Jak piśmieńnik, jon daśledavaŭ pavodziny čałavieka, pastaŭlenaha pierad maralnym vybaram. Jak nastaŭnik pavodzinaŭ, jon sam rabiŭ taki vybar. Piša Andrej Dyńko.
U vianok u dni jahonaj pamiaci, nakonadni prysudžeńnia pieršaj premii imia Vasila Bykava «Za svabodu dumki».
Pa pachodžańni sielanin, pa adukacyi mastak, pa prafesii spačatku vajskoviec, narešcie — piśmieńnik, Bykaŭ byŭ taksama vialikim mudracom, nastaŭnikam pavodzinaŭ, sučasnym Sakratam. Dla jaho važna było nia tolki toje, što jon pisaŭ, ale i jak žyŭ, što havaryŭ, jak dziejničaŭ. Praz svaju praŭdzivaść, mocnuju volu, ale adnačasova antyčnyja strymanaść, pačućcie miery, realizm, i praz umieńnie zastavacca niaźmiennym, ci vakoł hučać chłuśnia ci praŭda, a ci hańba ci chvała, jon i zrabiŭsia najbolšym duchoŭnym aŭtarytetam.
Pakaleńnie Bykava — i jahonaja proza ŭ tym liku — zrabiła vojny i tatalitaryzm u Eŭropie źjavami małaimaviernymi i złačynnymi.
Jak piśmieńnik, jon daśledavaŭ pavodziny čałavieka, pastaŭlenaha pierad maralnym vybaram.
Jak nastaŭnik pavodzinaŭ, jon sam rabiŭ taki vybar.
Suprać nacystaŭ jon vajavaŭ. Pry savietach jon admoviŭsia ŭstupić u Kamunistyčnuju partyju. Suprać Łukašenki jon zmahaŭsia jak tolki moh.
Bykaŭ biez vahańniaŭ padtrymaŭ i da kanca žyćcia adstojvaŭ vybar demakratyčnaj palityčnaj systemy. Adstoŭvaŭ kaštoŭnaść svabody i palityčnyja pravy hramadzianaŭ. Mienavita praz etyčny vybar Bykaŭ zrabiŭsia saboj.
Voś što pryhadvajecca ŭ bykaŭski tydzień, nakonadni prysudžeńnia pieršaj premii imia Vasila Bykava «Za svabodu dumki».
Andrej Dyńko
Kamientary