My ŭ studenctvie tak da dziaŭčat u internat łazili. Jany źviazvali praściny, pryviazvali da batarei i my leźli. Šmat razoŭ. A adzin raz, adzin naš adnakurśnik z 3-ha pavierchu sarvaŭsia. Upaŭ śpinaj na kant bardziura hazona pad voknami internatu. Złamaŭ chrybietnik. Nohi adnialisia, na ŭsio žyćcio ŭ invalidnym vazku.
U Hrodnie mužčyna sprabavaŭ vyleźci z akna šmatpaviarchovika pa źviazanych praścinach. Heta nie było dobraj idejaj