RECENZII
№ 12 (133) 1999 h.
RECENZII
Płavilščyki rasy
U Vilni vyjšła kniha vybranych vieršaŭ Słavamira Adamoviča. Kniha nazyvajecca «Płavilščyki rasY» — abo rAsy — tut śviedamaje dvoječytańnie. «Płavilščyki rasy» — kniha, jakaja abjadnoŭvaje ŭsio lepšaje z papiarednich, jak byccam źbiraje ślady paeta, raskidanyja ŭ časie i prastory. Adamovič — taja postać, bieź jakoj nie ŭjavić sabie siońniašniaj Biełarusi. Dastatkova zhadać stvorany im palityčny perfomans — arhanizacyju «Pravy revanš», 10-miesiacovaje źniavoleńnie ŭ turmie za vierš «Ubiej priezidienta» albo publična ŭ znak pratestu suprać pryhniotu zašyty sabie rot. A taksama vieršy...
Daviedki praz teł. (017) 227 78 92
JUBIŁJeJNY TALER
Jak heta dobra — padyści da stojki, i dźviaknuć pierad barmenam vialikaj ryflonaj čyimści profilem manetaj: «Dva pivy, mnie i siabru». Skiravanaja vialikim palcam ruki, maneta bliskanie paŭkołam i trapić akurat u spodačak. Heta styl.
Mahčyma, z słova «styl» varta pačynać luby raspovied pra Słavamira Adamoviča. Vyjava profila Adamoviča moža ŭpryhožyć luby tytuł, luby medal, navat trybunu. Interviju palityčnaha lidera, pramova padsudnaha, vystup paeta... Kažuć, styl žyćcia aŭtara «Zabi prezydenta» — heta pravakacyja.
Kali ŭziać paniatak «žyćcio» jak štości, što zastajecca pa-za momantam stvareńnia paezii, kali akreślić jaho jak toje «lišniaje», što ŭvieś čas treba adsiakać, kab stvaryć vierš, dyk ci dla čytačoŭ pryncypova, jakoje jano — žyćcio paeta, stylovaje ci nie stylovaje? Zrešty, nastupaje momant, kali i sam stvaralnik paezii adsiakajecca ad pładoŭ svajoj tvorčaści jak «lišniaje». Tady zastajucca vieršy, i...
Jość dumka, što Adamoviču varta było b naradzicca ŭ 30-ch hadoch, u čas šyrokich kapielušoŭ i kaŭnieraŭ, srebnych parttabakaŭ i «koltaŭ». Ale ja sprabuju ŭjavić sabie pomnik paetu Słavamiru Adamoviču, vykanany ŭ styli zaradžeńnia klasycyzmu ŭ roskvit napaleonaŭskaj epochi. Epalety, batforty, špaha, uźniataja napierad, u bok, dzie čakajuć novyja pieramohi. Mahčyma, možna abyjścisia i biez epaletaŭ, ale pomnik musić być hrandyjoznym, na vieličeznym pjedestale. Pjedestał azdobiać sceny z žyćcia Słavamira Adamoviča. Koła zamknułasia? Nie. I nia tolki tamu, što hetyja sceny my viedajem ź jahonych repartažaŭ-dziońnikaŭ. Praz sto hadoŭ sceny źmieniacca na mityčnyja.
Reč u tym, što Adamovič nia jość paetam, jaki ŭ samotnaj paŭciemry piša vieršy ŭ spadzievie na śvietły rozum naščadkaŭ. Jon tvorca REALNYCH SYTUACYJAŬ. Kali žadajecie, jon aktor-vykanaŭca ŭłasnych pjesaŭ, u jakich hledačy, pa svajoj voli ci nie, biaruć udzieł. Heta minijatury, jakija składajucca ŭ adzinuju fejeryju lubovi da Baćkaŭščyny, Žančyny i Zbroi... Stop.
Mahčyma, heta słovy z encyklapedyčnaha daviednika kanca XXI-ha st., jakija buduć napisanyja na sšytkach biełaruskich školnikaŭ jašče pry žyćci paeta... Heta sapraŭdy stałasia b kołam, kštałtu taho, pa jakim pajšło imia, naprykład, Puškina. Adamovič taksama «duelant», «pazer», «donžuan» i «skandalist». Pry tym jon adziny ź niamnohich paetaŭ, da jakich niemahčyma nalapić jarłyki «pjanstva», «samahubstva», «nia toj aryjentacyi», «suchotnaści», albo «nie taho pachodžańnia»... Ci značyć heta, što jamu pahražaje los «vovački» — papularnaść navyvarat?
Adamovičava praha vyplesnuć ułasny suśviet hetkaja ž mocnaja jak praha zafiksavać navakolnuju realnaść. Jon stvaraje «dziońniki», «bytavuchi», «spravazdačy», «zborniki dakumentaŭ»... Kali b jon zdoleŭ, jon by na kožnaj rečy pastaviŭ ułasny podpis pad dataj, kali jon spryčyniŭsia da hetaj rečy — da žyćcia, jakoje štoraz «tolki pačynajecca».
Adamovič stvaraje vialiki raman, jaki «abarviecca na pałovie słova» i jaki čytač budzie prahnuć praciahvać samastojna... Mahčyma, adnym ź siužetaŭ hetaha praciahu budzie scena ŭ staličnym bary, dzie, dźviaknuŭšy manetaj z profilem biełaruskaha hieroja, nieviadomy Vialiki Paet pračytaje siabru svoj pieršy vierš. Toj samy, dziela jakoha zmahajecca Adamovič.
Sieviaryn Kviatkoŭski
Muzyčnaja adukacyja
V.Skorabahataŭ. Zajhrali spadčynnyja kuranty. — Miensk.: Technalohija, 1998. — 154 s. — ISBN 985-6234-59-X
Biełarusy — nacyja nadzvyčaj muzyčnaja. Ledźvie nia čverć nasielnictva (uklučajučy «vyšejšaje dałžnasnoje lico») moža pachvalicca pačatkovaj muzyčnaj adukacyjaj — hetamu paspryjali adkrytyja za savieckim časam muzyčnyja škoły, dzie za 16 rubloŭ u kvartał jasnavokija sialanskija (i haradzkija) dzietki avałodvali pieršapačatkovymi navykami hrańnia na čym-niebudź (standartny nabor — bajan, akardeon, cymbały). Kožny centar sielsavietu (praściej kažučy — «kust») ličyŭ spravaj honaru mieć muzyčnuju škołu, nia kažučy ŭžo pra vialikija harady: tam što ni SŠ, to ledź tabie nia chor Piatnickaha. Jak i ŭsialakaja inšaja adukacyjnaja ŭstanova, muzyčnaja škoła spałučała navučalnyja zadačy z zadačami vychavaŭčymi — pierš za ŭsio źviartałasia ŭvaha na vychavańnie patryjatyzmu. Dzie-dzie, a tut zapaviet pravadyra pra prava nacyjaŭ na samavyznačeńnie šanavaŭsia i vykonvaŭsia — navučalnaj prahramaj, akramia specyjalnaści, teoryi muzyki, choru i h.d., była praduhledžanaja takaja ekzatyčnaja dyscyplina, jak biełaruskaja muzyčnaja litaratura, adznaka za jakuju išła ŭ «Paśviedčańnie ab skančeńni...»
Tamu, pabačyŭšy knihu V.Skorabahatava «Zajhrali spadčynnyja kuranty», jakaja, pavodle remarki, jość dapamožnikam z historyi biełaruskaj muzyki, kožny pačatkova-muzyčna-aśviečany biełarus — utajmavaŭšy vadaspad asacyjacyjaŭ, vyklikanych słovam «kuranty», pačynaje lichamankava restaŭravać svaje viedy ŭ hetaj halinie. U bolšaści vypadkaŭ usie namahańni akazvajucca marnymi. Časam — zdarajucca i takija cudy — pryhadvajucca 2-3 proźviščy (Čurkin, Ałoŭnikaŭ, Aładaŭ), 1-2 opery (pra niemcaŭ i partyzanaŭ abo pra drennaha pana i ščaślivaje žyćcio kałhaśnikaŭ u finale). Tamu kniha pra biełaruskuju muzyčnuju spadčynu vyklikaje ŭ čytackaj aŭdytoryi kali nia lohki šok, dyk ździŭleńnie — dakładna. Adnak usio pa paradku.
Pa-pieršaje — aŭtar V.Skorabahataŭ. Tut mnoha kazać nia treba — čałaviek dobra i zasłužana viadomy: operny śpiavak, muzyčny krytyk, laŭreat šmatlikich premijaŭ, jaki, plus da ŭsiaho, jak kazaŭ adzin pałkoŭnik, šče j «siečiot pa-biełarusski», — kamu, jak nie jamu, było napisać takuju pracu?
Sutnasnaje razumieńnie farmalnaj struktury knihi — «spałučeńnie». Tak, jaje budova jość spałučeńniem niekalkich chranalahičnych pryncypaŭ: eŭrapiejskaje chranalahičnaje tradycyi (baroka — klasycyzm — ramantyzm), biełaruskaje, «miascovaje» tradycyi («załaty viek», «našaniŭski peryjad») i, tak by mović, «chranalohii asobaŭ», jakija ź vialikaj ciažkaściu ŭkładajucca ŭ ramki zhadanych tvorčych metadaŭ (A.Radzivił, M.K.Ahinski, S.Maniuška).
Adroźnieńnie hetaha vydańnia ad bolšaści padručnikaŭ i navučalnych dapamožnikaŭ u tym, što tut biełaruskaja muzyčnaja kultura nie razhladajecca asobna ad hramadzka-palityčnaha i ahulnakulturnaha kantekstu (jak biełaruskaha, tak i suśvietnaha), adnak aŭtar nikoli nie zabyvajecca na fonavy charaktar takich «ahulnych» źviestak i, adpaviedna, nia robić na ich značnych akcentaŭ. Prailustravać heta moža kampazycyja niekatorych raździełaŭ, jakaja nahadvaje ruch ad kraju śpirali da siaredziny: aŭtar pačynaje z najbolš ahulnych źviestak, pastupova ściskajučy koła. Mirhnuć nie paśpieješ, jak apynajeśsia ŭ huščary muzyčnaje terminalohii («huščar» — heta, badaj što, zanadta — aŭtar davoli strymana joj karystajecca, demanstrujučy redkaje siarod navukoŭcaŭ razumieńnie taho, što kniha — jana na toje, kab jaje čytali).
Adzinaje, što zastałosia pa-za ŭvahaj — heta ŭłasny ŭniosak aŭtara ŭ raźvićcio biełaruskaje muzyki, jakomu budučyja składalniki takoha kštałtu vydańniaŭ, biezumoŭna, pryśvieciać nie adnu staronku.
Andrej Skurko
Pamiežnaje pytańnie
V.Janin. Novhorod i Litva: pohraničnyje situacii XIII-XV viekov. — Maskva: Vyd-va Mask. un-ta, 1998. — 216 c. Nakład 1500 as. ISBN 5-211-03739-1
Čamuści tak zdarajecca, što knihi pra miežy Biełarusi ŭ daŭniejšy čas źjaŭlajucca chutčej u Polščy ci Rasiei. U Biełarusi pra heta pisać, zdajecca, amal niemahčyma. Voś i apošnim razam nas paradavaŭ niastomny daślednik, rasiejski akademik V.Janin. Jaho praca pryśviečanaja śvietłaj pamiaci Ehidyjusa Banionisa, jaki zaŭčasu pamior i nia zdoleŭ skončyć usie zadumanyja daśledavańni pa dyplamatyčnaj historyi Viałkaha Kniastva Litoŭskaha.
Kniha V.Janina šmatplanavaja, što i vyklikała padzahałovak «Pamiežnyja sytuacyi». Jakich tolki prablem nie paŭstaje na pamiežžy! Adno z asnoŭnych — vyznačyć, dzie toje samaje pamiežža prachodzić, što dla siaredniaviečča zusim nia prosta. Da taho — jak uźnikła pamiežža, u čym jaho sutnaść. Voś dla vializnaj Naŭharodzkaj respubliki XV st. pamiežža z VKŁ — nia prosta linija, hetaja jašče niekalki vałaściej, jakija choć i naležać administracyjna Vialikamu Noŭharadu, ale danina ź ich, «čornaja kuna», idzie ŭ skarb vialikich kniazioŭ litoŭskich. V.Janin prapanuje ŭžo druhi varyjant tłumačeńnia, jak źjaviŭsia taki dziŭny paradak. Razhladajucca inšyja siužety: datavańnie kompleksu dakumentaŭ CHII st. pra ŭładkavańnie Smalenskaj japarchii (taho samaha, dzie ŭpieršyniu ŭpaminajucca harady Kryčaŭ, Prupoj, Łučyn), datavańnie «Śpisu haradoŭ ruskich dalokich i blizkich» XIV st. (taho, dzie ŭ pieršy i apošni raz pryhadany horad Niamiha), pra litoŭskich kniazioŭ na słužbie ŭ Naŭharodzkaj respublicy dy inš. Niama dzie bolš padrabiazna daviedacca pra paśpiachovy pachod Vitaŭta na pskoŭski horad Kałožu ŭ 1406 h., žychary jakoha byli vyviedzienyja ŭ pałon i ŭtvaryli Kałoskaje pradmieście ŭ Harodni (adsiul i Kałoskaja carkva). Upieršyniu adšukany vierahodnyja hienealahičnyja karani zahadkavaha kniazia Ramana Litoŭskaha, što ŭ XIV st. słužyŭ Noŭharadu. Zdajecca, što heta Raman Fiodaravič, unuk Alhierda, uładalnik Kobryniu. I što za dziva? Voś byŭ ža pinski kniaź Narymont pieršym słužyłym lićvinam u Vialikim Noŭharadzie. Chacia stop, nia pieršym. Pieršym byŭ usio ž znakamity Davyd Haradzienski, jaki astalavaŭsia ŭ Noŭharadzie ŭ 1322 h. Darečy, hety epizod u žyćci znakamitaha vajara nijak nia zhadvajuć ajčynnyja historyki, a taksama i V.Janin. Aŭtar prapanuje cikavy pohlad na ŭzajemaadnosiny naŭharodcaŭ z VKŁ: byccam, pakul mir ź Litvoj na poŭdni padtrymlivajecca vypłataj joj daniny z pamiežnych vałaściej, na paŭnočnym zachadzie litoŭskija słužyłyja kniazi, majučy tam u trymańni harady, abaraniajuć Noŭharad ad švedzkaj i niamieckaj niebiaśpieki. Heta nazyvajecca «systema naŭharodzka-litoŭskaha supracoŭnictva» (da taho byŭ peryjad «litoŭskaj ahresii»).
V.Janin čamuści miarkuje, što Połackaje i Viciebskaje kniastvy pavinny byli baranić ad hetaj litoŭskaj ahresii Vialiki Noŭharad dy inšyja vialikaruskija ziemli. Pavinny byli, ale «nie mahli supraćdziejničać», prykładam, najezdam Litvy na Taropiec. Z takoha hledzišča sapraŭdy vyhladaje dziŭnym, što litoŭcy nie čapajuć połackich abo viciebskich ziamiel, prachodziać praź ich, jak praz masła, rabujuć Taropiec i spakojna viartajucca dachaty. Vidavočna, była tut niejkaja zmova pamiž tym ža Połackam i Litvoju, jakaja paźniej pryviadzie da ŭtvareńnia Vialikaha Kniastva Litoŭskaha. Pohlad ža na padźvinskija harady jak na achviaru litoŭcaŭ pryvodzić aŭtara da kateharyčnych vysnovaŭ: «Apošniaje śviedčańnie pra niezaležnaść Viciebska ad Litvy adnosicca da 1245 h.». U hety hod tam haściavaŭ kniaź Alaksandar Nieŭski, peŭna, adviedvaŭ svajakoŭ. Ale ž navat paźniejšaje zaćviardžeńnie tam litoŭskaha kniazia zusim nia śviedčyć pra stratu «niezaležnaści ad Litvy». Kniaź Daŭmont ź Litvy 33 hady kniažyŭ u «niezaležnym ad Litvy» Pskovie, a bolš dziasiatka litoŭskich kniazioŭ siadzieli ŭ Vialikim Noŭharadzie — ci heta byŭ kaniec niezaležnaści?
Što zabiaśpiečyć knizie V.Janina doŭhaje žyćcio, dyk heta najaŭnaść šmatlikich mapaŭ pamiežnych administracyjnych adzinak, na jakich paznačanyja sotni nasielenych punktaŭ. Tut Ržeŭskaja ziamla — skrajni paŭnočna-ŭschodni nabytak Biełaruska-Litoŭskaj dziaržavy, Tarapieckaja ziamla, heta ŭžo bližej da sučasnaj biełaruskaj hranicy, Vialikałuckaja i Pustaržeŭskaja ziemli. Heta jašče bližej da sučasnaj miažy, ale navat tut nielha adznačyć histaryčnaha supadzieńnia miežaŭ, što V.Janin nieadnarazova robić pry supastaŭleńni, prykładam, miežaŭ Pskoŭskaj feadalnaj respubliki i sučasnaj miažy Rasiejskaj Federacyi z Estonijaj i Łatvijaj. Tam praz 500 hadoŭ jany supadajuć, a ŭ nas nijak nia chočuć.
Ci možna było b napisać takuju knihu ŭ Biełarusi z techničnaha punktu hledžańnia? Asnoŭnymi krynicami aŭtaru pasłužyli ŭžo apublikavanyja dakumenty XV—XVI st. u spałučeńni z tapahrafičnymi 3-ch i 10-viorstnymi mapami hieneralnaha štabu druhoj pałovy XIX — pačatku XX st., i sučasnymi 2-ch i 3-kilametrovymi mapami rasiejskich abłaściej. Apublikavanyja dakumenty ŭ nas dastupnyja ŭ biblijatekach, mapy hieneralnaha štabu, niahledziačy na hieraičnyja vysiłki, tak u Biełarusi i nie sabranyja, a za karystańnie sučasnymi mapami biez cyrymonij mohuć pasadzić jak špijona. Nie, takaja, kniha nie mahła źjavicca ŭ Biełarusi nijak.
Valery Paźniakoŭ
I dušy, i rozumu, i sercu
Maryja Skuratovič «Tabie, Chryście!». 1997, Limas
Hetaje vydańnie — zusim nie kamercyjny prajekt, a duchovy. I akurat siarod ludziej, dla jakich kłopat pra dušu — nie pustyja słovy, jano karystajecca zasłužanaj papularnaściu. A nabyć hetuju kasetu možna ŭ chryścijanskich chramach Biełarusi.
Pryznacca, nieadnojčy davodziłasia mnie čuć relihijnyja śpievy, dzie dobryja pamknieńni dušy susiedničajuć z naiŭnaściu, a časam i prosta biazdarnaściu muzykaŭ (ab prafesijanaliźmie tut havaryć nie vypadaje). I voś upieršyniu napatkaŭ tvor, dzie dobryja pamknieńni spałučajucca z boskim daram: tut i vysokaja paezija, i čaroŭnyja melodyi, i biezumoŭny vakalny talent śpiavački.
Dzieviatnaccać uzoraŭ chryścijanskich śpievaŭ, jakija ŭvajšli ŭ prahramu hetaje kasety, majuć roznaje pachodžańnie: tut i klasyčnyja pravasłaŭnyja dy katalickija kanony, i relihijnyja tvory biełaruskich bardaŭ (Haliny Smolak, samoj Maryi Skuratovič), i biełaruskija pierakłady tvoraŭ zamiežnych aŭtaraŭ (Tom i Robin Bruksy, Jacek Sykulski, Ł.Matviejeŭ, Linda Stasen). Pryčym pierakłady zroblenyja znoŭku ž i samoj Maryjaj Skuratovič, i samadziejnymi litaratarami (I.Ivanoŭ, M.Varońka dy inšyja), i navat ksiandzom Uładysłavam Čarniaŭskim. Mova pieršakrynicaŭ — łacina, polskaja, rasiejskaja, litoŭskaja, łatyskaja, anhielskaja.
Treba skazać, što niekalki tvoraŭ hučyć na movie aryhinała — «Tu sei Re», «Chante Alleluia», «Deo gratias!», «Niech oblicze Twe», «Jeśli Boh s nami», «Sh'ma Israel», «Dievs doma par mums», ale praniknionaja maniera śpievu Maryi Skuratovič robić ich zrazumiełymi j blizkimi i dla biełaruskaha słuchača.
Z čym ža paraŭnać hetuju manieru? Dla masavaha čytača darečnym budzie paraŭnańnie ź viadomymi zorkami šoŭ-biznesu. Tut padyšli b takija asoby jak Džoan Baez, Žana Bičeŭskaja, ale śpiavaje Maryja Skuratovič nie pra «iźmienščykaŭ kavarnych» ci «vałacuhaŭ badziažnych», a zusim pra inšaje: «Chaj miłaść budzie», «Ducha Śviatoha spašli», «Ukryžavańnie», «Chrystos uvaskros».
Piaščotnyja huki hitary i miakki vakał stvarajuć sapraŭdy čaroŭny nastroj, załahodžvajuć dušu, dadajuć słuchaču ŭpeŭnienaści i hruntu pad nahami na žyćciovaj darozie. Mahčyma, kamuści padasca zmročnaj mastackaja azdoba vydańnia — mahilny kryž u hornaj ciaśninie, ale heta tolki dadatkovaje śviedčańnie spakoju, jaki ŭrešcie čakaje kožnaha z nas. Jakaść hukazapisu vydatnaja. Jon byŭ zrobleny ličbavym sposabam i tyražavany z vykarystańniem najnoŭšaj systemy «Dolby HX Pro».
Vitaŭt Martynienka
My — centar Eŭropy
Lićviny. Oj, łuzie-łuzie... 998, Limas, MC i CD.
Hety albom słavutaha hurta, jaki pracuje ŭ žanry falkloru, u krasaviku-traŭni krasavaŭsia ŭ dziasiatcy lepšych biełaruskich muzyčnych vydańniaŭ apošniaha času. Miž inšym, heta nia pieršaja vandroŭka našaha falkloru pa hit-leśvicach: tyja ž «Lićviny» na pačatku 90-ch vysunuli ŭ hit-parad radyjo «Svaboda» pieśni «Tuman jaram» i «Vosień maja doŭhaja», a paźniej pieršaja z nazvanych stała hitom i ŭ vykanańni hurta «Kryvi».
Ale vierniemsia da «Lićvinaŭ», bo heta ŭsio ž nia pop-rok-apracoŭki, a falklor u čystym vyhladzie, aŭtentyk. Novy albom hetaha kalektyvu adkryvaje zusim novyja hrani našaj muzyčnaj tradycyi. Lubomu zacikaŭlenamu rok-muzykaj prafesijna niezvyčajnyja adkryćci prynosić zahałoŭnaja pieśnia alboma — «Oj, u łuzie-łuzie...». Paśla prasłuchoŭvańnia jaje duša razharnułasia, a ŭ mazhach zavarušyłasia muzykalohija. Niedatyčnyja da «Lićvinaŭ» dumki — ab pamyłkovaści terminu «folk-rok» (tak treba nazyvać nia modnyja aranžavańni archiŭnych skarbaŭ, a žyvuju narodnuju tvorčaść sučasnaha rok-pakaleńnia), a voś dla tvorčaści jak u «Lićvinaŭ» — treba ŭvodzić novy termin — art-folk. Što ž ja vyłučaju, jak rysy art-folku? Pa-pieršaje, maštabnaść vyjaŭlenčych srodkaŭ, bahaćcie meladyčnych linij, ich virtuoznaje pierakryžavańnie. Pa-druhoje, jomistaja struktura dramaturhičnaj kanstrukcyi, jakaja prosta zaciahvaje ŭ vir padśviadomych psychadeličnych uražańniaŭ.
Maje kalehi-radyjožurnalisty akurat da pieśni «Oj, u łuzie-łuzie...» staviacca ź niedavieram. «Heta ž treba, bolš za vosiem chvilinaŭ. Navat žvavieńkaja papsa za taki čas zanudziła b słuchača». Zhodzien, papsa zanudziła b. A voś art-roku hetaha było b navat mała. Dy j art-folk nie zanudžvaje.
Kali hetaja pieśnia padaronaja kalektyvu Siaržukom Vituškam, viadomym źbiralnikam i zachavalnikam nacyjanalnych skrabaŭ, dyk inšyja melodyi i teksty («Jak karavaj niasuć», «Vals Bałkoŭskaha», «Šabasoŭka», «Pa vulicy dy pa šyrokaj», «Akulina», «Oj, u poli stojać dva dubočki») stali vynikam asabistych etnahrafičnych kamandzirovak Uładzimiera Biarbierava, hurta «Lićviny» abo prosta pryjšli ź siemjaŭ jahonych udzielnikaŭ. Časam skarystoŭvajucca i zbory viadomych falklarystaŭ (Ł.Sałaviej, Z.Mažejki) — «Hroznyja tučki», «Pierapiołka», «Stuknuła-hruknuła na dvary», «Oj, kumuchno dy hołubuchno».
Asablivaje, siarednieeŭrapiejskaje hučańnie nadajuć hetamu albomu pieśni i melodyi, dzie stylovy saŭnd bazujecca na hučańni dudy («Hroznyja tučki», «Oj, u poli stojać dva dubočki», «Pierapiołka» dy inšyja). Darečy, duda, vid eŭrapiejskaj vałynki, asacyjujecca ŭ mnohich z Šatlandyjaj, Irlandyjaj. A miž tym amerykanski daślednik Bob Koen u buklecie da abjomnaha albomu «Unblocked: Music of Eastern and Central Europe» (3 CD, 1997, Elipsys Arts) zaŭvažyŭ, što heta akurat ułaścivaść muzyčnaha śvietu samoha centru Eŭropy, i — uklučyŭ dla prykładu ŭ toje dychtoŭnaje vydańnie dźvie pieśni ŭ vykanańni «Lićvinaŭ».
Nie prajšło i dvuch hadoŭ, jak i biełarusy, paśla amerykancaŭ, zmahli adčuć svoj eŭrapiejski duch na kampakt-dysku svajho aŭtentyčnaha falkloru.
Treba adznačyć i dychtoŭnaść mastackaje azdoby vydańnia: malaŭničy buklet, poŭny infarmacyi i pra sam hurt «Lićviny», i pra pachodžańnie kožnaj pieśni, i pra skarystanyja muzyčnyja instrumenty, malaŭničy i sam dysk, jaki ŭpisvajecca ŭ azdobu ŭnutranaj rasfarboŭki skrynki.
Karaciej kažučy, bliskučy šoŭ-pradukt. Voś tolki nivodnaja muzyčnaja krama jaho nie pradaje — treba telefanavać samomu kiraŭniku ansambla Ŭładzimieru Biarbieravu: 239-01-66.
Vitaŭt Martynienka
Kudy ty, «Darožka», mianie pryviadzieš?
Pałac. Darožka. 1998, Pan Rekardz.
Novy albom pačynajecca tradycyjnaj dla «Pałacu» vałačobnaj pieśniaj «Boram» ź jaje abaviazkovymi atrybutami — šmathałosnymi śpievami, spałučeńniem roznych narodnych instrumentaŭ, bajana, ź śmiełym vykarystańniem mahčymaściaŭ sučasnych syntezataraŭ. I kali vałačobnaja «Boram», kaladka «A ci doma», vialikodnaja pieśnia «Jarkaje sonca» — vizytoŭki hurta, to pieśnia kanadzkich indejcaŭ «Come Out the Wilderness» moža padacca «pryciahnutaj za vušy» da kancepcyi biełaruskamoŭnaha albomu. Ale, pryhadaŭšy histaryčnyja paraleli z žyćcia našych narodaŭ, možna ŭspomnić tvory ŭ daŭno zabytym žanry — pieśni pratestu. Ale što skažuć pra hetuju anhłamoŭnuju versiju, naprykład, pravadyry indejskaha naroda z voziera Lubikon u Kanadzie — kalektyŭnyja siabry Biełaruska-Indejskaha tavarystva? Ci nia lijuć biełaruskija braty z «Pałacu» vadu na młyn blednatvarych asymilataraŭ?
Dośviedam spałučeńnia meladyzmu i movaŭ roznych narodaŭ adroźnivajucca i biełaruskaja narodnaja pieśnia «Kalinačka» i anhłamoŭnaja «Freeze to Me Mama», źjaŭleńniem jakich «Pałac» abaviazany časovamu aljansu z eks-»suzorcam» Alaksiejem Kazłoŭskim. Uvohule, atrymałasia dobraja ilustracyja mahčymaściaŭ pracy na internacyjanalnaha słuchača.
Jość na stužcy i patencyjnyja hity. «Nočy» — samy zaŭvažny ź ich, z akcentavanym rytmičnym malunkam, daskanałymi aranžavańniami A.Chamienki, chvalujučymi hitarnymi akordami. U hetym ža rečyščy skampanavanaja i biełaruskaja narodnaja pieśnia «Voły», da jakoj pasuje «archaičnaha» tembru hołas Aleha Chamienki.
Niejak asobna na «Darožcy» staić lehiendarnaja kampazycyja «Kazačeńka», pierad vykanańniem jakoj na adnym z kancertaŭ «pałacaŭcy» biespakarana prymusili ŭźniacca sa svajho miesca adnu vielmi znakamituju asobu. Stvoranaja jana pavodle kanonaŭ hukavoha pałatna: hučyć tut i nastalhičnaje tanha, i zapisy hitleraŭskich pramovaŭ i vokličaŭ. Usie hetyja muzyčna-akustyčnyja składniki ŭplatajucca ŭ meladyčnuju kanvu hetaj narodnaj pieśni, pryśviečanaj muzykami, jak piša na vokładcy kasety, usim zahibłym na našaj ziamli.
Nia tak daŭno ŭ ramkach telecyklu «A muzyka hučyć...» adbyłasia premjera niekatorych tvoraŭ z «Darožki». Zdymki prahramy nahadvali šmat jakija inšyja małabiudžetnyja prajekty BT, ale vystup «Pałacu» atrymaŭsia ŭnutrana napružany, dynamičny. Muzyčny materyjał hetaha albomu — dobraja asnova dla zdymak paŭnavartasnaha videafilmu (pry ŭmovie źmieny sastarełaha sceničnaha vyhladu ŭdzielnikaŭ hurta).
U cełym ža albom «Darožka» pakidaje ŭražańnie bolš eksperymentalnaha, sapraŭdy stereafaničnaha i ŭ toj ža čas pierachodnaha da niejkaha novaha hučańnia «Pałacu».
Anatol Mialhuj