BIEŁ Ł RUS

Žoŭtym pa čornym

23.07.2004 / 13:00

Nashaniva.com

Čarnobyl pieraviarnuŭ žyćcio Śviatłany Černikavaj ź Lepielu. Zvyčajnamu inžyneru-ahratechniku z Homielskaj vobłaści daviałosia vyvučyć niamieckuju movu, kab vyratavać žyćcio svajho syna.

Ciapier Śviatłana vozić dziaciej na azdaraŭleńnie, pamianiała prafesiju i stała majstram sałomaplacieńnia. U jaje najvialikšaja ŭ Biełarusi biblijateka pa hetym majsterstvie, jamu jana navučaje dziaciej — kab addać ludziam toje dabro, jakoje zrabili niekali joj, vyratavaŭšy žyćcio syna.

Śviatłanie było 27, kali zdaryŭsia Čarnobyl. Jana lažała ŭ Brahinskaj bolnicy, 25 krasavika naradziła svajho małodšaha syna Kiryłu. Siamja žyła ŭ vioscy Vyhrabnaja Słabada za 30 km ad reaktaru, maryva ad pažaru było vidać i tam. Pra avaryju daviedałasia praz 3-4 dni. Uvieś hety čas žančyny pili małako i jeli z harodaŭ, karmili małakom dziaciej. «Nam chłusili ŭvieś čas, što heta daloka i niama čaho bajacca, praz tydzień-dva ŭsio budzie narmalna. My byli savieckija ludzi i vieryli hetaj infarmacyi, bo inšaj nie było». Paśla pačali raspaŭzacca čutki, što na stancyi ŭsio haryć i na ŭkrainskim baku ludziej evakujujuć.

Žančyn, chvorych i dziaciej evakujavali 9 traŭnia ŭ letniki i sanatoryi. Tudy jechali tolki tyja, chto nia moh pajechać da svajakoŭ. Tam było choładna, jeści nie było čaho, miescaŭ volnych taksama nie było. Tolki ŭ červieni pačali evakujavać na stałaje miesca žycharstva. Saŭhas evakujavali ŭ Buda-Kašaloŭski rajon, navat vuli-ca tam nazyvajecca Słabadzkaja pavodle nazvy saŭhasu.

Jašče raniej evakujavali karoŭ. «Prosta žyvioła mieła svoj košt, jana kaštavała tysiaču rubloŭ. Ja j maje dzieci ničoha nie kaštavali, my byli biaspłatnyja», — kaža Śviatłana.

Tyja žyvioły, jakich nie paśpieli evakujavać, zachvareli na pramianiovuju chvarobu. U ich adździalałasia skura i pravisaŭ pazvanočnik. Karoŭ, jakija jašče mahli stajać, hruzili na fury i zavozili na Homielski miasakambinat.

Evakuacyjnyja paśviedčańni paciarpiełym davali tolki na Homielskuju vobłaść, tamu siamja pierajechała da Śviatłaninych baćkoŭ u Lepiel samastojna, nie čakajučy ad dziaržavy hrošaj. Pryjšłosia ki-nuć svoj pieršy darosły dom, dzie ŭsio rabili svaimi rukami — ramantavali i farbavali. Naahuł, saŭhas byŭ vialiki i bahaty, ź vialikimi vioskami. I klimat, i ziamla tam byli našmat lepšyja za mienskija i viciebskija. Pakul nia zdaryłasia hetaj katastrofy, ludzi tudy tolki pryjaždžali žyć, nichto nie źjaždžaŭ adtul. Z taho času miescam sustrečy z byłymi ziemlakami staŭ radyjelahičny centar, dzie raz na paŭhodu prachodzili abśledavańni.

Śviatłana ž pryjechała da baćkoŭ u adnym chałacie, ź niemaŭlatkam na rukach. Praz hod jany atrymali ŭ Lepieli žytło. Spačatku miascovaje načalstva niepryvietna pastaviłasia da pierasialencaŭ. «Nam skazali: my vam žytła nie damo, čaho vy siudy pryjechali, vas nichto nia klikaŭ, i ŭvohule heta vašy prablemy. Pry tym my byli adzinaja siamja, jakaja pryjechała ŭ Lepielski rajon. Dyk ža heta byŭ moj rodny horad i maja maci ŭsio žyćcio prapracavała tam nastaŭnicaj — a jak prymali astatnich lu-dziej? Heta było staŭleńnie miascovaj ułady takoje biesčałaviečnaje. Susiedzi i prostyja ludzi vielmi dapamahali», — pryhadvaje Śviatłana.

Poŭny varyjant artykułu čytajcie ŭ papiarovaj i pdf-versii "Našaj Nivy"

Vieranika Dziadok

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła