U saŭndtrek filmu pra narkamanaŭ!

U muzyčnym sensie hety dysk padaŭsia bolej raznastajnym i pryvabnym z muzyčnaha hledzišča, čym ułasna numarnyja albomy kamandy.
Aranžyroŭki niekatorych hitoŭ stali bolej łahodnymi i miakčejšymi («Dvie łodki», «Nikohda nie umiraj»), a niedzie, naadvarot, krychu hitarnaha drajvu dadali («Miesto dla tiebia») ci jašče bolšaha trahizmu (telefonnaja versija «Narisovana» — u saŭndtrek filmu pra narkamanaŭ!).
Peŭna, što zadumvałasia hetaja ŭsia miašanka dziela hałoŭnaj rečy — kab vydać kaver na Wonderful life. I pa praŭdzie, «Strannuju žizń» nia soramna pakazać. Vitalik nie papsavaŭ aryhinału dy jašče vykanaŭ tak, što chočacca pavieryć niby hetaja reč — jahonaja.
Pryjemnaść pry kancy — niekalki viadomych tvoraŭ z žyvoha vystupu. Redki vypadak, kali live‑version ad biełaruskaha hurtu moža paradavać jakaściu vykanańnia i zapisu.
Kamientary