Adam Hlobus. Natatki z "Kišennaj historyi kultury"
№ 22 (119) 1998 h.
Adam Hlobus
Litaratura
natatki z «Kišennaj historyi kultury»
* * *
U biezdapamožnych litarataraŭ, zazvyčaj, jość adna jarkaja rysa, jany — talenavityja zajzdrośniki.
* * *
Hrešniki, zabojcy, tyrany znachodziać miesca ŭ pamiaci čałaviectva značna lahčej za pasłuchmianych, ścipłych i śviatych ludziej, pačytaj padručniki historyi.
* * *
Najpieršaja zadača kamercyjnaj litaratury — rastyražavać kaštoŭnaje j pradać jak maha tańniej.
* * *
Ehaistyčny litaratar musić admaŭlacca ad ramiastva, bo jahonaja patreba — padabacca sabie, a nie suciašać i zabaŭlać inšych, čužych, natoŭp, jak heta robiać prafesijnyja beletrysty.
* * *
Piśmieńnik-liśliviec-prafesijanał vydatna viedaje, što nivodzin z tyranaŭ nie admoviŭsia ad svaich litaraturnych partretaŭ, aŭtabijahrafijaŭ i chvalebnych himnaŭ, z hetaha prafesijanał i žyvie.
* * *
Kožnaja kniha, vypraŭlajučysia ŭ śviet, ryzykuje sutyknucca ź nierazumieńniem i nieprymańniem. Jana, jak karabiel, płyvie ŭ čužy śviet, akrylenaja spadziavańniem na dabrazyčlivuju j siabroŭskuju sustreču, ale, robiačy knižki, ja ŭzbrojvaju ich usimi viadomymi mnie srodkami. Vorahaŭ zaŭsiody bolej, čym siabroŭ.
* * *
Zahnanaja ŭ kut žyvioła moža zreahavać refleksam padmannaj śmierci. Padobnaje adbyvajecca ź litarataram u tatalitarnaj krainie. Jon źniščaje svajo proźvišča, knihi vychodziać ananimna. I jak pad čas padmannaj śmierci žyvioła znachodzicca ŭ ekstremalnaj napružanaści, tak i ananimny tvor kancentruje ŭ sabie maksymum intelektualnaha supracivu.
* * *
Litaratura budujecca jašče j na strachu, što niezanatavanyja dumki źniknuć.
* * *
Ekstremalny litaraturny tvor — karotkaja, błytanaja, pieradśmiarotnaja zapiska.
* * *
Nakolki štodzionnaja hazeta dyjalektyčnaja, nastolki kniha metafizyčnaja.
* * *
Dla mnohich litarataraŭ asnovaju acenki napisanaha słužać: pa-pieršaje, kolkaść vykładzienych na papieru znakaŭ, što pryroŭnivajucca da hrašovych adzinak; pa-druhoje, kolkaść asobnikaŭ addrukavanaj knihi, što istotna ŭpłyvaje na zarobak. Asudžać i paprakać za taki padychod da litaraturnaje pracy nielha. Naadvarot, takija pavodziny litaratara treba chvalić na kožnym skryžavańni. Što ja j rabiŭ.
Tolki mnie da dušy inšyja kryteryi... Lublu najaŭnaść u tekście niečakanych i paradaksalnych dumak i razvah, šanuju lapidarnaść i niešmatsłoŭnaść, pavažaju niakidkuju prychavanuju suviaź z tvorami vialikich papiarednikaŭ i radujusia amaralnaści aŭtara, amaralnaści z punktu hledžańnia masavaj śviadomaści.
* * *
U samaha biazdarnaha litaratara jość choć by adzin prychilnik, zvyčajna na hetuju rolu pahadžajecca žonka.
* * *
Čytača možna padmanuć tolki adzin raz, a potym davodzicca mianiać pseŭdanim.
* * *
Niečakanaja kancoŭka naveły zaŭsiody iłžyvaja.
* * *
Talent litaratara, jak i luby inšy talent, tabie doryć pryroda. Asnoŭnaja prablema talenavitaha čałavieka ŭ tym, kab najaŭnaść talentu jamu daravali ludzi.
* * *
Dobryja knihi robiacca z dobrych knih, a kiepskija — z hazetaŭ, z časopisaŭ, z televizii j internetu.
* * *
Kali mnie kažuć: «A ja viedaju, pra što budzie tvajo nastupnaje apaviadańnie...», ja abaviazkova dapytvajusia pra zdahadki j versii, kab nie napisać čužoha.