Michałok na kancercie: «Davajcie pakažam, što my možam być nie tolki chamiačkami» - aŭdyjo
Aŭdyjozapis pryvitalnaj pramovy lidara hurta.
27 kastryčnika bolš za čatyry tysiačy biełarusaŭ naviedali kancert hrupy «Lapis Trubiackoj» ŭ Vilni.Atmaśfiera kancertu nahadvała «Płošču»:
Praśpiavaŭšy niekalki piesień, Michałok źviarnuŭsia da natoŭpu:
My pakazvajem niejkaje „iunici“. Siońnia sapraŭdny bijamiechanizm, sapraŭdnaja čałaviečaja kamunikacyja».«Vitajem usich ludziej z aktyŭnaj žyćciovaj pazicyjaj! My razumiejem, što heta nie prosta danina pavahi da našaj ścipłaj piersony. Dumaju, što tut niešta bolšaje.
Jon źviarnuŭ uvahu, što ŭ zale šmat «našych rodnych
Michałok praciahvaŭ pramovu va ŭłaścivym jamu duchu:
«Siońniašni kancert pavinien pakazać, što niahledziačy na abstaviny, my hatovyja svavolić, viesialicca i radavacca, my hatovyja da ŭdaru.Hetyja svołačy i niahodniki, što strojać ź siabie pavažnych mužoŭ, čakajuć ad nas nudy i sumu, kab my pierabiahali z sklepčyka ŭ sklepčyk, apuściŭšy hałavu».
Svaim ujaŭnym praciŭnikam, «svałačam i hadam», Michałok prapanavaŭ «za kožny santymientr svajoj asabistaj svabody» pakazvać nie tolki kryki, ale i «stalnyja arhumienty».
«Davajcie pakažam, što my možam być nie tolki dobrymi, pryjaznymi i, jak hety pryniata kazać, chamiačkami».
Zrešty, jak vyśvietliłasia,
Pahladzieli film «Piaščotna da siabie», źniaty pa dzika papularnaj biełaruskaj knizie — pra zaciukanuju žančynu, jakuju chočuć zrabić dla ŭsich zručnaj
Kamientary