Piersiki obmierznut i niekotoryj vinohrad možiet. Ćvietočnyje počki očień niežnyje.
Baradzied
14.01.2026
Pomniu, był ja maleńkim chłopciem, boleł i v škołu nie chodił, a kak vyzdorovieł, vyprovadił mienia batia v škołu, a v tot dień kak raz minus tridcať było. Idu ja značit po zavalennoj śniehom dorohie v sosiedniuju dierievniu, čuvstvuju kak lico miorźniet i kraśniejet, nozdri ślipajutsia, rieśnicy ślipajutsia, vietier takoj smalački. Podchožu nakoniec k škole, diorhaju za dviernuju ručku - zakryto. Smotriu, na dvieri bumažka: "Škoła zakryta na karantin." - I ponimaju, čto ja nie pohriejuś, i obratno nieskolko kiłomietrov idti v moroz, i dumaju: "Cha-cha, batia, nie połučiłoś? Budu ja doma sidieť, i v škołu mnie chodiť nie nado".
Siońnia nočču było da minus 30°S