Litaratura44

Pavieł Savośka. Nieznajomiec

Uryvak z apovieści «Poklič ź niabiosaŭ».

Padchapiŭsia Andrej dzieści a pałovie čaćviortaj ranicy. Byli jašče dobryja pryciemki, ale treba było źbiracca ŭ darohu. Rovar byŭ padrychtavany ź viečara. Sumka z charčam taksama sabrana.

A źbiraŭsia jon jechać u viosku Rekta, što mieściłasia niepadaloku ad Žłobina.Treba było dapamahčy adnoj babulcy pasadzić bulbačku pa prośbie jaje ŭnučki Alenki. Andrej tolki što viarnuŭsia z Čukotki, dzie pracavaŭ nie adzin hod u staracielskaj arceli. A paznajomiŭsia jon z Alenkaj vypadkova ŭ skvieryku, što niepadaloku ad cyrka. U svaje piaćdziasiat piać hod jon nizašto b nie padyšoŭ da takoj maładoj i pryhožaj dziaŭčyny, ale taja siadzieła na łaŭcy i płakała, nizka apuściŭšy hałavu.

Jak tut nie padyści? Razhavarylisia. Alenka raskazała, što pracuje prahramistam u viadomaj firnie, jaje chłopiec čahości zafanaberyŭsia, źjechaŭ na miesiac u kamandziroŭku, a tut i bulbačku svajoj babuli niama kamu dapamahčy pasadzić. I jon z radaściu imhnienna zhadziŭsia, tolki skazaŭ, što pajedzie na rovary.

Pieršyja piaćdziasiat kiłamietraŭ prajechaŭ ź lohkaściu. Voś i Dukora. Pierajechaŭ most praź Śvisłač i tut źleva ŭbačyŭ kaviarniu, na jakoj vializnymi litarami paznačałasia:»ALENKA». I čamuści adrazu ž stała radasna na dušy. Była siaredzina maja. Soniejka padnimałasia ŭsio vyšej i vyšej, ale raspranacca Andrej nie śpiašaŭsia. Raz-poraz pierad jahonymi vačyma paŭstavaŭ tvar Alenki, na jakim błukała takaja miłaja jahonamu sercu saramliva-ščymlivaja ŭśmieška.

Jon navat pačaŭ złavać na siabie, što ŭvieś čas dumki tolki pra jaje… A jana ž čužaja niaviesta, napieradzie ščaślivaje i,daść Boh, zamožnaje žyćcio. A jon, ličy, svajo pražyŭ, zastałosia tolki padrychtavacca ŭ apošniuju

darohu. Mahčyma, što Usiavyšni daść jamu dla hetaha ładna času, ale treba śpiašacca. Tak zdaryłasia, što, błukajučy z zaplečnikam pa Čukotcy, jon tak i nie ažaniŭsia, usio adkładvaŭ, a hadočki imhnienna pralacieli…

Nieprykmietna ŭsčaŭsia nievialiki vietryk, padšturchoŭvaŭ u śpinu, jechać było namnoha chutčej i viesialej.Prajechaŭ Asipovickaje vadaschovišča i znoŭku paabapał šašy ros tolki chvajovy les. Pachła smałoju i raznatraŭjem.

Urešcie ŭbačyŭ prypynak dla padarožnikaŭ: try stoliki z łaŭkami, dy z naviesami ad doždžyku. Adna altanka znachodziłasia ŭ samym lesie. I što dziŭna: tut była kałonka ź pitnoj vadoju.

Andrej prysłaniŭ rovar da sasny, dastaŭ sumku z charčam, pamyŭ ruki i pačaŭ pałudnavać. Padmacavaŭšysia, jon chacieŭ prylehčy na šyrokuju łaŭku, ale ŭbačyŭ, što ź lesu da jaho nakiroŭvajecca nievialikaha rastočku dziadula. Mieŭ toj dobra pasiviełuju baradu, a u ruce trymaŭ maleńki košyk. Dyj adzieńnie nieznajomca krychu źbiantežyła Andreja. jon byŭ padobny da śviatara ŭ svaim čornym chałacie.

- Dzień dobry tabie, miły čałaviek! - pramoviŭ stary i ŭśmichnuŭsia.

- Dzień dobry! - adkazaŭ Andrej. - Prysadžvajciesia. Moža, kvasku?

- Nie, pić nie chočacca. Adpačnu krychu… - Jon uvažliva paziraŭ na Andreja. Ledź prykmietnaja ŭśmieška źjaviłasia na jaho marščynistym tvary i tut ža źnikła, chavajučysia ŭ kałmataj baradzie.

- Napeŭna ž, zdaloku jedzieš? - spytaŭ dziadok.

- 3 Minska, u viosku Rekta. Alenka paprasiła jejnaj babuli bulbačku pasadzić.

- Dobruju spravu zrobiš. Tolki jak usio parobiš - nikomu pra toje nie raskazvaj. I budzie tabie vialiki zapis u tvaju niabiesnuju aščadnuju knižku.

- A čamu nielha chvalicca?

- Ni ŭ jakim razie! - zapiarečyŭ dziadula. - A to zapis u toj ža momant źniknie. Sam adkul budzieš? - praciahvaŭ dapytvacca jon.

- 3 Minska. Voś vyjšaŭ na piensiju, pracavaŭ na Čukotcy, i adrazu ž achapiŭ strach. Žyćcio, ličy, pražyŭ u adzinocie, a kali daviadziecca adyści ŭ viečnaść, to jak uratavać dušu ad piekła… Raniej pra takoje i nie dumaŭ, a ciapier achapiła serca takaja dumka i nie daje spakoju. Što rabić, jak žyć?

- Dyk heta ž prosta cudoŭna, što ty chacia b ciapier pačaŭ zadumvacca pra słova «duša»! - uzradavana ŭskliknuŭ nieznajomiec. - U niabiesnym banku Isusa Chrysta pracenty vielmi vialikija. Ale ž treba zrabić pieršapačatkovy ŭkład dobraj spravaj, a paśla jaho pavialičvać. Čałaviek, pa sutnaści, nie pamiraje, a pierasialajecca z adnaho žyćcia ŭ druhoje - viečnaje, jak by naradžajecca ŭ druhi raz.

- Ale ž duša prachodzić praz dvaccać pakutna-mytnych šlachoŭ, to djabłavy słužki mohuć i skazać: «Ty hrašyŭ, ty naš!»

- Mohuć pieraniać. - Tut dziadula pahładziŭ svaju barodku i paviesialełym hołasam praciahvaŭ: - Śviataja Fiadora, kali jaje duša ŭźnimałasia ŭ niabiosy, adkazvała im tak: «Hrašyła, było takoje, ale pakajałasia i atrymała prabačeńnie!»

- A što tady samaje hałoŭnaje u žyćci i kaho možna nazvać ščaślivym, a kaho bahatym? - spytaŭ Andrej.

- Hałoŭnaje ŭ žyćci - malitva. A ščaślivy toj, chto robić inšych ščaślivymi. Bahaty nie toj, chto mnoha prydbaŭ, a chto mnoha razdaŭ.

- Vidać pa ŭsim, - Andrej uzdychnuŭ, - vy mnoha viedajecie, a ŭ mianie stolki pytańniaŭ, što nočču zasnuć nie mahu.

- A što ciabie najbolš biantežyć?

-Dy šmat što. Voś pamirajuć zusim maładyja, navat dzieci… Byŭ čałaviek, hrachoŭ vialikich nie mieŭ, a praz tydzień pachavańnie.

- Takoha nie byvaje. Usiavyšni zabiraje čałavieka ŭ toj momant, kali bačyć, što jahonaje ziamnoje žyćcio hublaje ŭsiaki sens. Jak kažuć, biare dazrełych…

- Nu, nie! - zapiarečyŭ Andrej. — Tut ja nie zhodzien. Maładych vielmi škada.

- Tut adkažu tabie tak: pryčyny byvajuć roznyja, u kožnym vypadku treba raźbiracca asobna. Zdarajecca, što Usiavyšni bačyć, što małady chłopiec budzie vieści hrachoŭnaje žyćcio i nikoli nie pakajecca… I kab uratavać jahonuju dušu ad piekła, zabiraje jaje raniej na niabiosy.

- A kali pamiraje zusim mały chłopčyk?

- Tut,na pieršy pohlad, škada maleču. Ale kali razabracca hłybiej, to jahonaja duša traplaje ŭ Raj. a heta užo niakiepska. Baćki pačynajuć zadumvacca: čamu tak zdaryłasia i pačynajuć vieści inšaje žyćcio - prychodziać da hłybokaj viery. a kali pamruć, to ichnija dušy sustrenie synok z rapidami. I mnie tak dumajecca, što vyprasić va Usiavyšniaha miesca pobač z saboj. Jak bačyš, z usiaho, navat trahičnaha, Usiavyšni robić tak, kab pajšło na karyść ludziam. Bo ziamnoje žyćcio čałavieka jaho mała cikavić, bolš chvalujecca za našy dušy na niabiosach.

- A voś kali čałaviek zachvorvaje, to heta što: pakarańnie za hrachi?

- Nie zaŭsiody, chacia, byvaje, i za hrachi. Tut treba ŭśviadomić tolki adno: chvaroba - vialikaje dabro i prynosić čałavieku karyść, jak ni dziŭna heta hučyć. Kali Usiavyšni bačyć, što niadrenny chryścijanin, ale daŭno nie byŭ u carkvie, to daje jamu źlohku pa zahryŭku: na tydzień-druhi ŭ balnicu. Voś tam toj i pryzadumvajecca: jak papravicca, čamu zachvareŭ? I pra malitvy ŭspomnić, i Božuju maci budzie prasić, i śviatoha Pancielajmona. I vyjdzie z balnicy druhim čałaviekam.

- A jaki pravilny duchoŭny šlach? Jak žyć štodnia?

- Jon zusim prosty. Zrabiŭ štości dobraje i tut ža pra heta zabyŭ. a chto tabie zrabiŭ dabro - pomni da apošnich dzion. Nu i pra achviarnaść nie zabyvaj. Chto paprosić - davaj…

- Usim?

- Usim. Avva Isak kaliści pisaŭ:»Navat kali čałaviek siadzić na kani i prosić, to daj jamu». Bo my nie viedajem, što na samaj spravie ŭ hetaha čałavieka. Boha zadavalniaje toje, kali čałaviek sam znachodzicca ŭ niastačy, a padaje žabraku.

- A voś praklony znacharak i kałdunoŭ majuć siłu?

- Praklony Usiavyšni dapuskaje. Asabliva niebiaśpiečny praklon udavy. Ale kali daremna praklali, to praklon viartajecca da taho, chto praklinaŭ.

- A kolki jość ludziej, jakija i nie molacca, nie spaviadajucca, a šastajuć pa zamiežnych kurortach. Navat nie chvarejuć i doŭha žyvuć.

- Jość takija. Ale zajzdrościć im nie treba. Boh daje im doŭhaje žyćcio, kab jany pakajalisia. Byvaje, chtości ź ich pakajecca i vybiraje duchoŭny šlach. a inšyja, kali ich dušy traplajuć na niabiosy, to Chrystos im skaža: «U ziamnym žyćci vy mieli usio, to ciapier pramaja daroha ŭ piekła.»

Tut suviaź takaja: čałaviek robić dobruju spravu, Chrysta takoje raduje. Jon padbadziorvaje i azdaraŭlaje jahonuju dušu, ad dušy azdaraŭlajecca i cieła.

- U čym usio-tki sens žyćcia?

- Kab padrychtavać siabie dla radzimy, dla nieba, dla raju. Drenna toje, što ludzi zabyvajuć adno: usim daviadziecca pakinuć ziamnoje žyćcio. Čałaviek pavinien uśviadomić, što dabro - nieabchodnaść. Inakš jon budzie pakutavać. Adna dobraja dumka pa sile moža być roŭnaj šmathadzinnamu maleńniu. Ale kali čałaviek trymaje ŭ sercy złuju dumku, to jahonyja pasty, malitvy - usio daremna.

- Raz tak, to ŭ raj mnie nie trapić, - ścišanym hołasam pramoviŭ Andrej. - Vo dumki ŭ mianie roznyja…

— Sumavać tabie nie treba, — supakoiŭ jaho dziadula. - Zapomni hałoŭnaje: nikoli nie narakaj na svajo žyćcio, bo heta jak by praklon sabie.

— Niaprosta čałavieku stać u ziamnym žyćci na praviedny šlach,— skazaŭ Andrej.

— Zhodzien z taboju. ale kali čałaviek maje svajho duchoŭnika, spaviadajecca, čytaje śviatyja knihi, chodzić u carkvu, to ŭ ziamnym žyćci jamu niama čaho bajacca.

— I ŭsio ž, jak ni razvažaj, a pakidać ziamnoje žyćcio nichto nie choča, navat tyja ludzi, jaki zabiaśpiečyli sabie miesca ŭ Rai,- u zadumieńni pramoviŭ Andrej.

— Jano tak… Ale sapraŭdnyja praviedniki ŭ svoj čas nie bajalisia pamierci, - adkazaŭ dziadula. - Pakul my žyviom na ziamli, nam treba bolš kłapacicca pra našych pamierłych rodzičaŭ, bo našy malitvy im vielmi dapamahajuć.

— Ale ž my pra heta nie viedajem! — uskryknuŭ Andrej.

— Jašče jak viedajem, — Dziadula ŭśmichnuŭsia. — Mnie raskazvaŭ adzin znajomy, što jon adnojčy pierastaŭ uspaminać u svaich malitvach daŭno pamierłaha siabra. I što ž ty dumaješ? Toj źjaviŭsia jamu ŭ śnie i skazaŭ: «Ty nie dapamahaŭ mnie dziesiać dzion, a ja tut pakutuju!»

Voś tak. Našy pamierłyja rodzičy radujucca, kali ich naščadki žyvuć z Boham. I samaje hałoŭnaje - zaŭpakojnyja słužby i malitvy majuć takuju siłu, što mohuć vyvieści dušu ź piekła. Pamierłyja rodzičy nie valajucca na zialonaj traŭcy ŭ Rai, a vymolvajuć svoj rod, svaju viosku. U daŭnija časy, kali była epidemija chalery, to ludzi išli na mohiłki i prasili pamierłych, kab tyja dapamahli…

3 jakuju chvilinu ŭstanaviłasia cišynia.

— Ale treba mnie ruchacca dalej. — Dziadula padniaŭsia z łaŭki. — Mocnaha tabie zdaroŭja i ščaślivaj darohi!

— Dziakuju i vam za dobryja słovy i parady, — adkazaŭ Andrej i taksama pryŭźniaŭsia, kab pryviazać sumku z charčam da rovara.

Dziadula niaśpiešna pasunuŭsia ŭ bok lesu. Andrej praź jakuju chvilinu azirnuŭsia, ale nieznajomca nie ŭbačyŭ. Heta jaho ŭstryvožyła, bo kustoŭ pablizu nie było - adnyja hładkastvolnyja sosny, i miž imi čałavieka možna było bačyć davoli doŭha.

A tut byccam rastvaryŭsia dziadula ŭ ciopłym viesnavym pavietry. Andrej navat kinuŭ pryviazvać sumku, adyšoŭ krokaŭ na dziesiać i pačaŭ uvažliva aziracca, ale nikoha nie ŭbačyŭ.

U zadumieńni viarnuŭsia da rovara, prymacavaŭ sumku i vyjechaŭ na šašu. Niaśpiešna kruciŭ piedali i dumaŭ pra nieznajomca. Jamu padałosia, što jon dzieści ŭžo bačyŭ hetaha dziadulu. Ale dzie? Hetaja dumka nie davała jamu spakoju.

* * *

Pavieł Savośka naradziŭsia ŭ vioscy Zarudzičy Smarhonskaha rajona. Paśla zakančeńnia Zaleskaj siaredniaj škoły i Drujskaha techničnaha vučylišča, słužyŭ u Savieckaj Armii. Niejki čas pracavaŭ nastaŭnikam, ekskavatarščykam, hruzčykam i płytahonam na lesanarychtoŭkach u Sibiry. Skončyŭ Leninhradski horny instytut. Pracavaŭ na Čukotcy hornym majstram, hieołaham u staracielskich arcielach «Dalniaja» i «Minierał». Zajmaŭsia burapadryŭnymi rabotami na Paŭdniovym Urale, Kazachstanie i Łatvii. Byŭ staršym majstram na Viciebskim abjadnańni «Kieramika». Pracavaŭ u hazietach «Kultura» i «Kniharnia». Drukavaŭsia ŭ časopisach «Połymia», «Maładość», «Rabotnica i sialanka».

Adzin z aŭtaraŭ kalektyŭnych zbornikaŭ « Kraju moj Nioman» i «Kolki ŭ niebie zorak». Vydaŭ knihi prozy «Zapiski chałaściaka», «Ranišniaja daroha i «Apošni siezon». Ciapier u pošukach pracy.

Kamientary4

Ciapier čytajuć

Padrabiaznaści napadu padletkaŭ ź bitaj i pistaletami na katedž u Smalavickim rajonie2

Padrabiaznaści napadu padletkaŭ ź bitaj i pistaletami na katedž u Smalavickim rajonie

Usie naviny →
Usie naviny

Biełarusy raskazvajuć, jakija pradukty vykidajuć na ŭjeździe ŭ Polšču, a za što i štrafujuć9

«U siarednim kiroŭca aŭtavoza atrymlivaje 130 jeŭra za sutki». Dalnabojščyk ź Viciebska apisaŭ svaju pracu1

Kavaleŭski zajaviŭ, što Cichanoŭskaja zapavolvaje praces vyzvaleńnia palitviaźniaŭ39

Machlary nažylisia na biełarusach, jakija vielmi chacieli trapić na kancert rasijskaha repiera Mot8

9‑hadovaja dačka Domračavaj zaniała druhoje miesca ŭ «Śniežnym snajpiery» ŭ Raŭbičach5

Lego i Crocs vypuścili niezvyčajnuju paru abutku. Kaštuje jana 150 jeŭra3

Źmianiŭsia čas pracy płatnych parkovak

U «Minsk-Śviecie» zatapiła adzin z damoŭ — voś u čym pryčyna1

Jakija krainy najbolš inviestavali ŭ Minsk za minuły hod2

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

Padrabiaznaści napadu padletkaŭ ź bitaj i pistaletami na katedž u Smalavickim rajonie2

Padrabiaznaści napadu padletkaŭ ź bitaj i pistaletami na katedž u Smalavickim rajonie

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić