Siabry ličać, što jahonaja ankałohija była vyklikana atručvańniem fienołami.
Udzielnik padpolnych niezaležnickich hrupaŭ u saviecki čas, jon vykładaŭ u Akademii i stvaryŭ hienijalnaje pałatno «Śviata ŭ Dokšycach».
Viktar Markaviec byŭ vučniem słavutaha Achremčyka, siabram Sajuza mastakoŭ ad 1977, vykładčykam Akademii mastactvaŭ. Ź jaho kursaŭ vyjšli viadomyja siońnia mastaki i piśmieńniki. Razam z Maračkinym, Karatkievičam, Čarniaŭskim jon braŭ udzieł u dysidenckaj hrupie biełaruskaj intelihiencyi «Na Paddašku». Jahonaja majsternia ŭ Rakaŭskim pradmieści była mazhavym centram ruchu za niezaležnaść u 1980-ja. U časy niezaležnaści jon naležaŭ da supołki mastakoŭ «Pahonia». Navat jahonaje lecišča ŭ Vajškunach na voziery Bałduk było centram pryciahnieńnia dla tvorcaŭ.
U Viktara Markaŭca była ankałohija. 66-hadovy mastak zhas za miesiac ad vostraj lejkiemii.
Siabry miarkujuć, što lejkiemiju vyklikała prafiesijnaja chvaroba — atručvańnie fienołami.
«Mnie daktary skazali, što heta chvaroba, jakaja časta sustrakajecca ŭ mastakoŭ i malaroŭ, — kaža siabar mastaka Aleś Puškin. — Viktar Piatrovič restaŭravaŭ carkvu ŭ Dokšycach, i atruciŭsia farbami, dakładniej fienołami.
Ja byŭ u jahonaj pałacie jašče ŭčora, trymaŭ jaho za ruku.
Viktar Markaviec — toj čałaviek, jaki ścipła, pa-za miedyjnaj prastoraj, rabiŭ sapraŭdnuju biełaruskuju spravu. Markaviec i Aleś Maračkin dla nas, dziesiacikłaśnikaŭ, stali sapraŭdnymi aŭtarytetami. Mienavita tady ja ŭbačyŭ jahonyja malavanyja dyvany… Apošniaja jahonaja vystava była na 20-hodździ supołki «Pahonia», jon vystaviŭ vielizarny krajavid, nadzvyčaj pryhožy. Ja vielmi abradavaŭsia, što Viktar Piatrovič iznoŭ pačaŭ pisać.
Apošnija hady jon zajmaŭsia azdableńniem dźviarej, šafaŭ, ładziŭ vystavy ŭ falvarku «Dobryja myśli». Spadar Markaviec razam z žonkaj stvaryli ŭ «Dobrych myślach» sapraŭdy siamiejnuju atmaśfieru,
vystava tam u 2011 hodzie stała najlepšaj majoj vystavaj za apošnija hady.
Ja liču, što hałoŭnaje ciapier — praciahnuć jahonyja niaskončanyja prajekty: malavać biełaruskuju Vilniu, naprykład. Kab farba na palitry Viktara Markaŭca nikoli nie zasochła».
«Jon stvaryŭ sapraŭdy hienijalnuju karcinu «Śviata ŭ Dokšycach», — kaža vučań mastaka Adam Hłobus. — Za savieckim časam mastaki malavali śviata na zavodzie ci vajenny parad. Heta ŭsio było, ale ŭłasna śviata ŭ hetych karcinach nie było. A Viktar Markaviec pakazaŭ, što zvyčajnaje śviata ŭ miastečku moža mieć vielizarnuju kolkaść śviatła, być sapraŭdnym śviatam. Prosta taniec u miastečku. Škada, što spadara Viktara bolej z nami niama».
«Asoba Viktara Markaŭca — ź liku lehiendaŭ biełaruskaha Adradžeńnia, — raskazvaje mastak Ryhor Sitnica. —
Kaliści razam z Alesiem Maračkinym jany na matacykłach abjechali ŭsie tyja ściežki, jakimi chadziŭ Jazep Drazdovič, litaralna viarnuŭšy hetaha tvorcu ŭ historyju mastactva.
Ciapier i Maračkin i Markaviec stali sapraŭdnymi kłasikami. Viktar Markaviec byŭ vielmi ścipłaj, ale jarkaj i charyzmatyčnaj asobaj.
Jon sprajektavaŭ i raśpisaŭ carkvu ŭ Zasłaŭi, jon stvaryŭ dva prajekty z Alesiem Razanavym, u tym liku znakamityja «Jajkakvadraty» —
nie pamiataju, kab kaliści raniej mastak i paet u Biełarusi mieli supolny prajekt. Jon stvaryŭ zhurtavańnie «Mastak» u Zasłaŭi, rabiŭ plenery, naprykład — pa malavanych dyvanach. Heta redkaje, vielmi pryhožaje mastactva, i nichto nie rabiŭ pa im pleneraŭ da Markaŭca. Viktar byŭ sapraŭdnym rupliŭcam biełaruskaj spravy».
Redakcyja «NN» smutkuje razam z rodnymi i siabrami mastaka.
Kamientary