Čytač «NN» pra padarožža pa Rasii: «Usich prychilnikaŭ ruskaha śvietu adpraŭlaŭ by ŭ takija ekśpiedycyi prymusova»
Čytač «Našaj Nivy» Alaksiej Kaźluk niadaŭna viarnuŭsia z vandroŭki pa Rasii. Byŭ jon tam u kamandziroŭcy prajechaŭ 3200 kiłamietraŭ pa maršrucie Varoniež—Kursk—Aroł—Bransk u kirunku Rastova-na-Donie.

— Ja, kaniečnie, nie pretenduju ŭ svaich uražańniach na niejkuju abjektyŭnaść ci hłybiniu. Ale skazać jość što.
Branskaja vobłaść dla mianie — heta miaściny, dzie ja časta byvaŭ u dziacinstvie. I ŭ jašče zusim niadaŭna žyvych vioskach ciapier pusta. Prajazdžaješ niekalki viosak zapar, a tam nikoha. Kaniečnie, praces vymirańnia siała charakterny i dla Biełarusi, ale tam maštaby hetaha niejkija nierealnyja.
Jedzieš i sumuješ pa pavazie kiroŭcaŭ adzin da adnaho. Aŭtamabilny ruch u Rasii vielmi chaatyčny. Šmat u čym — za košt bolšaj kolkaści mašyn, ale ŭ asnoŭnym praz toje, jak kiroŭcy staviacca da inšych prysutnych na darozie.
Kali viaducca niejkija ramontnyja pracy, usim vielmi chočacca prajechać pieršymi. Kab zrabić heta, aŭtamabilisty pačynajuć jechać pa ŭzbočynie, padymajučy pył, pa palach i paśla, kaniečnie ž, sprabujuć znoŭ patrapić u ahulnuju płyń napieradzie. I heta tarmozić usich. Zatory stvarajucca nie stolki ad taho, što idzie ramont, a praz takich voś razumnikaŭ. I padobnyja situacyi tam — prosta niejkaja zaviadzionka. Ja nie razumieju, jak možna nastolki nie pavažać tych, chto pobač.
Kali kazać pra niejkuju infrastrukturu, składvajecca ŭražańnie, što dziaržava ŭ Rasii isnuje paasobku ad ludziej.
Kali ŭ nas starajucca stavić adny aharodžy na ŭsich, pastajanna adnaŭlać raźmietku na darohach i hetak dalej, to tam, zdajecca, da hetaha nikomu niama spravy. Ludzi adbudoŭvajuć svaje damy, a ŭsio, što za ich miežami, isnuje samo pa sabie.
Z usich hetych haradoŭ tolki ŭ Varoniežy zachaciełasia zastacca dolej: tam jość cudoŭny Dom pravoŭ čałavieka i Moładzievy pravaabarončy ruch, taksama vypadkova pabačyŭ vokny Centra sučasnaha mastactva. Isnavańnie takich instytucyj daje nadzieju. Heta vialiki plus horadu.
Što tyčycca daroh, to ŭ Rasii jany nie našmat horšyja za našy. Heta mif. U Biełarusi hetak ža, jak i tam, dahladajucca centralnyja mahistrali. Miascovyja ž darohi prykładna adnolkavyja.
«Škada ludziej»
Bačna, što vakoł šmat rekłamy, bujnych handlovych centraŭ, ale pry hetym žyćcio zvyčajnych ludziej, niahledziačy na naniosak rynkavaj ekanomiki ŭ apošnija dziesiacihodździ i paŭsiudnyja pryvatnyja promysły, nie źmianiajecca.
My kažam, što Biełaruś śpiačaja kraina, ale tut jakaść žyćcia i toje niejak lepšaje. Mnie škada ludziej, jakija tam žyvuć, bo naŭrad ci chutka niešta źmienicca dla ich u lepšy bok. I ŭsich prychilnikaŭ ruskaha śvietu ja b adpraŭlaŭ u padobnyja aŭtamabilnyja ekskursii pa sapraŭdnaj Rasii, kab jany na svaje vočy bačyli, što adbyvajecca ŭ krainie, a nie tolki pa miascovym telebačańni.
-
Cyhankoŭ: Babaryka značna bližejšy da pazicyi ofisa Śviatłany Cichanoŭskaj, čym da vykazvańniaŭ «babarykancaŭ»
-
Babaryka turemščykam: «U mianie było, ciapier niama, ale jość šaniec, što budzie. A ŭ vas nie było, niama i nie budzie. I ŭ vašych dziaciej nie budzie»
-
«Mnie kazali: ty havoryš jak kanadski emihrant». Siarhiej Šupa raskazaŭ pra Vilniu 90-ch, paraŭnańnie litoŭskaj litaratury ź biełaruskaj i adroźnieńni pamiž narodami
Ciapier čytajuć
Babaryka turemščykam: «U mianie było, ciapier niama, ale jość šaniec, što budzie. A ŭ vas nie było, niama i nie budzie. I ŭ vašych dziaciej nie budzie»
Kamientary