Tam — Eŭropa, Eŭrasajuz i NATO. Tut — cišynia zakinutych chutaroŭ. Z vandroŭki praz Brasłaŭščynu i Miorščynu piša Siarhiej Chareŭski. + Fotarepartaž.
Tam — Eŭropa, Eŭrasajuz i NATO. Tut — cišynia zakinutych chutaroŭ. Z vandroŭki praz Brasłaŭščynu i Miorščynu piša Siarhiej Chareŭski. + Fotarepartaž.
Miaža z Łatvijaj — najstarejšaja ŭ Biełarusi. Faktyčna jana ŭtvaryłasia ŭ 1919 h., a zakanadaŭča była aformlenaja Ryskaj damovaju 1921 h. Taja polska‑łatyska‑rasiejskaja miaža, što razoram prajšła pa biełaruskaj ziamli, zachavałasia da siońnia. U Łatvii apynulisia Dźvinsk, Krasłaŭka, Režyca, dziasiatki biełaruskich viosak byłoje Viciebskaje huberni. Staražytnaje miastečka Druja pasiekli papałam. Na našym bierazie zastaŭsia Sapiežyn, a pradmieście Prydrujsk, što na druhim bierazie Dźviny, apynułasia ŭ Łatvii. Pa byłoj polska‑łatyskaj miažy prachodziać miežy Miorskaha j Brasłaŭskaha rajonaŭ.
Miorščyna — nadziva raŭninny kraj, jak dla Paazierja. Šyračeznyja razłohi pašaŭ i vyhanaŭ, z usiudnaj chvajovaj stužkaju na dalahladzie. U zichotkija lusterki azioraŭ hladzicca nieba. Mažnyja karovy j mituślivyja aviečki na zialonych‑zialonych łuhach u rossypach roznakalarovych vałunoŭ.
Pra blizkaść Łatvii nahadvaje j nazva vioski Łatyšy, choć łatyšoŭ tut daŭno nijakich niama. A voś dzieci amal usie ŭ Łatvii. «Tam, tam», — niapeŭna machajučy na poŭnač, kažuć tut ludzi. Tam — Eŭropa, Eŭraźviaz i NATA. Tut — cišynia zakinutych chutaroŭ.
Pra toje, što haściej tut nie čakajuć, u Miorach pierakonvajeśsia adrazu, jak tolki zachočaš padjeści. Adziny restaran «Čajka» — «na specabsłuhoŭvańni», u kaviarni «Maładziožnaja» ničoha haračaha jašče nie hatavali. A košty staličnyja! Pakul zrobiać haračy rys z sasiskami, u pustynnym šerym budynku kaviarni možna ahledziecca. Usio ž, Miorski manastyr zhadaŭ u svaim tastamencie Simiaon Połacki. Peŭna ž, niejak byŭ jon źviazany z hetym kutkom.
Nijakich manastyroŭ na Miorščynie niama. Zatoje jość vielizarny j pryhožy kaścioł, u jakim voś užo šmat hadoŭ ščyruje kanonik a. Uładzisłaŭ Piatrajcis, jaki adradziŭ katalicki druk pa‑biełarusku. Razam ź piśmieńnicaj Irynaj Žarnasiek jon pačaŭ vydavać hazetu «Hołas dušy». Tady, u «pierabudovu», heta była padzieja nacyjanalnaha maštabu. Ciapier a.Piatrajcis ačolvaje Miorski dekanat ź siamnaccaci parafijaŭ. Dziakujučy jaho rupnaści, biełaruščyna tut kvitnieje. Tutsama ładzicca štohod fest «Zorka Betlejemu», što źbiraje pa Kaladach moładź i dziaciej Viciebščyny.
Miorščyna — radzima šmat jakich relihijnych dziejačoŭ. Adsiul rodam ksiondz i piśmieńnik Ildefons Bobič, viadomy ŭ litaratury jak Piotra Prosty, adzin z pačynalnikaŭ biełaruskaha ruchu ŭ pačatku XX st.; hreka‑katalicki śviatar Tamaš Padziava, teolah i sacyjolah, pedahoh i publicyst; jaho paplečnik biskup Časłaŭ Sipovič, hienerał ordenu maryjanaŭ, zasnavalnik Biełaruskaje katalickaje misii ŭ Brytanii.
Nia projdzie minak i mima pomnika nienarodžanamu dziciaci, raboty skulptara Alesia Dranca, što staić pierad kaściołam. Jościeka ŭ Miorach i vydatny historyka‑etnahrafičny muzej. Zusim nie saviecki. Adkryty jašče tady, u 1994. Jašče adzin dušeŭny krajaznaŭčy muzej u škole. I impazantnaja kapitalnaja nabiarežnaja, daŭžynioj u paŭkilametra, z mastkami j parapetami, schodami j łavami, nad čyściutkim Miorskim vozieram. Patencyjał vieličezny. A voś ža siońnia padarožža na Miorščynu — ekstrym. Mabilnaja suviaź źnikaje. Pra internet maŭču. Načavać i stałavacca turystam u Miorach niama dzie. U lesie taksama! Bo pamiežža.
Pa darozie na Druju, u bok samaj miažy možna ŭbačyć najcikaviejšy pomnik dojlidztva — kaścioł Maci Božaj Škaplernaj, pabudavany ŭ 1930‑ia. Suvoraja j lakaničnaja, jaho architektura vyklikaje ŭ pamiaci vobrazy rańniaha Siaredniaviečča. A miž tym heta beton i cement. Na imšu siudy źbirajecca bahata narodu. I parkuje svaje rovary pad kaściołam. U cišy nadviačorkam čuvać tolki ryp pedalaŭ i šorhat humovych kołaŭ pa piasku.
Darečy, na Miorščynie nasamreč bahata pomnikaŭ dojlidztva. Mała chto j viedaje, naprykład, pra staražytnuju zvanicu XVI st., što źbierahłasia ŭ rajonie chutaroŭ Navałaka, niedaloka ad Novaha Pahostu, kalonu ŭ honar našaje Kanstytucyi 1791 hodu ŭ Lavonpali ci pra tamtejšyja staravierskija cerkvy. Dziva što: da «abłasnoha centru» 200 km, a da Miensku — 250! Ale najpieršaja prablema tut nie adlehłaść, a poŭnaja adsutnaść choć jakoje turystyčnaje infrastruktury. I źnialudzieńnie. Pakrysie ŭzdoŭž miažy zatuchaje žyćcio, zarastajuć vierbałozam byłyja vioski, chutary. Źnikajuć u dzirvanie koliś brukavanyja darohi.
Na Brasłaŭščynie — toje samaje. Ale tut sustrakajucca ŭžo j zakinutyja fermy, niejkija savieckija razvaliny… Pierarezanyja, a niekali bojkija, darohi ŭ Łatviju j Litvu. Miaža. Razyšlisia bierahi. Balšynia tutejšych niekali źjechała tudy na zarobki. A ciapier im na Baćkaŭščynu nie dajechać. Darahija vizy j bilety, tłum z dakumentami. Vyśviatlajecca, što dastać propusk u pamiežnuju ciapier zonu nadzvyčaj ciažka i dla samich biełaruskich hramadzianaŭ. Usio zaležyć ad łaski staršyniaŭ sielsavietaŭ. Pasprabuj tut damoŭsia, kali pryjechaŭ ź Viciebsku ci Miensku! A kali jašče j načalnik nie ź miascovych…
Druja siońnia — sucelnaja ruina. Adno tolki adnoŭleny kaścioł i klaštar bernardynaŭ upryhožvajuć navakolle. Niekali akurat tut i byŭ zakładzieny słavuty asiarodak biełaruskich maryjanaŭ. Pobač z padmurkami staražytnaje synahohi — niadaŭna pastaŭleny memaryjał na miescy adnoj z samych vuścišnych mahiłaŭ Biełarusi. Tut uvadnačas byli zabityja bolš jak 700 čałaviek, žydoŭ ź Mioraŭ, Drui j Lavonpalu. Choć pomnik byŭ pastaŭleny rupnaściu samich habrejaŭ, ułady paśpiašalisia pryčapić tut šyldačku sa svaim hierbam i niaŭciamnym nadpisam «Voinskaje pachavańnie. 5747». A memaryjał užo zaciahvajecca dzirvanom. Tutsama, u Drui, zachavaŭsia j vielizarny žydoŭski nekropal, na jakim acaleli nadmahilli ažno z XVII st. Mahutnaje ŭražańnie. I ad maštabaŭ i ad aščadnaha dahladu. «Vo, jak habrei pra svaich miortvych kłapociacca! A našy j pry žyvych naščadkach rady nie daduć»,— kaža mnie vypadkovy minak, tutejšy. I praŭda, chryścijanskija mohiłki ŭ harotnym stanie. Dzikaść i zapuścieńnie.
A Dźvina tut mahutnaja. Vielična j hodna niasie svaje pruhkija vody da mora.
Na sutoku z Drujkaju — adzin z Barysavych kamianioŭ. Ciapier raskołaty. Tut cichimi letnimi viečarami rybaki adznačajuć svoj ułoŭ. Bitaje škło. Niechta niemaviedama dziela čaho zapeckaŭ staražytny kamień salarkaju.
Na tym bierazie — Łatvija, kolišni Prydrujsk, ciapier Pijedruja, NATA, patencyjny praciŭnik. Damy, prynamsi, z voknami j dachami. Zichciać kupały carkvy j kaściołu. Spakoj i peŭnaść. Naviutkaja łatvijskaja zastava. Achajna j dychtoŭna. Kaciery i nadzimanyja čaŭny pamiežnikaŭ vyhladajuć cacačna. Ale ŭsio tut surjozna. Tudy darohi nam niama.
Mužyki abapał raki vudziać rybu. Stajaŭ, hladzieŭ. Dumaŭ, a mo začepiacca kručkami śpininhaŭ. Nie čaplajucca. Čyja ryba smačniejšaja?
U vioscy Miažany, rychtyk u jakim turystyčnym buklecie, zhrabny kaścioł adlustroŭvajecca ŭ stavie. Kaścioł Maci Božaje Aniolskaje tut pabudavaŭ polski dojlid Julijuš Kłos u 1933 h. Jon zbudavaŭ paŭ‑Brasłava j palubiŭ hety kraj. Stary draŭlany kaścioł, što ŭłady nie davali davieści da ładu, zhareŭ u 1985. Ale praź dziesiać hadoŭ jaho adnavili, z cehły, pavodle prajektu Ŭładzimiera Papruhi, dojlida‑restaŭratara ź Miensku. Praporcyi j abrys byłoje śviatyni byli ŭznoŭlenyja dakładna. Pastaral: kaściałok na hary, a pad im staŭ, vakoł vady ŭsio skošana, stajać łavy, šapaciać maładzieńkija vierby, cikaŭna sočyć rudoje žerabia… Za imi pustyja naviutkija damy. Ahraharadok.
«Nia miesnyja» zamiest «tutejšych»
Miastečka Słabodka, što vysoka pasieła na stromych harach, krychu vyrasła. Vialikija damy pačali nałazić adzin na adzin. Ciapier tut nieruchomaść kaštuje jak pad Mienskam. Tamu j lezuć. Vakoł vysačeznaha kaściołu — kvietki, hazony, novaja skulptura śviatoj Eŭfrasińni Połackaj. A voś ža chaty słavutaha raźbiara Piatra Zialaŭskaha ja ŭžo nie znajšoŭ. Raspytacca ŭ ludziej nie atrymałasia. «Ja nie miestnyj», — usio čaściej možna pačuć u hetych krajach. Niekatoryja skulptury hetaha narodnaha hienija, staroha Zialaŭskaha, jaki nie davaŭ spakoju ani ŭładam, ani kaściolnaj hramadzie, źbierahajucca ciapier u brasłaŭskich muzejach.
U Brasłavie, nasupierak nastojlivaj reklamie, taksama mała dzie možna prytknucca. Dva nievialikija hateli zapoŭnienyja całkam. U adzinaj tutejšaj restaracyi tołkam nie pajasi. Zatoje na raźvitańnie barmenka raić pryjści siudy viečaram na tancy. I praŭda, maładuchi tut jość rezvyja… Jašče možna schadzić u kino, pahladzieć albo žachi, albo… žachi. Kulturnaja palityka.
Koliś brukavanyja ściežki na Zamčyšča ščodra zakłali asfaltam. Kab načalstva ŭ mašynach nia tresła. A staraśvieckija budynki vakoł jak byli ŭ zaniadbańni, tak i stajać, čakajučy haspadarskich ruk. Adno tolki, kaścioł staŭ niby navat bolšym. Vakoł jaho nie ścichaje praca navat na źmiarkańni. Tolki padčas imšy stanovicca cicha j uračysta. Tut šanavany ŭsimi katalikami sanktuaryj Karalevy Azioraŭ — Maci Božaje Brasłaŭskaje. Huki śviatoje imšy j śpievy lijucca nad viečarovym Brasłavam. Maci Božaja Vaładarka azioraŭ, malisia za nas!..
Na ćvintary hareziać dzieci, čakajuć baćkoŭ. Šepčucca ŭ kutku dziaŭčaty: «Nu da! Tak ja ščas i pajdu! Voj… nada ž u kaścioł zajści, pastajać, pakul maci dachaty nia pojdzie…».
Jak i dvaccać hadoŭ tamu
Zrešty, słaŭny Brasłaŭ žyvie paŭnavartasnym žyćciom. Dziakujučy kaściołu, muzejam i tłumam turystaŭ, što navodziać tut verchał try miesiacy na hod… Tak‑siak, ale dahladajucca tut vakoł darohi, niejak kruciacca tubylcy, sprabujučy zarabić, prymajučy, častujučy j voziačy adpačyvajučych.
Ale ŭžo za jakich kilametraŭ dziesiać u bok miažy ślady čałaviečaha isnavańnia znoŭ prapadajuć. Małady kamaryny les stanovicca ŭsio huściejšym. Abapał darohi vielizarnyja padmurki niekali ładnych chataŭ.
U Dryśviatach usio toje ž samaje, što j było hadoŭ dvaccać tamu. Tolki stała mieniej ludziej, mieniej mašynaŭ, mieniej bydła. Niama ŭ ich i litoŭskich vizaŭ. Dyj nia jeździać nikudy. Biespracoŭje j nendza. Adno tolki kaścioł dla niekatorych — zbavieńniem. Praŭda, da novaha tutejšaha ksiandza staviacca naściarožana. Razhavaryć ludziej, u čym sprava, nia zdoleŭ. Ale, kažuć, dzieci jaho lubiać. Imknucca ŭ kaścioł. «I maje tudy chodziać», — kaža zahadčyk dryśviackaha klubu. «A Vy sami?» — «A ja nie miascovy».
Vyśviatlajecca, što zahadčykam klubu pracuje były vypusknik Horackaje sielskahaspadarčaje Akademii, sam rodam z Dubrovienščyny. Zarobkam u 400 tys. zadavoleny. Inšaje pracy ŭ vakolicach niama. Ale jak žonka, byłaja nastaŭnica, ciapier biaz pracy, dy dvoje dziaciej, to zarobak hety… Tolki aziory j ratujuć — ryba. Dziakavać Bohu, tut jaje šmat.
Idučy pa vulicy Zamkavaj, z troch chat, padniaŭsia da kaściołu Śviatych Piatra j Paŭła. Taho samaha, u biełaruskim styli, što pabudavaŭ u 1928 hodzie Leŭ Vitan‑Dubiejkaŭski. Adsiul, sa sparadkavanaha, narešcie, kaściolnaha ćvintara, adkryvajecca epičnaja panarama na nieabsiažnyja tutejšyja aziory, krai jakich sychodziać za dalahlad. Čyścinia j niščymnaść.
A na druhim baku — va ŭsioj svajoj krasie Ihnalinskaja AES. I dymok tam i para, rychtyk jak ź viaskovaje chaty. Poŭnaj niečakanaściu dla mianie stała toje, što HES «Družba narodaŭ» pasiarod Dryśviataŭ naležyć… Litvie. Jak maje być, płot, drot. Tutejšy lud tut bolej ni pry čym. Stojačy hetak blizka, razumieješ usiu sutnaść «kłopatu» pra ekalohiju Brasłaŭskaha kraju ciapierašnich uładaŭ. To bok sam fakt AES na bierazie Dryśviataŭ jany nie asprečvajuć, bo ž tady treba zamachnucca na savieckuju praktyku, a heta dla ich śviatoje… A voś ža pasprabavać padpaskudzić susiedziam‑litoŭcam, zapiarečyŭšy planam stvareńnia radyjacyjnaha mahilnika pry samoj Ihnalinie, to heta možna. Zrešty, Maskva j nie takomu navučyć. Litoŭskaja hramadzkaść biazhłuzdych pratestaŭ nie zaŭvažyła, a voś eŭrapiejskija palityki jašče raz pierakanalisia, z kim majuć spravu ŭ Miensku. Kultura palityki.
Darečy nahadać, što kali rabili radyjacyjny mahilnik u Małarycie, kab zakapać rasiejskaje «dabro»— zaražany radyjacyjaj hrunt, što vyjavili ŭ centry Bieraścia, pry čyhuncy, nikoha nie pytalisia. Ani samich žycharoŭ Małaryty, ani susiedziaŭ za Buham.
Zrešty, šmatlikija zamiery ŭ rajonie Dryśviataŭ za apošnija hady nijakaje radyjacyi tut nia vyjavili. Dy j elektryčnaść siudy, da nas, idzie akurat z taje Ihnaliny.
Daroha za Dryśviatami, užo całkam hruntovaja, praz Opsu, viadzie da Vidzaŭ. Šykoŭnyja kaścioły ŭ Pielikanach, Opsie i Vidzach, što ŭzvyšajucca nad maleńkimi miastečkami, zdalok vyhladajuć užo zusim siurrealistyčna siarod ździčełaha navakolla. Navat nia viedaju, ci ciešycca, što ŭ Vidzach zrezali stary park na płoščy. Niby j starych drevaŭ škada. I viedaju, što z hetaj uładaju tut ničoha dobraha nia budzie… Ale raskryŭsia vid na piekny kaścioł, i niby ŭ vačach paśviatleła. Ci toje zaviecca nadziejaj?
Vakoł, kolki siahaje pozirk, nie vidać ni słupoŭ, ni dratoŭ, ni jakich mašyn. Spyniŭšysia, navat nie pačuješ sabačaha brechu. Zatoje možaš ubačyć łasia, jaki pavažna j salidna budzie razhladać ciabie, z adčuvańniem ułasnaj poŭnaj pieravahi. Žoravy chodziać zusim blizka, zdajecca, i rukoju by dastaŭ. Šustryja babry ŭžo zavalili byłyja melijaracyjnyja kanały. Tupik. U zasieni starych prysadaŭ, u jakich nadviačorkam šnurujuć kažany, pabačyŭ ruiny vielizarnaha domu. Peŭna ž, voś tut viravała žyćcio. Ludzi, što ściahvali siudy hetyja vielizarnyja vałuny, ryli sklepy, stavili stavy, sadzili lipy, dumali pra ŭnukaŭ. A siońnia j nie raźbiareš, dzie chto j čyjo tut što…. Pry miažy.







Kamientary