Ale ž chustki jo… — kamierton Siarhieja Vahanava
Dla ŭsich, chto cikavicca trendami, cudoŭnym čynam syšlisia na minułym tydni try naviny.
Pieršaja paviedamlała pra toje, što naša lubaja kraina ŭ suśvietnym spabornictvie, chto kolki vypje, dasiahnuła taki niedasiažnaj vyšyni — 17 z pałovaj litraŭ čystaha śpirtu na čałavieka ŭ hod. Vielmi važki ŭniosak u siarednija 6,2 litra na ŭsio čałaviectva.
Nie viedaju, jak vyličvajecca kolkaść čystaha śpirtu z tak zvanych «čarnił», ale, dziakujučy niastomnamu kłopatu ŭłady pra spatoleńnie smahi, vytvorčaść apošnich tolki ŭzraście. I heta druhaja navina.
Treciaja navina prosta ašałamlaje svajoj naviznoj: MUS prapanuje «ŭvieści zabaronu na ŭžyvańnie ałkaholnych i słabaałkaholnych napojaŭ dla tych, kamu niama 18 hadoŭ. Płanujecca ŭvieści administratyŭnuju adkaznaść baćkoŭ za takoje parušeńnie»…
Za svajo słabaałkaholnaje žyćcio ja ŭžo stamiŭsia ad padliku padobnych stymulujučych i zabarončych inicyjatyvaŭ. Apošnim razam, hadoŭ mo piać tamu, adznačyłasia Hienieralnaja prakuratura — prapanavała ŭvohule spynić vytvorčaść «čarnił», a zamiest ich cisnuć soki.
Ale kudy tam MUS, Hienprakuratury dy ŭsiamu biełaruskamu ŭradu da CK KPSS i jaho pamiatnaj «harbačoŭskaj» inicyjatyvy!
Narod, pomnicca, adazvaŭsia ŭsieahulnym uchvaleńniem, pra što achvotna raskazvaŭ na staronkach haziet, z trybun šmatlikich schodaŭ i z nudnych televizijnych ekranaŭ. Ale mnie bolš za inšaje zapomniłasia, jak adhuknulisia tavaryšyałkaholiki ź pieradavoha va ŭsich adnosinach Śvietłahorskaha ŁPP. Jany zastrajkavali. To bok całkam admovilisia ad prymańnia lekaŭ i čornaj pracy, panavukovamu, pracaterapii.
Heta byŭ, musić, pieršy i adziny pasvojmu strajk, kali ludzi patrabavali nie taho, z čym nie mohuć žyć, a taho, z čym žyć nie ŭmiejuć. To bok svabody i spraviadlivaści, adsutnaść jakich vyjaŭlałasia, pa ich mierkavańni, u turemnym režymie, drennym, zza kradziažu piersanałam praduktaŭ, charčavańni i psieŭdalačeńni — zza taho ž kradziažu darahich lekaŭ.
Nie budu stamlać čytača apisańniem tych sustreč, razmovaŭ i šumnaha schodu, na jakim vysokija milicejskija čyny, što byli nakiravany ŭ toje złaščasnaje ŁPP pa zadańni CK KPB, pierakonvali chvorych na ałkahalizm ludziej, jak niadobra strajkavać i, tym bolš, pić.
Kamandziroŭka taja skončyłasia… Pravilna, sytnaj viačeraj i viasiołaj pjankaj, voś tolki kańjak načalnik ŁPP i hałoŭurač nalivali ź imbryčka…
Kańjak ź imbryčka… Da «čarniła» ni vialikaje, ni maleńkaje načalstva nie apuskałasia.
Za «čarniła» zasmučałasia ciotka Hela ź vioski Małyški, kudy pa tym časie mnie vypadała šmatkroć najazdžać. Adnojčy jakraz praz tydzień paśla vybaraŭ pieršaha prezidenta Respubliki Biełaruś.
Znajšoŭ ja Helu ŭ napaŭciomnaj kuchni, jana siadzieła za vyskrabienym da blasku stałom. U kucie, na skryŭlenaj łaŭcy, hruvaścilisia navałam mo ź dziasiatak bochanaŭ čornaha chleba…
«A ty Łukašenku bačyŭ? Nu, jaki jon?» — «A to sama nie bačyła…» — «Dy dzie tam… Času niama… A praŭda, što chleb až u try razy daražejšy stanie? I «čarniła» padaražeje?»
Tak, słova za słova, vyśvietliłasia: televizar, što zaviešany pryhoža vyšytym ručnikom, ciotka Hela daŭno nie hladzić, pierajšła, tak by mović, na enierhaźbierahalnuju technałohiju; Łukašenku ani ŭ vočy, ani zdalok nie bačyła. Ale hałasavała za jaho, bo ŭsie havaryli, što jon abiacaje dobraje žyćcio. «Jak pry Brežnievu» — reziumiravała ciotka Hela. I, padumaŭšy, dadała: «Ci jak u Polščy»…
Z Polščy, kudy jana jeździła da siastry, ciotka Hela pryviezła chustki. «A jakija ž pryhožyja! — pryžmuryła vočy i adčyniła kufar. — Hladzi!»
…Nu, navošta Heli patrebnyja byli ŭ vielizarnych kolkaściach «čarniła» i chleb, tłumačyć i siońnia nie treba. Dy j mianie jana kančatkova zašanavała paśla taho, jak adstajaŭ ź joj, ledź paźbiehnuŭšy panažoŭščyny, daŭžeznuju čarhu ŭ sielmah, kab uziać dla jaje jašče paru butelek.
Karaciej kažučy, pra Harbačova jana i słuchać nie žadała, pra Šuškieviča taksama, bo pry adnym ani «čarnił», ani vodki nie stała, pry inšym – krainy, u jakoj tych «čarnił» i vodki było choć zalejsia…
Usia vielič dziaržavy ŭvasablałasia dla jaje ŭ mahčymaści adkarmić chlebam žyviolinu i raspłacicca «čarniłam» za ŭzaranyja sotki dy inšy nabor pasłuh, biez katorych tahačasnaje viaskovaje žyćcio, samotnaje i žanočaje asabliva, uraz mahło skałynucca. Žyćcio, pra jakoje, kali pytaŭsia, Hela havaryła: «Haŭnianaje. Ale ž chustki jo…»
Nie viedaju, kolki chustak zastałosia ŭ Heli za dvaccać hadoŭ «pry Łukašenku» dy i ci zdarajucca siońnia strajki ŭ ŁPP. Ale jakinijaki žyćciovy dośvied padkazvaje, što, jak tolki spravy ŭ dziaržavie zusim paharšajucca, adrazu abviaščajecca baraćba z «ałkahalizacyjaj nasielnictva». Hetki iluzijon: ci to ŭ vyhladzie «sokaŭ zamiest «čarnił», ci to roznych tam Dzion ćviarozaści, ci to zabarony baćkam spojvać małaletak…
Pra suśvietna viadomy vynik hetaj baraćby čytaj u navinie №1.
P.S. Palitołahi, analityki dy inšyja nastradamusy da siońnia hadajuć, čamu adna vialikaja dyktatura pad nazvaj SSSR razvaliłasia na dziasiatak maleńkich i što budzie, kali jany praz pucinski «mirny płan» iznoŭ źlijucca, pa Dastajeŭskim, «v pripadkie obŝiežitija».
Nie viedaju, ci źlijucca, ale pra toje, što sapjucca, u mianie asabista zdahadka majecca. Bo kali asobnyja ludzi śpivajucca pa roznych pryčynach, to narody — ad niemahčymaści hodna žyć.