Školnik na Dźvinie pravaliŭsia praź lod i jaho ledź nie źniesła płyńniu
Na Dźvinie siońnia ledź nie zdaryłasia trahiedyja. Dva chłopčyki pajšli hulać na raku, i adzin ź ich nieaściarožna pajšoŭ na samaje niebiaśpiečnaje miesca, dzie byŭ samy tonki lod, paviedamlaje pres-słužba MNS.

Pa słovach inšaha chłopčyka, jahony siabar pačaŭ skakać pa lodzie, pakul nie pravaliŭsia ŭ vadu. Jon pačaŭ klikać na dapamohu, ale siabar zrazumieŭ, što da jaho ŭžo nie daciahniecca. Dzicia padchapiła chutkaja płyń, i jano pačało tanuć.
Na ščaście, vyratavać chłopčyka paśpieli viciebskija ratavalniki. Kali jany prybyli na miesca, jaho ŭžo adniesła za 40 mietraŭ ad bieraha.
Da chłopčyka dapłyli na łodcy, dastali jaho z vady i pieradali bryhadzie chutkaj miedycynskaj dapamohi. Z papiarednim dyjahnazam «ahulnaje pieraachaładžeńnie» školnika advieźli ŭ balnicu.
U jakoj kankretna miascovaści adbyłosia heta zdareńnie, u paviedamleńni MNS nie ŭdakładniajecca.
Kamientary