BIEŁ Ł RUS

Zakapanaje žyćcio

20.08.2004 / 13:00

Nashaniva.com

Karotkaja typalohija biełaruskich dačnikaŭ

Letni doždž. Ludzi pachavalisia na prypynku. Kabiety siaredniaha vieku hołasna pieramaŭlajucca:

— A ci jo doždž na našych dačach?

— Davaj viečaram susiedziam pazvonim i daznajemsia.

Adna z surazmoŭnic uźnimaje vočy da nieba j kaža, na chmary hledziačy:

— Na daču jdzicie, na daču, u bok Viendryžu!

— Na Škłoŭ!

— Na Bychaŭ, — abzyvajucca niekalki hałasoŭ.

Ani vialikaha hoładu, ani doŭhaterminovaj śpioki ŭ krainie niama. Prosta hetyja ludzi chvoryja na dačnuju lichamanku. Chvarobu raspaŭsiudžanuju ŭ našych krajoch, jakaja škodzić psychičnamu zdaroŭju nia tolki samoha nośbita, ale i jahonaha atačeńnia, i charaktaryzujecca niezvarotnymi źmienami ŭ śviadomaści. U vyniku asoba robicca niazdolnaja ŭsprymać navakolnuju rečaisnaść adasoblena ad svajho nadziełu ŭ 5—10 sotak, a ŭłasnaja hrada radyski bačycca centram sučasnaj cyvilizacyi. Nia kožny dačnik — chvory. Tamu, kab zaścierahčysia ad uździejańnia zachvorvańnia na vas niepasredna, pažadana viedać formy jaho prajaŭleńnia i miery prafiłaktyki.

Chvalko

Adrazu pryhadvajecca mažnaja havarkaja ciotka ŭ dyzeli i jejny lamant na ŭvieś vahon:

— Oj, jak u mianie ŭsio raścieć! Na adnym kalivie pa dvanaccać jabłykaŭ. A ŭ mianie ž piercy vo takija! A cybula vo takaja!

Nie śpiašajciesia zajzdrościć, lepiej pahamanicie ź jaje susiedziami pa leciščy. Bo na samaj spravie harod takoj haspadyni maje zaniadbany vyhlad. Chvalko jeźdić na svaju fazendu štodnia, ale zusim nie dziela hradaŭ. Rabić na ziamli jana nia lubić i nie pryvykła. Kulnie čarku dy śpić u baraźnie, kab u horadzie pjanaj nia bačyli. Adpačyvaje ad viečnaha harmidaru ŭ pieranasielenaj kvatery, nadakučlivych dziaciej, unukaŭ. Ciahajecca ŭ budzionnyja dni pa čužych harodach, šukajučy daremnaj spažyvy. Varyjantaŭ dačnaha adpačynku moža być bieźlič. U transparcie ž takija chvoryja chłusiać vyklučna z metaju ŭźniaćcia ŭłasnaj samaacenki, aŭtarytetu chacia b u vačach vypadkovych ludziej.

Dla hramadztva chvalko škodny tym, što, pa-pieršaje, nie daje spakojna spać u dyzeli. Pa-druhoje, svaimi dyletanckimi paradami, jakimi ščodra adorvaje ŭsich navokał, choć ciamić u raślinavodztvie i narychtoŭcy harodniny mieniej, čym śvińnia ŭ apelsynach.

Tamu, daviedaŭšysia ad vypadkovych ludziej recept zasołki syrych bakłažanaŭ, praviercie infarmacyju, inakš vykiniecie ŭradžaj na śmietnik. A pačuŭšy znajomaje «A ŭ mianie ž hurkoŭ parasło!», adkažycie: «Voś i ježcie na zdaroŭje».

I praciahvajcie dzivicca na krajavidy za aknom.

Aktyvist

Hety chvory indyvid adroźnivajecca chaatyčnaj hramadzkaj aktyŭnaściu, zvyčkaju leźci nie ŭ svaje spravy, a taksama vyrašać ułasnyja prablemy za košt inšych. Nanosić značny ŭron psychicy i kišeni. Intelektualnaja niedaraźvitaść kampensujecca ambicyjnaściu, nachabstvam, imknieńniem usiudy pačuvać siabie jak doma. Nadzvyčaj lubić kamfort, na leciščy choča ŭładzicca jak maha lepiej, budujecca. Takija chvoryja časta sustrakajucca siarod staršyniaŭ dačnych kaaperatyvaŭ. Dla taho kab bałbatać pa telefonie na leciščy, jon nie nabyvaje mabilnik, a ahituje, prymusova źbiraje hrošy na ŭstanoŭku telefona za košt kaaperatyvu. Jak buduć apłačvacca razmovy, chto budzie vartavać telefonnuju budku — jamu nie ŭ hałavie. Nijakaj realnaj ułady hetaja pačvara nia maje.

Poŭnaściu hety artykuł možna pračytać u papiarovaj i pdf-versii "Našaj Nivy"

Taciana Barysik

Mahiloŭ

Čytajcie taksama:

Kamientary da artykuła