«Heta moj asabisty vyklik». Polski hid vodzić ekskursii pa Varšavie na biełaruskaj movie
Kali ŭ Varšavie pačynajecca ekskursija na biełaruskaj movie, nie ŭsie adrazu zdahadvajucca, što hid — palak. Albiert Ježy Viažbicki pravodzić haradskija tury dla biełarusaŭ z 2022 hoda — i za hety čas staŭ dobra viadomaj fihuraj u biełaruskaj dyjaspary Varšavy. Jon havoryć pa-biełarusku spakojna i ŭpeŭniena. I zdajecca, što dla ŭdzielnikaŭ ekskursij heta ŭžo nie siensacyja — chutčej naturalnaja častka ich novaha varšaŭskaha žyćcia. Vydańniu Most jon raskazaŭ, čamu amal nie paŭtaraje maršruty, navošta vodzić biełarusaŭ u niepapularnyja miescy i jak historyja Varšavy adhukajecca ludziam z dośviedam emihracyi i represij.
Albiert Ježy Viažbicki. Fota ź jaho archiva
Albiert — polski hid i pierakładčyk. Ekskursii na biełaruskaj movie jon pravodzić dla biełarusaŭ, što apynulisia ŭ Polščy paśla 2020 hoda. Jon naradziŭsia ŭ horadzie Harvolin niedaloka ad Varšavy, a vyvučaŭ biełaruskuju movu i kulturu ŭ Varšaŭskim univiersitecie.
«Biełarusy jašče nie dobra viedajuć polskuju»
Zapusk ekskursij na biełaruskaj movy dla Albierta byŭ najpierš praktyčnym.
«Biełarusy jašče nie dobra viedajuć polskuju, tamu ja vyrašyŭ havaryć na biełaruskaj», — tłumačyć jon.
Albiert Ježy Viažbicki. Fota ź jaho archiva
Ale vielmi chutka stała zrazumieła: havorka nie tolki pra zručnaść. Pieršyja ekskursii źbirali niečakana šmat ludziej — pa 20 čałaviek.
« Mianie kranuła, jak mocna ludzi adhuknulisia. Ja nie čakaŭ takoj zacikaŭlenaści. Im było cikava nie tolki toje, što zvyčajna raskazvajuć turystam, ale i historyja, kulturny kantekst, usio, što źviazana ź miescam, dzie jany ciapier žyvuć».
Chutka ekskursii pierastali być manałoham hida: biełarusy zadavali šmat pytańniaŭ, chacieli razumieć suviazi i časta ŭžo mieli ŭłasnyja viedy pra horad.
«Starajusia pakazvać toje, što nie na pavierchni»
Maršruty ŭ Albierta amal nie paŭtarajucca. Navat samy papularny ź ich — Paviśle — heta nie kłasičny Stary horad i nie nabor «abaviazkovych» słavutaściaŭ.
«Ja nie lublu vadzić tudy, dzie ŭsie ŭžo byli. Ja starajusia pakazvać toje, što nie na pavierchni. Mnie cikaviejšyja niepapularnyja miescy — tyja, kala jakich ludzi prachodziać štodnia i nie zaŭvažajuć», — kaža jon.
Dla biełarusaŭ, jakija tolki niadaŭna pierajechali ŭ Varšavu, takija maršruty časta stanoviacca pieršym krokam da asabistaj karty horada.
Albiert Ježy Viažbicki. Fota ź jaho archiva
«Možna zapłacić kolki chočaš»
Čaściej za ŭsio da Albierta prychodziać nie arhanizavanyja hrupy, a ludzi paasobku: pa dvoje, ź siabrami, časam tyja, chto ŭžo byŭ raniej.
«Ja arhanizuju ekskursii, na jakija možna pryjści niezaležna ad kolkaści čałaviek i zapłacić potym kolki chočaš. Ludzi nie abaviazkova šukajuć tut biełaruskaje koła. Jany ŭžo intehrujucca, znachodziać siabroŭ na pracy, u łakalnych supolnaściach. A ekskursii — heta mahčymaść prosta być u horadzie i paznajomicca z novymi ludźmi».
Ludzi prychodziać najpierš na ekskursiju — nie «na sustreču». Ale ahulnaja cikavaść da historyi časta robić svaju spravu — i znajomstvy zaviazvajucca.
Kali Varšava adhukajecca traŭmaj
Niekatoryja temy varšaŭskaj historyi dla biełarusaŭ siońnia asabliva balučyja.
«Historyja kamunizmu, 1980‑ch hadoŭ, «Salidarnaści» — heta vielmi mocna adhukajecca», — kaža Albiert.
Albiert Ježy Viažbicki. Fota ź jaho archiva
Adna z samych ciažkich ekskursij prachodziła ŭ byłoj turmie dla palitviaźniaŭ u Makotavie, dzie siońnia muziej.
«Hid raskazvała z žacham, u jakich umovach trymali ludziej. I pobač stajali biełarusy, jakija ŭ 2020 hodzie prajšli praz Akreścina i inšyja turmy. Ja byŭ u šoku: toje, što ŭ nas stała muziejem, u susiedniaj krainie adbyvajecca dahetul».
Mohiłki — test na hatoŭnaść pamiatać
Jość maršruty, jakija biełarusam dajucca składaniej.
«Biełarusy nie vielmi lubiać chadzić na mohiłki, — pryznajecca Albiert. — Ale ja starajusia zaachvočvać».
Dla jaho heta maršrut, źviazany nie sa śmierciu, a z razumieńniem historyi i horada.
«Mohiłki — heta častka Varšavy i jaje pamiaci. Ale ja baču, što dla majoj aŭdytoryi heta niaprosty farmat».
Mahčyma, sprava nie tolki ŭ niežadańni. Ludzi z dośviedam emihracyi i represij časta stomlenyja ad śmierci i strat, jany adčuvajuć, što bolu i pamiaci ŭ ich žyćci ŭžo i tak zanadta šmat. I ŭsio ž Albiert nie admaŭlajecca ad takich maršrutaŭ — bo ličyć, što biez pamiaci niemahčyma zrazumieć miesca, dzie žyvieš.
Praca ź biełaruskaj aŭdytoryjaj źmianiła i jaho ŭłasnaje ŭsprymańnie Varšavy.
«Ciapier ja baču historyju Varšavy jak ahulnuju — nie tolki polskuju. Heta historyja, źviazanaja i z krainami na ŭschod ad Polščy. Ja zaŭsiody šukaju momanty, jakija nas abjadnoŭvajuć».
Albiert Ježy Viažbicki z knihaj polska-biełaruskaha piśmieńnika Siarhieja Piasieckaha. Fota ź jaho archiva
«Maja misija — biełarusizavać biełarusaŭ»
Dla Albierta hetyja ekskursii z samaha pačatku byli nie prosta pracaj.
«Maja hałoŭnaja misija — biełarusizavać samich biełarusaŭ. Heta moj asabisty vyklik. Ludzi źjechali z krainy, dzie mocnaja rusifikacyja. A ŭ Polščy možna svabodna žyć, hladzieć na śviet i atrymlivać viedy na biełaruskaj movie. Kali ty biełarus, to łahična vałodać biełaruskaj. I mnie važna, kab ludzi atrymlivali kantent pra miesca, dzie jany ciapier žyvuć, mienavita na hetaj movie», — kaža Albiert.
Jon nie stavić metu «adpracavać maršrut».
«Ja chaču, kab ludzi sami adkryvali horad. Na kožnaj ekskursii ja raju niejkuju kaviarniu, muziej, dom kultury abo vystavu. Mnie važna, kab chacia b adzin čałaviek paśla ekskursii adkryŭ adno novaje miesca».
Čytajcie taksama:
«Ty ź inšaha ciesta». Jak zastavacca biełarusami za miažoj samim i hadavać imi dziaciej