?

— (Nie razdumvajučy). Tak.

— Što dla vas ščaście?

— Usio toje, što mianie akružaje. Bytavyja ŭmovy ŭ mianie dobryja. Maja praca mnie padabajecca.

Ja z zadavalnieńniem idu na pracu. Kali prylataju dadomu, mianie zaŭsiody sustrakajuć syny, niaviestki, unuki. Siamja ŭ mianie vialikaja i družnaja. Što jašče treba dla ščaścia?

— Vy dobraja śviakroŭ?

— Kali ŭ siemjach maich dziaciej uźnikaje niejkaje nieparazumieńnie, ja zaŭsiody na baku svaich niaviestak. I ŭpeŭniena, što heta pravilnaja pazicyja.

— A kiraŭnik?

— Liču, što pracoŭnaja dyscyplina pačynajecca ź siabie.

U mianie matematyčny skład rozumu i mužčynski skład charaktaru. Nikoli nie stanu ŭ kalektyvie abmiarkoŭvać padnačalenaha niehatyŭna. Kali pra niekaha i havorym, to tolki ŭ nastupnym płanie: «U čałavieka biada — moža, jamu treba niečym dapamahčy».

— Jakoje pytańnie chacieli pačuć ad mianie?

— Tak adrazu i nie skažaš. Davajcie damovimsia, što projdzie niejki čas, i my znoŭ sustreniemsia. Naprykład, paśla Novaha hoda.

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła