Pad Homielem ludziej z pałajučaj mašyny vyratavali maładažony, što viartalisia ź viasiella

Niezvyčajnaje zdareńnie adbyłosia 29 vieraśnia ŭ Homielskim rajonie na 4-m km aŭtadarohi «Pijanier — Prybor — Uryckaje». Kiroŭcu vyratavali maładažony Hrycevičy, što viartalisia ź viasiella, paviedamlaje rajonnaje vydańnie Majak.
22-hadovy kiroŭca, z prykmietami ałkaholnaha apjanieńnia, jechaŭ na «Reno Łohanie». Ruchajučysia ŭ napramku vioski Prybor, na zakruhleńni darohi nie pravilna vybraŭ chutkaść, nie spraviŭsia z kiravańniem, vyjechaŭ za miežy prajeznaj častki darohi i ŭrezaŭsia ŭ dreva. Zatym aŭtamabil zahareŭsia.
— Heta było ŭžo nočču, my jak raz sa svajho viasiella viartalisia, — raspaviadaje Iryna. — Ja navat zadramała ŭ taksi i nie zrazumieła spačatku, što my jašče da doma nie dajechali. Nas spyniŭ chłopiec, jaki prasiŭ dapamohi. Potym my ŭbačyli pałajučuju mašynu, jakaja ŭrezałasia ŭ dreva. U joj za rulom siadzieŭ čałaviek.
- Viadoma, heta strašnaje vidovišča, — raspaviadaje Alaksandr, muž Iryny. - Mašyna haryć, a kiroŭca samastojna vybracca nie moža. Jon traŭmavany. Ja pasprabavaŭ adčynić dźviery, ale jany ad udaru zaklinili. Paźniej, navat sam nie viedaju jak, u mianie atrymałasia nie toje, kab adkryć, a prosta vyrvać dźviery. Dziejničaŭ navat nie razdumvajučy, bo mašyna mahła i padarvacca. Pakul ja vyciahvaŭ paciarpiełaha, maja žonka ŭžo vyklikała MNS i chutkuju dapamohu.
— Ja znachodziłasia ŭ šoku, jašče takoha nikoli nie bačyła, - dadaje Iryna. — Heta sapraŭdy strašna. Ale ŭ toj momant žadańnie dapamahčy čałavieku pierasiliła strach. Ja dumaju, što tak pavinien byŭ pastupić kožny, nie prajechać mima, a dapamahčy. Z vajskovaj častki, jakaja znachodziłasia pobač, pryjechała pažarnaja mašyna, a potym i chutkaja dapamoha. Tolki paśla hetaha my z mužam adpravilisia dadomu.

Pavodle infarmacyi Upraŭleńnia ŭnutranych spraŭ Homielskaha abłvykankama, u vyniku zdareńnia kiroŭca i 16-hadovy chłopiec, jaki jechaŭ ź im u jakaści pasažyra, atrymali cialesnyja paškodžańni i byli špitalizavany.
Kamientary