Leapold Unhier. Białhrad paśla Miłošaviča
№ 52 (209), 26 śniežnia 2000 h. — 3 studzienia 2001 h.
Leapold Unhier
Białhrad paśla Miłošaviča
Na subotnich parlamenckich vybarach demakratyčnaja apazycyja Serbii atrymała 65% hałasoŭ proci 14% ŭ partyi Miłošaviča.
Chočacie ekskursiju pa Białhradzie? Kali łaska. Jość niekalki varyjantaŭ.
Tur №1: amerykanski, «high-tech», trochi chaatyčny, «pa bajavych miaścinach» padzieńnia nataŭskich bombaŭ. Pačać možna ad ruinaŭ budynku hienštabu juhasłaŭskaj armii, tady praciahnuć ahlad darohaju paŭz škilety byłoj televiežy dy vyšynnaj rezydencyi tady jašče kiraŭničaj partyi i dajści až da reštak byłoj kitajskaj ambasady. Dahetul nieviadoma, ci to była pamyłka (Vašynhton vybačyŭsia i zapłaciŭ), ci to ŭdar pa niejkaj serbskaj radarnaj stancyi, jakaja znajšła tam haścinny prytułak. Miłošavič adkryta pryznavaŭ, što hetyja ruiny naŭmysna pakinuli lažać u takim stanie, kab u serbskich sercach nie zhasała nianaviść da Ameryki i Zachadu ŭvohule. Bombaŭ nichto nia lubić, ale Miłošavič, badaj, zrabiŭ tutaka pamyłku. Ź ciaham času nianaviść, u kaho jana była, usio ž pavoli zhasaje, a zastajucca, naturalna, frustracyja dy kryŭdy na amerykancaŭ, ale taksama j ździŭleńnie fantastyčnaj trapnaściu amerykanskich pilotaŭ dy siłaj amerykanskaj technalohii. Polskaja ambasada mieścicca nasuprać hienštabu. Na miescy štabu zastałasia vialikaja čornaja dzira; u ambasadzie tolki vylecieła 60 šybaŭ...
Tur №2: architekturna-palityčny, pa ścipłych uładańniach “siamji” dy jaje pryjacielaŭ. Miłošavič-starejšy i jahonaja madam mieli ŭ rasparadžeńni kolki abjektaŭ nieruchomaści, pačynajučy z ahromnistaha pałacu, jaki dastaŭsia im paśla karala i Cita. Synok Marka žyŭ, naturalna, asobna. U vializnaj vile, zbudavanaj dla jaho na najdaražejšaj, jak mnie skazali, u Białhradzie vulicy – tam, dzie kupić kolki sotak ziamli mahli sabie dazvolić tolki siabry klanu Miłošavičaŭ, što razbahacieli na vajnie i kantrabandzie, dy novyja miljanery ci mafijozi najvyšejšaha ranhu (najčaściej miljanery-mafijozi). Na desert – damok Arkana, “hieroja” Vukavaru i inšych padobnych bojniaŭ. Damok ciapier staić pusty, haspadar zahinuŭ ad kuli hanhstera-kankurenta, ale pa im zastaŭsia kašmarny son architektara: budynak, u jakim źmiašałasia kolki stylaŭ, pad bizantyjskim kupałam, adkul bandytu było vidać blizki futbolny stadyjon. Futboł (jon kupiŭ sabie kamandu) pobač z katavańniem inšaviercaŭ naležaŭ da jaho ŭlubionych hobi.
Nu i tur №3, idealahičny, pa miaścinach tusovak serbskaj demakratyčnaj apazycyi – ci... demakratyčnaj ułady?
Tutaka možna zavitać, naprykład, da Borki Pavičavič, “grande dame” serbskaj demakratyi, jakaja zasłuhoŭvaje Nobela nia tolki za svaju dziejnaść, ale za samu nazvu svajoj arhanizacyi. Uvachodziš praz šyrokuju bramu, idzieš pa bruku, jaki pamiataje jašče pieršuju tureckuju navału, i bačyš vialikuju šyldu z nazvaj instytucyi: “Centar kulturnaha abiezzaražvańnia”. CKA zajmajecca akurat tym, pra što kaža jahonaja nazva. Abiezzaražvaje...
CKA paŭstaŭ u 1993 h., u čas roskvitu dyktatury. Dziejničajučy napaŭlehalna, pačaŭ z vystavy “Žyć u Sarajevie” (pad bombami), paśpieŭ arhanizavać sotni padobnych akcyjaŭ, baraniŭ i baronić (“zamała źmianiłasia, kab možna było adpačyć” – kaža Borka) zdarovy rozum i svabodu kultury, čyściŭ i čyścić atručany nieciarpimaściu klimat, i budzie abiezzaražvać, až “pakul serby nie zrazumiejuć, što svaboda pačynajecca ad svabody inšych”. Nad stałom Borki Pavičavič visić mapa abłožanaha Sarajeva...
Poźniaja vosień u Białhradzie moža być pryhožaj. Terasy, korsa j kaviarni, poŭnyja ludziej. Ale dosyć syści z hetaj paštoŭki, kab adčuć niespakoj, niapeŭnaść. Niama ŭ Białhradzie taho pačućcia svabody, volnaha pavietra, jakoje vyrazna panavała ŭva ŭsioj Eŭropie, kali zvaliŭsia Berlinski mur.
U Białhradzie – čas čakańnia. Čakańnia čaho? Adkazu na niekalki pytańniaŭ.
Pa-pieršaje, jak tak zdaryłasia, što Miłošavič addaŭ pasadu prezydenta biez užytku siły, što ŭsio adbyłosia biez pralićcia kryvi? Ci jnačaj, ab čym havaryli Miłošavič i jahony nastupnik Kaštunica ŭ ciahu ich adzinaj aficyjnaj sustrečy sam-nasam? Ci byŭ tam jakiś “deal” (tak kažuć u Białhradzie), i kali tak, dyk jaki?
Adnyja kažuć, što ŭ Miłošaviča nie było vybaru, bo kiraŭniki vojska i palicyi papiaredzili, što ŭ svaich stralać nia buduć. Paćvierdžańniem hetaj tezy moža być prypuščeńnie, što Eŭrapiejski Źviaz kiravaŭsia niejkim pahadnieńniem z novaj uładaj, vykreślivajučy proźviščy samych adyjoznych postaciaŭ, u tym liku šefa juhasłaŭskaj biaśpieki, z dahetul dziejnaha śpisu asobaŭ non grata na Zachadzie. Inšyja ŭvažajuć, što Miłošavič zdaŭ sabie spravu z taho, što hetym razam kalasalnaha ruchu moładzi, hnanaj rospačču i adsutnaściu perspektyvy lepšaha zaŭtra, jon nia zdoleje (u 1996 h. zdoleŭ) spynić.
Pa-druhoje, što budzie ź Miłošavičam, “karać ci nie karać kata”, – i kali karać, to jak? Pytańnie, mahčyma, siońnia ŭžo zavuzkaje. Siońnia ŭžo možna zapytać: “Ci mahčyma, što, zamiž panieści pakarańnie, Miłošavič vierniecca da čynnaj palityki ŭ Juhasłavii?” Absurd?
Čamu absurd? Miłošavič užo vychodzić ź viły, dzie chavaŭsia razam z žonkaj pad achovaj palicyi, kolki razoŭ źjaviŭsia ŭ televizii, pramaŭlaŭ i byŭ abrany na pasadu kiraŭnika SPS, svajoj “sacyjalistyčnaj” partyi. Kali jon projdzie ŭ parlament (SPS u sacyjalahičnych rejtynhach nabiraje da 20%), jon budzie mieć deputacki imunitet i tady moža i ŭ vus nia dźmuć. Vyjšła na śviežaje pavietra i jahonaja žonka Mira, postrach Juhasłavii, i – pavodle tak zvanych “niekatorych krynicaŭ” – viarnuŭsia ŭva ŭłońnie siamji taksama i synok Marka, małady, ale perspektyŭny bos mafii. Nichto jaho, za vyniatkam kankurentaŭ pa biznesie, u Białhradzie nie turbuje, choć u jaho spravie možna było b skłaści vielmi doŭhi abvinavaŭčy akt.
U Haazie sudu nad Miłošavičam nia budzie napeŭna. Kaštunica papiaredziŭ: ab ekstradycyi chodu być nia moža. Kaštunica naahuł uvažaŭ i, peŭna, dahetul – choć užo nie padkreślivaje hetaha — uvažaje, što hety sud jość palityčnym instrumentam u rukach amerykancaŭ. Ci moža adbycca sud nad Miłošavičam u Juhasłavii? Tak, ale pad umovaj, jak kaža Ŭładeta Jankavič, adna z partyjnych namieśnic Kaštunicy, “što znojducca dastatkovyja dokazy jahonych złačynstvaŭ”.
Pa mnohim vidać, što Kaštunica nia volny ad ujaŭleńnia ab “vialikaj Serbii” i harantavaŭ Miłošaviču ź siamjoj biespakaranaść, štości nakštałt taho, što Pucin abiacaŭ Jelcynu.
Nie vypadaje padsumoŭvać vyniki białhradzkaha maratonu. Pavodle naziralnikaŭ, jakija bačać sytuacyju znutry, usie pytańni serbskaj adkaznaści za bałkanskuju hiejenu možna spakojna adkłaści da padviadzieńnia vybaraŭ u serbski parlament (bo mienavita jon jość krynicaj ułady ŭ Juhasłavii). Tady pačnucca surjoznyja rečy, inačaj kažučy, tady Zachad pačnie ŭzaležnivać svaju juhasłaŭskuju palityku ad palityki i reformaŭ Kaštunicy. I ad jahonaj pazycyi ŭ stasunku da vajennych złačyncaŭ (chto ciapier pamiataje ab Karadžyču i Mładziču?), nia tolki ŭ katehoryjach jurydyčnych i palityčnych, ale i maralnych. Kali – heta ŭžo maje sumnievy – jašče nia budzie na toje zapozna.
Pakul ža iduć adviečnyja debaty pamiž prahmatyzmam palityki i absiaham (taksama j mižnarodnaj) spraviadlivaści, pamiž maralnaściu j dyplamatyjaj.
Na pytańnie «ci budzie sud nad Miłošavičam» u Białhradzie ŭsie, u raznastajnych semantyčnych versijach, adkazvajuć, pa sutnaści, adnolkava: Miłošavič pavinien adkazvać za “sukupnaść usich svaich dziejańniaŭ”. Ale, viedajučy stupień dezinfarmacyi, ahromnistaje niaviedańnie i nierazumieńnie taho, što serby zrabili inšym, nichto nia moža być peŭnym, što bolšaja častka hetaha narodu, navat kali jana stavicca da Miłošaviča varoža, daśpieła da takoha pracesu... I što jana nie daśpieła da narodzin pakutnika za serbskuju spravu...
Serby navuki pakul nie zrazumieli. Biaskroŭny sychod Miłošaviča ŭmacavaŭ ich u pierakanańni, što zaŭsiody znojdziecca lohkaje vyjście ź ciažkaj sytuacyi. Serbija Miłošaviča była – skazaŭ niechta – krainaj z doŭhaj minuŭščynaj, ale biaz budučyni. Ciapier Serbija maje budučyniu, ale nie razumieje ciapierščyny.
Pierakłaŭ sa skaračeńniami z polskaj Aleś Piatkievič pavodle “Gazety Wyborczej”