Vinahradnaja – daroha žyźni
Z žadańniem žycharoŭ pazbavicca ad zmročnaj nazvy možna pahadzicca: naŭrad ci kamu daspadoby žyć na vulicy Aśviencimskaj ci ŭ Rasstrelnym zavułku. Tym bolš, u tapanimicy rajonu ŭžo daminujuć raślinnyja matyvy. Nielha, adnak, nie zaŭvažyć, što, prybirajučy nazvu, haradzkaja ŭłada nie pakłapaciłasia pra zachavańnie pamiaci pra zabojstvy. Tym bolš što i ŭ hetym napramku inicyjatyŭ chapaje. Prablema, takim čynam, nie ŭ kankretnym pierajmienavańni, a ŭ selekcyjnym padychodzie. Bo hołas narodu, pavodle vyrazu Karatkieviča, — hołas «boha z mašyny», a ŭłada — režyser, jaki zahadvaje, kali tuju mašynu puścić u ruch. Tamu my idziom pa Vinahradnaj jak maha dalej ad Kurapataŭ, da śvietłaha žyćcia. U minułym, jakim chočuć jaho bačyć prajektanty našaje budučyni, represijam niama miesca. A heta značyć, što ŭžo siońnia pra tyja pastaŭlenyja na kanvejer zabojstvy nia treba zhadvać.
Dyjalektyka: zamoŭčvajučy zabojstvy, pa niejkim zakonie zachavańnia musim čaściej i čaściej zhadvać zabojcaŭ. Naturalna, nia ŭ hetkim statusie. Tapanimika pa-raniejšamu poŭnicca imionami Dziaržynskaha, Łandera dy inšych. Jany zastajucca na miescy, zastajecca niekranutaju tradycyja ichniaj hieraizacyi. Nielha pakinuć minułaje nienasielenym, i, kali my maŭčym pra zabitych, aničoha nie zastajecca inšaha, jak hanaravać zabojcaŭ. Ale heta — pabočny vynik. Bo palavańnie na niepažadanyja zhadki vyklikanaje nia stolki žadańniem zachavać śvietłaje imia balšavickich pravadyroŭ (urešcie, šmat čyje złačynstvy asudzili jašče ŭ savieckija časy), kolki starańniami nie parušyć zručnych sacyjalnych stereatypaŭ.
Poŭny varyjant artukułu čytajcie ŭ papiarovaj i pdf-versii haety "Naša Niva"
Daniła Žukoŭski