Archiŭ

Trojca. Zielaniec. Piacidziasiatnica

— Na Trojcu ŭ nas kirmaš byŭ! — A što tam pradajuć? — Ničoha. U hety dzień možna pryjaždžać u hości biez papiaredžańnia i zaprašeńniaŭ.

Apošniaje pakaleńnie drobnaj šlachty śviatkavała Trojcu, jak nie śviatkujuć navat Vialikdzień ci Kupalle. Rusalnyja pieśni, saładkavaty vodar javaru. Huła biasieda. «Kolki ŭ niebie zor, ciažka paličyć…» Piša Taciana Barysik.

Naprykancy 1980-ch — pačatku 1990-ch u vioscy Kruhłoniva ŭžo daŭno nie było kamu vadzić trajeckija karahody, załomvać biarozki. Najbližejšaja carkva mieściłasia ŭ susiednim Hłuskim rajonie, u Haradku, kilametraŭ za dziesiać. Tyja, chto mieŭ zvyčku pa śviatach chadzić tudy, pamierli ci sastarylisia zusim. Dyj javaru, kab śviacić, a paśla na padłohu słać, nie było. Raka Pcič taksama za dziesiać kilametraŭ, a bałota asušyli jašče zadoŭha da taho, jak ja naradziłasia. Peŭna, tamu j rusałki nie vialisia, kałhasnaha žyta nia błytali.

Ale zatoje pažyłyja kruhłoniŭcy, apošniaje pakaleńnie kolišniaj drobnaj šlachty, śviatkavali Trojcu, jak nie śviatkujuć navat Vialikdzień ci Kupalle.

Na Trojcu ŭ nas Kirmaš byŭ! Niejak u studenckija hady ŭ kampanii znajomych, zbolšaha taksama haradzkich viaskoŭcaŭ, tolki z-pad Mahilova i vakolic, zhadała pra kirmaš. Adrazu prahučała pytańnie:

— A što tam pradajuć?

— Ničoha. U hety dzień možna pryjaždžać u hości biez papiaredžańnia i zaprašeńniaŭ.

Da toj pary ja čamuści ličyła, nibyta kirmašy paŭsiul u vioskach praviać, tolki ŭ roznyja dni. Pra toje, što «pa-pravilnamu» hety zvyčaj zaviecca Prastolnym śviatam i zachavaŭsia mała dzie, daviedałasia nia tak daŭno. U dziacinstvie ž trajecki kirmaš bačyŭsia mnie abaviazkovym, jak Novy hod, jak Pieršamaj.

Napiaredadni miali dzierkačom vulicu, dvor. Prybirali ŭ chacie — zaściłali najnoŭšyja pałaviki, darožki, pakryvały, nakryŭki.

Na Trojcu zaŭsiody krasavaŭ dzivosnymi zubkami łubin. Na Trojcu nam ź siastroj babula dazvalała apranuć haradzkija stroi, jakija baćki ŭ sumki pakavali. U astatnija dni mazać «charošuju adziožu» zabaraniałasia. My štohod u vioscy letavali. Sukienki tyja tak i zastavalisia novymi.

Ale na kirmaš z ranicy, «stroiŭšysia» jak najlepš, išli da aŭtobusa sustrakać haściej, choć dakładna nia viedali, chto mienavita pryjedzie i ci pryjedzie naahuł. Paśla ŭsie razam hramadoju išli ŭ chatu. Za stoł siadali. U babuli ź dziadulem zaŭsiody abied byŭ ništo sabie, da Trojcy ž rychtavalisia asabliva, sioje-toje pryvozili j hości.

Na kirmaš pryjaždžali roznyja ludzi, chto čaściej, chto radziej. Usie jany naradzilisia ŭ Kruhłonivie, davodzilisia nam svajakami, ale nastolki dalokimi, što rastłumačyć rodnasnyja suviazi ŭdavałasia adnoj babuli. Ja ž, kolki ni sprabavała, tak i nia zdoleła zapomnić.

Pryjaždžali Nikiciny — Anatol i Sofja z Babrujsku. Adukavanyja, niahledziačy na niemałady viek, nadziva zaryjentavanyja ŭ sučasnym žyćci ludzi. Pastaleŭšy, ja daviedałasia, što ni partyzanskaja minuŭščyna, ni hady nie zaminali im ani da dački ŭ Izrail padarožničać, ani słuchać radyjo «Svaboda», ani filazofijaj Rerycha cikavicca.

Naviedaŭsia niejak žvavy, padobny da artysta dzied Dziamian ź Miensku. Jaho maje dziadula z babulaj u svaje siemdziesiat z hakam hadoŭ pavažna nazyvali dziadźkam Dziamianam. Kaliści Dziamian byŭ sasłany ŭ Sibir — jak spekulant i kułak.

— Pryjšli pa mianie, a ŭ mianie ruki pa łokci ŭ kryvi — kabana raźbiraŭ.

Hnali pa etapie. Jon zdahadaŭsia, na voz da kuchara ŭskočyŭ, u pamahatyja paprasiŭsia. Kuchar, paškadavaŭšy, ci jašče ź jakoj pryčyny nie prahnaŭ Dziamiana z voza. Mo tamu i paščaściła vyžyć. U Biełaruś viarnuŭsia, zbudavaŭ dom u Asipovičach, paśla ŭ Miensku. Zaŭždy ŭmieŭ zarabić — byŭ na ŭsie ruki majstar, aproč taho vyroščvaŭ kvietki, hadavaŭ nutryj. Z apoviedaŭ dzieda Dziamiana ja bajałasia prapuścić chacia słova. Užo viedała ad babuli, što raskułačvali pracavitych, ni ŭ čym nie vinavatych ludziej. Padručniki školnyja pisali advarotnaje.

Byvaŭ na kirmašy i znakamity Vańka Lavonaŭ z Salihorsku. Jak možna było takoha sivoha dziadźku Vańkam klikać? Babula, peŭna, pamiatała jaho inšym. U maładości Vańka nie adroźnivaŭsia prykładnymi pavodzinami. Adnaho razu navat baćku prystrašyŭ:

— Žani, a to pieč razburu!

U adkaz na pahrozu baćka adłupcavaŭ syna, źviazaŭ i pad łaŭku kinuŭ. Dapamahło. Ivan vyvučyŭsia, vybiŭsia ŭ ludzi, uładkavaŭsia jak nichto inšy. Ni ŭ čym nia mieŭ niedachvatu! Dačka ŭ Niamieččynie, syn u Leninhradzie. Sam pracavaŭ specyjalnym karespandentam niejkaj staličnaj hazety. Pryjedzie ŭ kałhas i pytaje ŭ staršyni:

— Nu, pachvalić ciabie ci zbeścić?

Toj adrazu i jajki, i miasa niasie.

U vačach svajakoŭ Ivan byŭ paśpiachovaju asobaj, uchvalnym prykładam dla maładziejšych. Tamu mnie ŭ padletkavyja hady chaciełasia być padobnaj da jaho, a nie da Jurja Haharyna.

Huła biasieda. Śpiavali pieśni:

— Kolki ŭ niebie zor, ciažka paličyć… — šyrokaju pavolnaj rakoju raźlivaŭsia babulin hołas.

I razmovy, razmovy! Pra što tolki ni hamanili, ni spračalisia.

— Vypić kali-niebudź treba. Tolki chvoryja nia pjuć, — łajali antyalkaholny zakon.

— Ludzi padzialajucca na niekalki častak. Samaja vialikaja — padchalimy, — vykazvaŭ svaje dumki dziadula. Na žal, pryviedzienuju im klasyfikacyju całkam nia pamiataju. A voś pra padchalimaŭ čamuści nie zabyłasia. U 10—13 hod takija słovy šmat pra navakolny śviet tłumačać.

Usio było na tych biasiedach, aproč chłuśni i durnavataj chamavataści nakštałt:

— Vypili, dyk vo supam zakusicie.

— Vasia! Vasia! Daj ja ciabie pacałuju!

Naahuł nie było ničoha, što nahadvała b kiepskija filmy na temu viaskovaha žyćcia. Usioj vioskaj pasiarod vulicy nie pili, maciernych prypievak pad harmonik nie śpiavali.

Hości chacia i ŭ nas spynialisia, ale j na inšych adnaviaskoŭcaŭ, taksama dalokich svajakoŭ, nie zabyvalisia. Dobraja pačostka ŭ taki dzień u kožnaj chacie była. Naviedvali nia tolki žyvych, a j pamierłych na mohiłkach. Daŭniej, pokul nie źviałasia moładź, byli tancy. Zaraz ža cichim adviačorkam prosta siadzieli na vulicy, niaśpiešna abmachvajučysia bezavymi halinkami.

Apošnija hady na Trojcu haściej nie było. Chto ŭ lepšy śviet adyšoŭ, chto zaniadužaŭ. Niamohłaja ŭžo babula ŭsio roŭna pamiatała pra kirmaš. Prasiła prybrać u chacie. Spadziavałasia:

— A mo chto i pryjedzie…

Hod tamu nia stała i jaje. Pamierła ŭ traŭni, jakich dvuch tydniaŭ nie dažyŭšy da śviata. Sioleta buduć pomnik stavić, taksama na Trojcu. Tak supała vypadkova. A moža, i nie zusim. Jak pra jaje i ŭsio dobraje napaminak.

U dziacinstvie mnie nie prychodziła ŭ hałavu, nibyta Trojcu śviatkujuć inačaj.

Usio-taki jość hienetyčnaja pamiać. Rusalnyja pieśni, saładkavaty vodar javaru viaredziać dušu. Dy pačućci hetyja adrazu zaścić tuha pa amal admierłaj zaviadzioncy, pa śviacie, ź jakim nielha pavinšavać pa telefonie, abo jak kažuć u tych krajach, prazdravić.

Kamientary

Ciapier čytajuć

Astranaŭty z «Aryjona» prysłali FOTA Ziamli4

Astranaŭty z «Aryjona» prysłali FOTA Ziamli

Usie naviny →
Usie naviny

Łukašenka vyciahnuŭ Umku navat na chakiejnuju placoŭku VIDEA10

Tramp zvolniŭ hienieralnaha prakurora. Heta moža być źviazana sa spravaj Epštejna3

Načalnik sa Śledčaha kamiteta jechaŭ pjanym, hruba parušaŭ PDR, biŭsia z daišnikami i ŭciakaŭ ad ich. Atrymaŭ «chimiju»5

Što viadoma pra biełaruskaha HRUšnika, jaki pracuje na łatvijskim kirunku?11

U Iŭjeŭskim rajonie ŭnačy zhareła ahrasiadziba. Niedakurak kinuŭ sam haspadar

«My chacieli stvaryć vajb «Chłopčyk, harełački mnie pryniasi!» U Minsku pačała pracavać «Žanočaja piŭnaja» — aficyjanty tam adny mužčyny26

U Novaj Baravoj adkryli dziciačy sadok «Kubiki» FOTY4

U Žodzinie raźviałosia šmat varon, žychary bjuć tryvohu. Ci sapraŭdy varta niepakoicca?2

Achviaru adnaho z najbolš viadomych sieryjnych zabojcaŭ identyfikavali praz paŭstahodździa1

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Astranaŭty z «Aryjona» prysłali FOTA Ziamli4

Astranaŭty z «Aryjona» prysłali FOTA Ziamli

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić