U Hrodzienskim rajonie chłopiec padpaliŭ ułasny dom — maci prasiła jaho źjechać, a jon nie chacieŭ
Zaraz jon moža źjechać ad mamy, ale ŭ kałoniju.

Žychar Hrodzienskaha rajona pražyvaŭ u adnym domie z maci. U ich časta ŭźnikali kanflikty: žančyna ličyła, što 25-hadovamu synu čas źjechać i žyć svaim žyćciom.
U chłopca byli inšyja płany, žyć samastojna jon nie chacieŭ. Paśla čarhovaj svarki chłopiec pajšoŭ na radykalnyja miery — jon abliŭ bienzinam padłohu ŭ domie i padpaliŭ dyvan, paviedamlaje hrodzienskaja milicyja.
Ahoń raspaŭsiudzicca nie paśpieŭ, ale pačałosia mocnaje zadymleńnie. Chłopiec spałochaŭsia, patelefanavaŭ znajomym i paprasiŭ vyklikać ratavalnikaŭ. Adnačasova susiedzi, ubačyŭšy dym, prybiehli dapamahać i patušyli ahoń.
Nichto ź ludziej nie paciarpieŭ, ale niekatoraja mebla ŭ domie była paškodžana ahniom. Na padpalščyka zaviali kryminalnuju spravu pa artykule «naŭmysnyja źniščeńnie albo paškodžańnie čužoj majomaści».
Chłopcu pahražaje da dvanaccaci hadoŭ kałonii.
Kamientary