Rok biez svabody
Akcyja «Rok za svabodu» 17 vieraśnia na płoščy Banhałor staviła na mecie pryciahnuć uvahu da losu biełaruskich muzykaŭ, jakich zabaranili na TV i radyjo.
Plus ličba «17» prymušała zadumacca. Ale ŭsia ŭvaha hledačoŭ była skiravanaja na rasiejskuju rok-zorku Viačasłava Butusava (na zdymku), jaki ani słova nie skazaŭ pra svabodu, pra biełaruskich muzykaŭ. Słovaŭ padtrymki taksama nie było čuvać.
Za niekalki chvilin da pačatku kancertu mikraaŭtobus z Butusavym pad achovaj amapaŭcaŭ padjechaŭ da sceny, na jakoj jakraz u hety čas «toŭpilisia» niekalki «zabaronienych» biełaruskich muzykaŭ (Volski, Pamidoraŭ, Fił z «Drum Xtc», Bielakoŭ z «Pałacu»). Ichniaje ahulnaje pasłańnie nakont taho, što biełaruskuju pieśniu nia złomiš, naŭrad ci dajšło da asnoŭnaj častki hladackaj aŭdytoryi, bo taja klikała na scenu eks-«Nautiłusa». I voś zahučaŭ viadomy chit «Hibrałtar-Łabrador» ź blakbasteru «Brat». Biełaruskaja pieśnia ŭ hety momant była zabytaja. Našy muzyki paśla pramovy rušyli ŭ bok d/s Kulman, i bolš ich nie było vidać. Zatoje biełaruskich palitykaŭ na akcyi byŭ śviet: Labiedźka, Kalakin, Siŭčyk vymušany byli słuchać, jak Butusaŭ mlava śpiavaje pra matornaje kachańnie.
Praź dźvie hadziny ŭsie razyšlisia ź pieśniaj na vusnach. Praŭda, pieśnia taja była nia naša.
Siarhiej Budkin