Jak stała viadoma «NN», siońnia ŭ alimpijskaj pryziorki pa mastackaj himnastycy Lubovi Čarkašynaj naradziłasia dačka, nazvali jaje Vieraj, «kab u siamji była i (V)viera, i (Ł)luboŭ».

Dzicia naradziłasia vahoj 4,60!
Rost — 56 santymietraŭ.
Sioleta budzie 10 hod šlubu Čarkašynaj i byłoha futbalista Viktara Małaški.
«Mužykoŭ našych lublu, i niedzie škaduju, — kazała Čarkašyna ŭ razmovie z «Našaj Nivaj». — Bo niekalki hadoŭ tamu ja pajšła ŭ hramadskuju łaźniu, i vyjšła z dumkaj, što nikoli bolš tudy nie sunusia, kab nie słuchać tych žančyn i biaskoncyja abzyvańni: «a moj taki», «a moj hetaki». Kali b była mužykom, ja b biehła ad takich, inačaj jak žyć? Takoje hnableńnie nie padšturchoŭvaje mužčyn, ich treba matyvavać nie «tykańniem», a luboŭju i mudraściu. Chaj ja sama niedzie šmat patrabuju, ale ŭsio ž ty sam abiraješ čałavieka, kali ty jaho abražaješ — ty i siabie abražaješ. Dziva što jany tady śpivajucca, apuskajuć ruki. Słovami Ekziupiery, my adkaznyja za tych, kaho pryručyli».
Kamientary