Hramadstva

«Napisaŭ, što my paviančajemsia, kali vierniecca. Bo my praz stolki prajšli, što našy adnosiny naŭrad ci štości złomić» — hutarka z žonkaj Ihara Łosika

Šery baranavicki dvor — 9-paviarchoviki na vyjeździe z horada, jakija z adnaho boku padpiraje haražny masiŭ, z druhoha — Śviaciłaŭskaje voziera.

Palitru razbaŭlaje kisłotnaja afarboŭka padjezdaŭ, tak vydzialajuć draby doŭhaha doma №33 na vulicy Nakaniečnikava. Tut da svajho červieńskaha zatrymańnia žyŭ palitviazień Ihar Łosik, kansultant «Radyjo Svaboda» i administratar telehram-kanała «Biełaruś hałaŭnoha mozha», jaki ŭžo 42 dni trymaje haładoŭku ŭ žodzinskim izalatary. 

[Za dzień da publikacyi stała viadoma, što Ihar spyniŭ haładoŭku.]

U apuściełaj kvatery žyvie jaho žonka Darja i dačka Paŭlina. I vializny kot. Pra baćku nahadvajuć fota i zapoŭnienaja rečami šafa.

Jak žyvie siamja Ihara? Darja dała ščyraje intervju «Našaj Nivie». 

— Da nas pryjšli 25 červienia. Niedzie 12-ja hadzina, śpioka, sonca śviecić, my vyjšli z dačkoj na prahułku, u dvary ŭžo stajaŭ šery bus z «krasaŭcami», ale my tady niejak nie źviarnuli na jaho ŭvahu. Viartalisia z prahułki, zajšli, padnialisia na lifcie, a kala dźviarej, na leśvičnaj placoŭcy, užo stajała z tuzin čałaviek — niechta im adamknuŭ padjezd. Sunuli paśviedčańni na imhnieńnie — ni imia, ni viedamstva, ničoha nie vidać. «Pakažycie jašče raz» — «My ŭžo pakazvali, vašy prablemy, što nie razabrali, u nas pastanova prakuratury na vobšuk».

Ja admoviłasia adčyniać dźviery, bo kvatera naležyć majmu baćku: «Nu tady budziem padryvać». Pry dziciaci? «Zvanicie tady baćku». Pryjechaŭ baćka, znajšli dvuch paniatych z padjezda i pajšli ŭ kvateru. My ŭsie zajści nie mahli. Mahła ja, ale dačka admaŭlałasia zastavacca ź dziadulem. Ja ŭvieś čas hety — hadziny paŭtary, — čakała pad svaimi dźviaryma. 

Dziciačy vazok la dźviarej Łosikaŭ

— Heta byli baranavickija supracoŭniki? 

— Byŭ taki salidny ŭ pinžaku, ich hałoŭny, jak ja zrazumieła. Jon skazaŭ, što z Baranavickaha HAUS. Viadoma, kali muža źvieźli i ja pačała zvanić u miascovuju milicyju, tam skazali, što nijakaha Ihara ŭ ich niama. Maŭlaŭ, vy što, my nikoha siońnia nie zatrymlivali i vobšukaŭ nijakich nie pravodzili. Toj čałaviek mianie padmanuŭ. 

— Što paśpieŭ skazać Ihar, kali jaho vyvodzili? 

— Ničoha nie skazaŭ uvohule. Vyvodzili mima mianie, jon maŭčyć. Jon razumieŭ, što značyć heta ŭsio, ja idu za im, kidajusia ŭ bus — biarycie mianie ź im! Adzin «krasaŭčyk» mianie ŭziaŭ za ruku i trymaŭ moŭčki, ničoha nie kazaŭ, tolki kab ja nie ŭlezła ŭ bus. Jamu skazali, kab braŭ hrošy na tałončyki, maŭlaŭ, niešta padpiša — i adpuściać, aha. 

— Što ty rabiła paśla hetaha? 

— Ja ŭ takim šoku była. Ja prosta sieła i siadzieła. Potym pryjechaŭ «Inteks-pres», viečaram pryjechała mama pasiadzieć z dačkoj, a ja ranicaj pajechała ŭ Minsk.

— Jakija tady byli tvaje dumki? 

— Ja dumała, što heta ŭsio da vybaraŭ — vybary projduć i jašče trošku, i vypuściać. Tanalnaść jaho listoŭ takaja ž była, jon taksama tak dumaŭ. Da vieraśnia listy byli pazityŭnyja. U jaho byŭ termin utrymańnia pa 293-m artykule. Jon raźličvaŭ, što ŭrešcie abo sprava pojdzie ŭ sud, abo źmieniać mieru strymańnia. A voś kali pieraviali ŭ Žodzina — vielmi rasstroiŭsia. Siarod nočy tuzanuli jaho na etap. I z vosieni listy pajšli vielmi niehatyŭnyja, jon sierdavaŭ: «Kolki heta budzie praciahvacca, čamu ja tut znachodžusia?» 40 dzion u śmiardziučaj kamiery. Adkryty tualet, kaža, jak ty jaho nie vymyvaj — usio adno smurod. I padsialili susieda ź piedykulozam, u jaho vošy, jaho nie apracoŭvali. 

— Jaki list ciabie najbolš kranuŭ? 

— Jon napisaŭ, što kali vierniecca, my paviančajemsia, bo my praz stolki prajšli, što našy adnosiny naŭrad ci štości złomić. 

— Vy nie raśpisanyja? 

— My raśpisanyja, ale nie viančalisia. 9 lutaha budzie 8 hod, jak my ŭ šlubie. I chutka 11 hod, jak my paznajomilisia. 

— Jak heta było? 

— Ja zarehistravałasia «UKantakcie», i tak vyjšła, što jon pieršy, kaho ja dadała ŭ siabry — ałharytm padkazaŭ, mistyka niejkaja. Paru miesiacaŭ papierapisvalisia, ja jamu pieršaja napisała. My tady vučylisia na pieršym kursie, i jon, i ja. Ja ŭ Baranavičach, jon u Minsku. 

— Čym Ihar tabie spadabaŭsia? 

— Jon vielmi adkryty i vielmi dobry. U mianie bolš žorstki charaktar, a jon dobry i miakki čałaviek, i mianie hetym začapiŭ: charaktaram, abychodžańniem biez rezkaści, kłapatlivy. Pieršaje spatkańnie my prosta doŭha-doŭha hulali pa horadzie i šmat havaryli, ale ja pryjšła dadomu i zrazumieła, što jašče b havaryła i havaryła. Ihar na vychodnyja pryjazdžaŭ. Jon pavučyŭsia da viasny i skazaŭ, što budzie zabirać dakumienty i pieravodzicca ŭ Baranavičy, skazaŭ, što «vielmi mała vychodnych, vielmi mała ciabie». Skazaŭ, što choča bačyć mianie kožny dzień. I voś jon pieravioŭsia, zajazdžaŭ kožny dzień, my hulali. My z roznych, palarnych rajonaŭ, a jon kožny dzień u luboje nadvorje da mianie kataŭsia i apošnim aŭtobusam viartaŭsia. 

— A dačka vaša, jon vielmi jaje lubić, jana doŭhačakanaja? 

— Dačka ŭ nas vielmi doŭhačakanaja. Jon vielmi rady byŭ, vielmi chacieŭ dačku. Kali była na pieršym UHD, mnie skazali, što budzie chłopčyk.

«Pahladziš, budzie dziaŭčynka», — kaža Ihar.

«Nu što ty spračaješsia? Daktary skazali ž, što chłopčyk».

«Nie, pahladziš».

I druhi raz na UHD daktary kažuć: my pamylilisia, budzie dziaŭčynka. Jaki jon byŭ ščaślivy! Imia abraŭ Paŭlina. My niejak doŭha nie abmiarkoŭvali imia, mnie ŭžo naradžać chutka, ja kažu — nu moža, užo niejak vyrašym? Jon kaža: a ja daŭno prydumaŭ, Paŭlina budzie. 

— Jaki pracoŭny dzień esememščyka, jon sutki za kampjutaram? 

— Jon rabiŭ tak, što byŭ čas na mianie. Moh uziać adpačynak, siadzieć z dačkoj, kali ja adychodžu. Nie toje što sieŭ za komp i sutki siadzić. 

— Ty bačyła, što jon piša? 

— Tak. 

— Heta nie padavałasia tabie ryzykoŭnym? 

— U niejkim płanie zdavałasia, ale ŭsio było ŭ ramkach, niama tam ekstremizmu nijakaha. Jaki kryminał?

— A nie było adčuvańnia, što z takoj rabotaj pryjduć? 

— Za taki pieryjad da vybaraŭ — nie. Ja razumieju, što Cichanoŭskaha zatrymali ŭ mai, ale Cichanoŭski źbiraŭ pikiety, moj muž ničoha nie źbiraŭ i ŭdziełu ni ŭ čym nie braŭ. 

— A jak ty ŭspryniała jaho haładoŭku? Vy ž pačynali razam. 

— Jon praz advakata skazaŭ, što padychodzić čas skančeńnia ŭtrymańnia pad vartaj. Abo ŭ sud, abo źmiena miery strymańnia. Jon kazaŭ, što kali budzie novaje abvinavačvańnie, to abvieścić haładoŭku, bo robicca niespraviadlivaść. I jamu vystavili. Jak ja ŭspryniała? Ja była hatovaja. Ale kab 40 dzion… Ciažka, jamu stanovicca horš. Ja taksama abviaščała, ale vymušana była spynić, bo ja adziny apiakun dački. Pakul jon siadzić, mnie namiaknuli, što kali straču prytomnaść, to siamjoj zojmucca sacyjalnyja słužby, tamu ja spyniłasia. A kali haładała, to mnie nie było vielmi ciažka — šeść dzion ža ŭsiaho. Pieršyja dva dni chaciełasia jeści, a potym nie. Chacia nie mahu skazać, što šmat jem — nie lezie, kali razumieju, što jon haładaje. Kali raz na dzień pajem, to i dobra. 

— Jon viedaŭ, što ty taksama pačnieš? 

— Kaniečnie, viedaŭ, što ja taksama budu heta rabić, kali jon rašycca. 

— A jak listy chodziać? 

— Uvieś śniežań — žudasna. Bo śviatočnyja dni, u cenzara šmat listoŭ. Ciapier ža dobra — za tydzień piać listoŭ, ad 20 studzienia śviežy list. 

— Što Ihar piša?

— Dziakuje, što pryviezła spartovy kaścium. Maŭlaŭ, usio myje, ale doŭha sochnie. Kaža, razumieje, što ŭ turmie, ale tym nie mienš vyhladać treba achajna i adekvatna. Kaža, što stamiŭsia, ciažka stolki nie bačyć siamji. Hladzić na pieradadzienyja fota dački lubujecca, jak jana padrastaje. 

— Usie emocyi pieradaje ci niešta chavaje? 

— Ja dumaju, jon chavaje praŭdu ab svaim adčuvańni. Piša, što ŭsio narmalna. Ale dumaju, utojvaje.

— Jak dumaješ, jak jon pieranosić źniavoleńnie, maralny stan?

— Ciažka. Nie raz pisaŭ u listach: kali ŭžo narešcie ŭ Biełarusi pačnuć zakony pracavać? Heta ž biaźmiežža, adkrytym tekstam piša, što nienarmalnaja situacyja. Kandydataŭ jašče nie rehistravali, ničoha nie było, što jon moh arhanizavać, kali jašče ničoha nie adbyvałasia i nie było jasna, pa jakim scenary pojdzie? 

— Pra što Ihar tam dumaje? 

— Skazaŭ, što ŭ nas usio budzie lepš, čym było, spadziajecca, što jaho adpuściać u adpačynak, kali jon vyjdzie, i my pajedziem u ciopłuju krainu, kab zabycca pra ŭsio heta. Jon hladzieŭ prahnoz nadvorja, kaža, jakoje pieršaje miesca trapić, tudy i pajedziem — vypała Palerma. Tudy pajedziem. 

— Jak daloka zojdzie ŭ haładoŭcy? 

— Ja dumaju, jon spynicca. Rezanans vialiki, ludzi źviarnuli ŭvahu na prablemu Ihara i nie tolki. Vidavočna, što na svaim prykładzie jon pryciahvaje ŭvahu i da inšych ni za što pasadžanych ludziej. My ž bačym, što palityčnych źniavolenych z kožnym dniom dadajecca, a nie źmianšajecca. 

— Čaho jon choča dasiahnuć? 

— Abo źniaćcie abvinavačańnia, abo źmiena miery strymańnia. Heta ciapier treba zrabić chacia b dla taho, kab abśledavać čałavieka. Ja sumniavajusia, što kvalifikacyi žodzinskich daktaroŭ chapaje, kab acanić stan zdaroŭja. Zamier cisku, cukru i tempieratury — heta nie dyjahnostyka.

fota «Biełsata» 

— Kali Ihar spynicca? 

— Ja spadziajusia, što ŭ najbližejšy čas. 

— Čamu ty tak dumaješ? 

— Ja tak chaču. 

— A kali nie atrymajecca? 

— Budziem adhavorvać dalej, kožnaja maja pajezdka ŭ Žodzina jak na Hałhofu — dryžyš i čakaješ, što skažuć niešta dobraje. Advakat idzie da jaho, a ja abo pieradaju rečy — fatahrafii, srodki hihijeny, — abo staju ŭ najbližejšaj kramie i čakaju, pakul vyjdzie advakat. Heta hadziny dźvie ŭ siarednim. Zaležyć ad čarhi, najaŭnaści svabodnych kabinietaŭ. Biahu nasustrač i pytajusia, jak jon tam, sam idzie, nie viaduć pad ruki? A mnie ŭ adkaz: chodzić sam, ale ščoki ŭžo ablahajuć zuby, čornyja kruhi pad vačyma. 

— Ty viedaješ, čym pahražaje haładoŭka? 

— Ja pračytała, ja viedaju. Ja starajusia nie dumać pra nastupstvy, nie nakručvać, kab nie zahaniać svoj rozum uvohule ŭžo ŭ padvał niejki. 

— Jak ty sama pieražyvaješ hetyja časy? 

— Ciažka. Raduje tolki, što pišuć mnie dziasiatki, sotni čałaviek, raduje. Baćki i maje, i jaho starajucca razhruzić mianie. 

— A za hety čas stała lahčej, ciažej? 

— Ciažej. Spačatku razumieješ, što za karotki čas ničoha nie zdarycca. A ciapier — jak vychodzić z haładoŭki? Stolki ž dzion… Heta ž nie prosta pajeŭ i ŭsio. Treba zapuskać straŭnik, kišečnik.

— Da čaho ty rychtuješsia? 

— Ja rychtujusia, što Ihar spynić haładoŭku, što ŭsia mižnarodnaja padtrymka niejak dapamoža. 

— Dumaješ, heta moža prymusić Łukašenku vypuścić Ihara? 

— Kaniečnie, jany nie skažuć «heta nievinavaty čałaviek, darujcie, pamylilisia», ale mieru strymańnia treba mianiać. 

— Jakija tabie sny śniacca? 

— Śnicca Ihar. Śniłasia, što jaho vypuścili i my pajechali kudyści. I baćkam našym śnicca toje ž samaje. Žachaŭ nie śniłasia, tolki pazityŭnyja sny. 

— Što ciapier ujaŭlaje saboj tvoj pobyt? 

— Z dačkoj. Abo katajusia da Ihara. Pišu listy, afarmlaju jamu miesiačnyja padpiski — 18 vydańniaŭ. Usie skončylisia haziety narmalnyja. Zabaŭlalnyja, kaža, choć vypišy, vypišy «SB» — pačytaju, paśmiajusia. Jon hazietu jak zabaŭlalna-satyryčnuju ŭsprymaje, a nie infarmacyjnuju.

— Nijak nie zabyvaješsia? 

— U Minsku jość siabroŭka, možam pajści kavy papić. Chacia što ja tut kažu, my za 7 miesiacaŭ bačylisia dva razy. 

— A jak reahuješ na paskudstvy, jakija pišuć pra Ihara i ciabie ŭ praŭładnych telehram-kanałach? 

— Dy ja nie čytaju. Jany da mianie dachodziać tolki ŭ takim vyhladzie, što niechta, chto spačuvaje, mnie pierašle skrynšot z brutalnym kamientam, maŭlaŭ, nie biary da serca. Tak ja ŭbačyła, što napisali, što jon maluje rahataha łosia, bo, maŭlaŭ, zdahadvajecca ab pachodžańniach adzinokaj žonki. Ale jon ža Łosik, tamu maluje łasia. Hetaje brydoćcie jany pišuć ad biezvychodnaści, im niama za što kusać, za nami praŭda i budučynia. Niama ŭ ichniaj tvorčaści ničoha razumnaha i prystojnaha, a toje, dzie hetaha niama, nijakaj uvahi nie zasłuhoŭvaje. 

— Što ciapier dla Ihara važnaje ŭ žyćci? 

— Maja padtrymka i maksimalnaja ahałoska. Jamu šmat pišuć, učora prynieśli 100 listoŭ adrazu.

— Jak dačka heta ŭsio pieražyvaje? 

— Taki stres byŭ, usio ŭ jaje na vačach. Pakazvała na mužčyn na vulicy, kali hulajem — «dziadzi». Ciapier pakazvaje na cacačny samalot — «tata ŭlacieŭ». Ja ž nie mahu joj skazać, jana nie zrazumieje, što takoje turma, jana sumuje. 

— Tabie nie chočacca płakać, kali raskazvaješ? 

— Pieršyja try miesiacy ja heta i rabiła. Ciapier nie. Ciapier ja pra heta raskazvaju spakojna, bieź śloz. Na žal, pačynaješ spakajniej kazać pra heta. 

— Staviš siabie na jaho miesca? 

— Paru razoŭ. Ja ŭjaŭlała siabie ŭ turmie, što b ja tam rabiła i čym by zajmałasia. Dumała b pra blizkich, sumavała, čytała listy. Kali ja staŭlu siabie na jaho miesca, razumieju, jak jamu nie chapaje dački, siamji. 

— Ci niejkija pazityŭnyja momanty ŭ hetym kašmary ty bačyš? 

— Jakija tam plusy… Kali ŭžo tak pastavić pytańnie, to možna znajści — my zrazumieli, što čaho kaštuje, jakija pytańni važnyja ŭ žyćci i pobycie, a jakija nie.

— Za hety čas novyja siabry źjavilisia? Moža, staryja źnikli? 

— Jak u jaho, nie viedaju. Što tyčycca mianie, ja da dekreta pracavała ekanamistam ŭ baranavickaj paliklinicy, za 5 hod ja svaich kaleh paličyła siabrami. Na žal, heta nie apraŭdałasia. Kali zatrymali Ihara, ciaham 5 miesiacaŭ nijakich ruchaŭ ź ich boku nie było, nijakaj padtrymki. Ja nie kažu pra hrošy, ale mahli b prajavić kłopat, spytać, ci treba mnie choć jakaja miedycynskaja dapamoha, nie viedaju, nu choć što. Tolki pazvanili pierad Novym hodam — pryjdzi zabiary padarunki ad prafsajuza. Nie, pakińcie ich sabie, padzialicie miž saboj. Da zatrymańnia mnie mahli napisać — jak spravy, prychodź u hości, jak tam u ciabie dačka raście? A potym jak absiekła. 

— A novyja siabry źjavilisia? 

— Tak! Ludzi pišuć, ty pačynaješ kantaktavać, kožny dzień cikaviacca. «Adpačni, pryjazdžaj da nas u hości». 

— Jeździła? 

— Nie, jašče nie jeździła. 

— A što prymała z padarunkaŭ? 

— Daryli cacak šmat na dzień naradžeńnia dački, na Novy hod, pakiety praduktaŭ, fruktaŭ — nie mahła da domu daciahnuć. 

— Što ciapier padymaje tabie nastroj? 

— Salidarnaść ludziej. Voś tam ludzi vyjšli ŭ padtrymku, tam za miažoj niedzie imia prahučała. Ale, kaniečnie, mnie padymie nastroj, kali Ihar spynić haładoŭku. 

— Jak dumaješ, kali skončacca represii?

— Dy što pra heta dumać i zahadvać. U majoj situacyi nie da analizu. Kali ŭłada pamianiajecca — samy vidavočny adkaz. U hetaj taki styl, jany tolki heta ŭmiejuć. 

Kamientary

Ciapier čytajuć

Dzie ŭ Biełarusi budzie chaładniej za ŭsio?1

Dzie ŭ Biełarusi budzie chaładniej za ŭsio?

Usie naviny →
Usie naviny

Aršanski jabaćka nie dajšoŭ praź śnieh da ściaha na płoščy i ciapier skardzicca na kamunalnikaŭ2

Na fiermie pad Homielem cialat padčas marozu apranajuć u kambiniezony FOTAFAKT

Na fota z fajłaŭ Epštejna brytanskaha prynca Endru źniali na kaleniach pierad lažačaj žančynaj9

Ukrainskaja śpiavačka Jołka atrymała rasijskaje hramadzianstva5

Džefry Epštejn niekalki razoŭ atrymlivaŭ vizu ŭ Biełaruś. I dakładna naviedvaŭ našuju krainu10

«Heta budzie bomba!» U novym minskim kaściole źjavicca arhan2

Nikoł Pašynian pravioŭ viečarynu, na jakoj sam byŭ bubnačom2

Niamiecki ŭrad zasakreciŭ infarmacyju ab prajektach u Biełarusi, jakuju zapytvaje «Alternatyva dla Hiermanii»20

Za niezakonnaje pachavańnie chatniaha hadavanca biełarusam pahražaje vialiki štraf12

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Dzie ŭ Biełarusi budzie chaładniej za ŭsio?1

Dzie ŭ Biełarusi budzie chaładniej za ŭsio?

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić