BIEŁ Ł RUS

Aleś Čobat. Biełaruś za dvaccać hadoŭ

23.04.2001 / 13:0

Nashaniva.com

№ 16 (225), 16 — 23 krasavika 2001 h.


 Biełaruś za dvaccać hadoŭ

Na dvaccać hadoŭ napierad prahnazavać praściej, čym na sto. Tolki papiaredžvaju: heta ŭžo nia “sajens fikšn”, heta horkaja i hadkaja faktura, matematyka z ekanomikaj, kab ich chalera...

 

Demahrafija

U 2020 h. uvojdzie ŭ paŭnavartasnaje žyćcio (pa studyjach i šlubach) pakaleńnie, što naradziłasia ŭ 1990—2000 h. Tolki što kolkasna jano budzie na tracinu mienšaje, čym mieła być: pierapis 1999 h. pakazaŭ, što pieršaklaśnikaŭ (1992 h. n.) pamienieła na 32,5%. I hetkaja, pamienšanaja na tracinu, naradžalnaść trymajecca ŭsio dziesiacihodździe.

U 2020 h. u vieku 65 i bolej hadoŭ budzie, naadvarot, na tracinu bolš papulacyi, čym u “narmalnym” časie. Reč u tym, što bum naradžalnaści ŭ Biełarusi (na 30—40% bolš zvyčajnaha!) pryjšoŭsia na 1945—55 hady. Naturalnaja reakcyja kožnaj nacyi na vajennyja straty... Taksama treba nie zabyvać, što ŭ 1995—2000 h. u Biełarusi śmiarotnaść ludziej 40—60 hadoŭ była... takoj samaj, jak dla hrupy 60 hadoŭ i bolš. Mała taho, što papulacyja źmianšajecca, to jana jašče i stareje.

Kambinacyja vyšej padadzienych składnikaŭ pryviadzie da taho, što ŭ 2020 h. u Biełarusi budzie 8,2—8,5 młn. čałaviek – zamiest ciapierašnich 10 młn. – ale heta jašče nie biada. Horš, što z tych 8,5 młn. čałaviek u vieku 60 hadoŭ i bolej buduć 5,2—5,4 młn. čałaviek. Heta zašmat. Heta navat dla bahataha kraju, naprykład, Niamieččyny, zašmat, a dla biednaha kraju, jak Biełaruś, heta ciažar.

 

Haspadarka

Industryjalizacyja ŭ Biełarusi pačałasia z pavažnym razmacham tolki paśla 1945 h., a nabrała razhon u 1955—75 h. Vajennyja razbureńni stvaryli... dobruju hlebu dla industryjalizacyi. Bo zavody i fabryki budavalisia novyja, i abstaloŭvalisia jany novym, a vielmi časta (bo SSSR mnoha čaho prosta nie pradukavaŭ!) impartnym abstalavańniem. (Na Urale i Vołzie ja bačyŭ cechi-razvaluchi “carskaj” pabudovy 1895 h., kudy panapichvali... trafejnyja niamieckija mašyny, panaciahanyja z Hiermanii ŭ 1945-m za časy reparacyi).

Heta hałoŭnaja pryčyna, čamu haspadarka BSSR była adnoj z najlepšych u byłym Sajuzie.

Ale ad “słavutaj epochi” 1955—75 i tak prajšło davoli času, a ŭ 2020 h. našaj pramysłovaści “stuknie” paŭstahodździa i bolej. A fabryka stareje ŭ try-čatyry razy chutčej za čałavieka, jaki tam pracuje. I kali siahońnia nie zajmacca rekanstrukcyjaj, ramontam i budoŭlaj, pieraabstalavańniem, to zaŭtra ŭsio pojdzie pracham. Niachaj sabie iznoŭ “režym” vinavaty, bo pry takoj palitycy nijaki investar nia pryjdzie, kredytaŭ nichto nia daść... Ale ž jość jašče ŭ kožnaha dyrektara hetak zvanyja abarotnyja srodki, h.zn., taja častka zaroblenych hrošaj, jakaja i pryznačanaja na vyšejpadadzienyja mety.

Dyk voś, niama tych abarotnych srodkaŭ. Ci jość zysk, ci nie, a tych abarotnych srodkaŭ usio adno niama ŭžo siahońnia, a pra 2020 hod uvohule lepš nia zhadvać. Na viosku ŭsio pajšło...

 

Vioska

Naša vioska-“karmilica” daŭnym-daŭno stratnaja – pa-za asobnymi haspadarkami, jakija... sami zajmajucca pieraapracoŭkaj i handlem praź firmovyja kramy, a taksama majuć “nieŭłaścivyja” vytvorčaści (źvieraferma, cahlany zavod, stalarny cech etc). Pry hetym “stratnaja” vioska časta žyvie... lahčej i spakajniej, čym taja, dzie hrošy ličać, dzie staršynia “čudak-čałaviek”. Bo saletru, salarku, benzyn i elektraenerhiju tabie ŭsio adno daduć, kudy dzienucca... Tym benzynam i salarkaj zapraŭlajucca, chto nie lanivy, a z pryčyny “sušy” ci “zalevy” častka zbožža ci bulby idzie “naleva” (hetaksama miasa i masła praź firmovyja kramy) – i katedžy specyjalistaŭ rastuć, jak hryby! A “chamu” daj tysiaču rubloŭ za dzień chalaŭnaj pracy pry pieraborcy “levaj” bulby — i toj ščaślivy... Vioska parazytuje na svaich viaskovych dzietkach – “načalnikach”, na ich zvyčcy mieć usio “svajo”. A toj samy cukar užo ŭ Polščy (!) tańniejšy, čym u nas, pra Ŭkrainu nia kažučy...

Zrešty, pry našaj hlebie, klimacie i pieranasielenaści vioski (tak-tak!) tut i sto hadoŭ tamu našy najlepšyja biełaruskija pany žyli zusim nie sa zbožža ci miasa.

Stałypin pradavaŭ piłavany les. Skirmunt mieŭ sukonnuju fabryku. Hraf Plater — konny zavod na 2,5 tys. koniej. Inžyner Ivanoŭski — sad na 5 tys. ha i 800 hatunkaŭ jabłyniaŭ (pałova ad Ivana Mičuryna). Kniahinia Radzivił — paŭtara dziasiatka brovaraŭ... I hetak dalej. Zbožža i miasa pradukavali vyklučna dla siabie, jak u naturalnaj haspadarcy, bo nia vytrymać było kankurencyi z Pavołžam, Ukrainaj ci Polščaj.

Sialanski dvor uvohule byŭ u naturalnaj haspadarcy, a nie na rynku. Za hod dva razy vychodziŭ... na kirmaš. Hetaha chapała, kab zapłacić padatak (car-baciuška byŭ nie taki durny i braŭ ź biednych pa-biednamu).

Ale ž tady nia tre było... płacić za elektraenerhiju, saletru, benzyn i salarku. A ciapier treba – bo ž nazad da kania i haźnički nichto nie zachoča. Voś i płocić za viosku... usia Respublika Biełaruś. Haradzienski “Azot” pry Łukašenku ŭžo pryzvyčaiŭsia sulfat i nitrat addavać jak “humanitarnuju dapamohu”, a samomu krucicca i kambinavać (bo hrošy za ekspart kaprałaktamu hetaksama adbirajuć, kab kupić dla vioski benzyn i salarku!).

Siahońnia “datacyi” na viosku pierakryvajuć vydatki na administracyju, armiju, milicyju, KDB, pamiežnyja vojski, mytniu. Pry takoj tendencyi ŭvieś biudžet krainy vylecić dymam kudy raniej 2020 h. A, vybraŭšy pramysłovaść i handal, pryjdziecca... u ludziej zabirać. I budzie zarobak nia sto abiacanych dalaraŭ u miesiac, a piać-siem realnych (zamiest ciapierašnich tryccaci-saraka) – jak u Hruzii ci Małdovie. I heta pry tym, što naš patencyjał i hieapalityčnaje miesca kudy bolš vyhodnyja, čym u byłych “siostraŭ z SSSR”.

U siaredniaviečnaj Anhlii “aviečki pajeli ludziej”. Tut śvińni pajaduć ludziej. Našyja załatyja śvińni. I našyja viaskovyja ludzi, jakija “ciažka pracujuć”, kab.... dzieciam było što jeści ŭ Miensku.

 

Nacyja

Treba raz i nazaŭždy zasvoić adnu prostuju štuku: nacyja pačynajecca nie ź idei, ale z bahaćcia, dabrabytu. Da čaho ŭžo byŭ revalucyjaner i patryjot Juzaf Piłsudzki, a i jon vosieńniu 1918 h., na druhi dzień abviaščeńnia Niezaležnaści, pačaŭ z taho, što dekretam(!) uvioŭ 8-hadzinny pracoŭny dzień, a druhim dekretam – pa kavałku ziamli tym, chto pojdzie ŭ polskuju armiju. Da viasny 1919 h. u jaho było 300 tys. čałaviek, a ŭ vyrašalnyja dni letam 1920 h. — 550 tysiač. “Paspality čałaviek” ni za jakuju “nacyjanalnuju ideju” ni vajavać, ni rabić nia budzie. I ŭ časy depresii i dehradacyi nijakaja ideja (pa-za hrabiežnictvam!) prychilnikaŭ nie naverbuje. Nastupnyja dźvie dekady buduć nie pačatkam, ale kancom. Nie biełaruskaj nacyi, ale savieckaj. I apošniaje. Anijakaje “novaje pakaleńnie” realna ni na što ŭpłyvać nia budzie – tak i budzie siadzieć pakaleńnie ciapierašnich 40-hadovych, “majo i Łukašenkava”. Zrazumiejcie, maładyja ludzi: što sorak, što šeśćdziesiat, to adzin čort! A chto zalez, toj svajho nie addaść. Tym bolš biełarus. “Albarucikus saviecikus”.

Pisać abviaržeńni pastarajciesia biez emocyjaŭ (maju na ŭvazie adkaz mnie Alesia Arkuša ŭ minułym numary “NN”). I biaz tykańnia palcam u adnu viosku na ŭsiu Viciebskuju huberniu. Pad Horadniaj takich viosak dziasiatak – i što heta mianiaje? “Adradženskaja chvaroba” — to nieciarpieńnie. Daj usio, daj ciapier, pakul ja małady i da dzievak chočacca...

Aleś Čobat, Horadnia


Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła