«Tak, ja ŭ psichušcy, zakrytym žanočym adździaleńni» — emacyjny dziońnik
Žurnalistka Maryna Viesiałucha pačała publikavać na partale «Zdarovyja ludzi» dziońnik z dośviedam svajho znachodžańnia ŭ psichijatryčnaj klinicy. Sama Maryna nazyvaje jaho «psichušačnym» dziońnikam, dzie jana ščyra apisvaje nazirańni za susiedkami pa pałacie i chodam chvaroby.
Z dazvołu aŭtarki pieradrukoŭvajem pieršuju častku dziońnika, dzie vy možacie paznajomicca z hierojami pałat № 6 i 7. Pra toje, jakim čynam Maryna apynułasia ŭ balnicy, daviedajeciesia z druhoj častki.
Ale varta adrazu ahučyć hałoŭnuju i, na naš pohlad, važnuju vysnovu, jakuju žurnalistka vyniesła z usioj hetaj historyi: «Heta sapraŭdy strašna. Ale kali vy adčuvajecie, što z vami niešta nie tak — prasicie dapamohi. Kali vam kažuć «niešta ty nie takaja» — prasicie dapamohi. Jak pakazvaje vopyt, blizkija ludzi padtrymajuć».

Z etyčnych mierkavańniaŭ imiony hierojaŭ źmienienyja
26.10. — 01.11.2017
Miedsiostry i sanitarki nazyvajuć usich chvorych «dzievačkami». Heta vyhladaje vielmi dziŭna, kali viedać, što dzievačka tut — heta i 17-hadovaja dziaŭčyna, i padletak, i žančyna na 9-m miesiacy ciažarnaści, i ŭskudłačanaja babula z adsutnym pohladam, i Mahdalena (ź joj paznajomimsia paźniej).
— Dzievački, idziom pa tabletki!
— Dzievački, pačakajcie, porcyj chopić usim, nie śpiašajciesia!
— Dzievački! Nu što heta za durdom!
Ale ž my sapraŭdy ŭ durdomie!
Dzień pieršy
— Ničoha nie adbyvajecca! Kali niešta budzie? Pazvanicie tatu!
Lila rezka padchoplivajecca, vybiahaje z pałaty, a potym nie moža znajści ŭ jaje ŭvachod. Vala roŭnieńka rasstaŭlaje tapački susiedak pa pałacie, kłapatliva nakryvaje ŭsich, chto śpić, koŭdrami.
Maša, dziaŭčynka-invalid, jakoj na vyhlad 5-6 hadoŭ (a nasamreč, potym daviedvajusia, 30), jak tolki mama niekudy adychodzić, paŭzie praz łožki, lezie ŭ maju torbu, dakranajecca da majoj nahi i… ablizvaje palcy. Svaje. Ja ŭ žachu pryciskajusia da śpinki łožka. Jak zasnu, jana ž i pa mnie moža papaŭźci!..
Heta pałata №7, adno z samych strašnych miescaŭ lakarni. Tut chvoryja, jakich ni na chvilinu nielha pakidać biez nahladu. Strašniej tolki pałata №6, dzie znachodzicca bolš za dziesiać chvorych, a novieńkich, kali nie chapaje łožkaŭ, raźmiaščajuć na kušetkach. Dźviery — prazrystyja, ścieny — ź vialikimi šklanymi voknami. Na voknach, što vychodziać na dvor, — rašotki. Za taboj uvieś čas nazirajuć i biez supravadžeńnia navat u prybiralniu nielha vyjści.
Tak, ja ŭ psichušcy, zakrytym žanočym adździaleńni psichijatryčnaj kliniki.
U žachu zachodžu ŭ prybiralniu. U kabinkach niama dźviarej. U kalidory — chvoryja. U vyćviłych chałatach niezrazumiełaha koleru. Z uskudłačanymi ci daŭno nie mytymi vałasami i pustymi vačami. Jany paŭsiul. Šarkajuć, śmiajucca, niešta šepčuć.
Uvieś čas chodziać tudy-siudy pa kalidory. Potym ja zrazumieju, što heta adzinaje miesca dla špacyra, bo na vulicu ŭ hetu paru hoda nie vypuskajuć. Zusim.
***
Na ščaście, z pałaty nazirańnia mianie chutka pieravodziać u 9-ju. Ciapier na susiednich łožkach — šyzafrenička Luba, jakaja čuje hałasy i lažyć tut užo miesiac; padletak Ola, jakaja nie moža zapomnić navat samuju prostuju infarmacyju kštałtu imionaŭ susiedak i numar pałaty. Žančyna, jakaja admaŭlajecca jeści, uvieś čas płača i paŭtaraje: «Što ja narabiła, što ja narabiła!»
***
Zachodziła Mahdalena, miascovaja babka-kłoŭn, jakaja lažyć u psichušcy z maja, prapanoŭvała ŭsim pavaražyć na kartach — cyhanie navučyli, jašče kali była maładaja.
A pierad adbojem jana znoŭ zajšła da nas i paprasiła Lubu źniać ź jaje sukienku: samoj ruki balać. Pad sukienkaj navat bializny nie było. Tak i pajšła ŭ svaju pałatu pa kalidory.
***
Tut niama mabilnych telefonaŭ, stacyjanarny — adzin na ŭsich — srodak suviazi sa śvietam. Ale patelefanavać mohuć tolki tabie ŭ śpiecyjalna pryznačany dla hetaha čas. Hadzińnik — taksama adzin na ŭsich. Kab daviedacca čas, treba pryjści na post miedsiastry.
***
U mianie ŭ ruce — katetar paśla kropielnicy. Ja dzion siem nie jeła, tamu ciapier «charčujusia» tolki tak. Ruka balić, sahnuć jaje niemahčyma. Navat nie ŭjaŭlaju, jak pieraapranucca ŭ pižamu. Dy i zasynać strašna…
Ciapier čytajuć
Babaryka turemščykam: «U mianie było, ciapier niama, ale jość šaniec, što budzie. A ŭ vas nie było, niama i nie budzie. I ŭ vašych dziaciej nie budzie»
Kamientary