Hramadstva99

«Ja ciapier całkam inšy čałaviek». Piśmieńnica Śviatłana Kurs pra rak i svaju fiłasofiju žyćcia

Piśmieńnica Śviatłana Kurs ščyra raskazała «Radyjo Svaboda» pra svoj dyjahnaz i toje, jak jon źmianiŭ jaje. «Čałaviek — studnia i kapalnia, radaści znojdzie va ŭsim», — razvažaje jana.

«Ja navučyłasia prasić»

— Ty atrymała vializarnuju padtrymku ad biełarusaŭ, kali paviedamiła ŭ sacyjalnych sietkach pra ankalahičny dyjahnaz i pra toje, što tabie patrebnaja dapamoha. Jak ankalahičny dyjahnaz źmianiŭ tvoj pohlad na śviet, na ludziej?

— Całkam źmianiŭ. Ja jašče nia ŭsio ŭrazumieła. Uvohule ja ciapier całkam inšy čałaviek. Tym bolš što heta taki dyjahnaz, jaki zastajecca adkrytym. Ja mahu vielmi chutka pamierci, bo moj typ raku nie paddajecca časami lačeńniu. Na žal, jon maje vielmi vialiki pracent viartańnia. Prykładna 75%. Tamu ja asabliva nia baču perspektyvy. Mnie davodzicca žyć siońniašnim, zaŭtrašnim, paślazaŭtrašnim dniom. Heta dastatkova składana. Ja navučyłasia prasić, što dla mianie było vielmi ciažka. Ciapier ja ŭmieju prasić. I naturalna, što niekatoryja rečy nabyli dla mianie i bolš važnaje značeńnie.

Heta nievialikija rečy, u asnoŭnym žyćciovaja rutyna. Ale ja tabie ščyra skažu, što strašenna stamiłasia. Ja viedaju, što ludzi zmahajucca z rakam dziesiacihodździami, a ŭ mianie tolki, možna skazać, siem miesiacaŭ. Ja siabie adčuvaju časam takoj padaŭlenaj, što prosta ŭ mianie niama ni na što ni sił, ni achvoty, ništo nia raduje. Ale potym prychodzić novy dzień, ty znoŭ chočaš žyć.

— Ty kazała, što navučyłasia žyć siońniašnim dniom i bačyć radaść i sens u rutynie. A što daje radaść, što daje hetaje adčuvańnie dnia? Naprykład, ciapier, kali my razmaŭlajem.

— Voś ja kavu ŭziała, razmaŭlajučy z taboj… Ja ciapier adpaviadaju bolšaści maładych ludziej, jak jany apisvajucca ŭ sacsietkach. Ja čytaju, što ŭ ich modna, naprykład, hnijeńnie ŭ łožku. Navat anhielski termin jość. Ja vielmi lublu ciapier spać u łožku. Druhi jość taki trend, kali robiać łožak-hniazdo pry dapamozie vialikich, doŭhich i małych padušak i śpiać tam z usimi katami svaimi i sabakami. Ja rablu toje ž samaje, heta dla mianie najvialikšaja radaść. A taksama čytańnie. Tolki ježa ŭ mianie vypała, ja nie mahu jeści. Mnie tam pierakałacili ŭsie kiški sa straŭnikam, i mnie ništo nie prynosić ciapier radaści, tolki voś kava, bo jana robić mianie bolš badzioraj, a cukru mnie ciapier nielha.

Uvohule čałaviek — heta takaja studnia i kapalnia, što jon sabie radaści znojdzie va ŭsim. Zaraz ja vielmi chaču pajechać u centar Varšavy i pahladzieć na kaladnyja ŭpryhožańni. Ja žyvu razam z usimi ludźmi, adčuvaju toje, što inšyja ludzi i maje sučaśniki. Ludzi tak bajacca vajny, i, žyvučy ŭ hetaj temie, jany ŭsio pyšniej i pyšniej starajucca ŭpryhožvać kalady vajennyja. Ja raniej dumała, jak heta ŭ Remarka ci ŭ inšych vajskovych uspaminach — pra Varšaŭskaje paŭstańnie, pra Biełaruś pad akupacyjaj, jak heta ludzi mahli kachać, naradžać, hulać, pić, viasielle śviatkavać i hetak dalej. A ciapier ja heta ŭsio zrazumieła.

I adčuvańni vastrejšyja, i radaści vyrastajuć u vializnym pamiery, bo toje, što my bačym, — hetyja cieni — jany vielmi vysokija, vielmi čornyja. I voś ty pačynaješ paraŭnoŭvać svajo žyćcio. Navat u samyja horšyja momanty, kali ja chvareła, i pamirała navat niekalki razoŭ, to ŭspaminała, što chacia b pamiraju siarod pryjaznych ludziej na biełych praścinach i ŭsie starajucca mnie dapamahčy. A jość ukrainskija vajennapałonnyja i jość biełaruskija palitviaźni. Ja zaŭsiody malusia za dušu toj 39‑hadovaj dziaŭčyny, adzinaj dački staroj niaščasnaj maci, jakuju faktyčna dabili ŭ turmie. U jaje byŭ rakavy dyjahnaz, jaje vypuścili tolki pamierci. Jana pažyła na svabodzie paru miesiacaŭ dyj pamierła. Voś za ich ja malusia. I na fonie hetaj čarnaty maleńkija radaści vyhladajuć vielmi značnymi.

My nie miljardery ŭsie. Vierahodna, u miljarderaŭ vialikija radaści, vialikaja rutyna. Ja čuła, što niekatoryja zamožnyja ludzi jeździać na čałaviečaje safary ŭ Kieniju abo ŭ byłuju Juhasłaviju. Mnoha da mianie takich syhnałaŭ dachodzić. Ale my prostyja zvyčajnyja niavinnyja ludzi. My žyviem štodzionnymi rytuałami, jany nas ciešać, pakul jość zdaroŭje. A kali jaho niama, to dastatkova składana ciešycca.

«Ciapier ja nieprymirymaja da źjavaŭ i ŭčynkaŭ, a da ludziej zrabiłasia miakčejšaj»

— Ja rabiła bolš za 10 hadoŭ tamu prajekt «Žyćcio paśla raku», u im byli historyi 22 čałaviek paśla ankalahičnaha dyjahnazu. Jany raskazvali nia tolki pra zmahańnie z chvarobaj, a i pra toje, jak źmianilisia pryjarytety ŭ ichnym žyćci, jak jany, jak heta ni hučyć, moža, dziŭna, udaskanalilisia dziakujučy chvarobie. Ty skazała, što navučyłasia prasić. A ŭ čym ty ŭdaskanaliłasia ci ŭ čym źmianiła pryjarytety?

— Składana adkazać. Ja raniej była našmat bolš nieprymirymaj u dačynieńni da ludziej. A ciapier ja nieprymirymaja da źjavaŭ i da ŭčynkaŭ, a da ludziej zrabiłasia miakčejšaj. I mnie ciapier asabliva reža i vočy, i serca, i dušu toje, jak ludzi nia ŭmiejuć dačyniacca mižsobku. Nia ŭ złych namierach, bo jość i złamysnyja ludzi, jakija pracujuć na roznaha kštałtu zło, specsłužby, vajnu i hetak dalej. Ale prostyja zvyčajnyja ludzi.

Pačynajecca z taho, što ludzi nastupajuć na ŭsie balučyja mazali, lezuć u čužyja miežy, abražajuć, paraŭnoŭvajuć aby z čym, užyvajuć nieadpaviednyja metafary, hruba razmaŭlajuć. Mnie heta stała strašna rezać. Prosta tupa i nierazumna. Heta toje ž samaje, što adčyniać dźviery i hetymi dźviaryma davać sabie pa hałavie ci nastupać na hrabli. Zusim nia treba liślivić i padlizvacca, ale niehvałtoŭnaja dačynieńni, niehvałtoŭnaja kamunikacyja — heta vielmi prostaja štuka. Prosta nia leź u čužyja miežy. I ŭsio. Nie pačynaj razmovu hruba, nie paraŭnovaj nikoha ni z kim, nie abmiarkoŭvaj źniešnaść dziaciej, jakaści charaktaru i hetak dalej. Heta nie aznačaje, što ty pavinien maŭčać, liślivić i nie havaryć praŭdu. Prosta havaryć praŭdu lohka i pryjemna, nie kranajučy persanalijaŭ, usiaho taho balučaha, što jość.

Uva ŭsich nas, dapuścim, staryja matki. Ja bačyła nia raz, jak abražali: «Tvaja matka takaja brydkaja». Dy pahladzi na svaju matku, na siabie pahladzi. I mnie vielmi zabaŭna hladzieć, što niekatoryja maładyja i nia vielmi maładyja ludzi razmaŭlajuć jak bahi. Im ničoha nie pahražaje. Kachany moj, dumaju ja, užo zaŭtra ciabie čakaje takoje, što ty možaš z hetaha nia ŭźnieścisia. A pavodziš siabie jak jaki-niebudź alimpijski boh, pryčym boh nia pieršaha šerahu. Niama mudraści ŭ hetym usim. Voś heta ŭva mnie mocna źmianiłasia.

Ja ciapier ź ludźmi razmaŭlaju, i raniej, starajučysia ich nia ranić lišnie. Ale ź inšaha boku, ja jašče i navučyłasia biaźlitasna vykidać z žyćcia toje, što mnie nie pasuje. Raniej ja mahła jašče ściarpieć da siami razoŭ, źnieści toje, što čałaviek niasie łuchtu. A ciapier liču da troch, kali heta znajomy čałaviek, i liču da adnaho, kali hety čałaviek nieznajomy. Ja raniej dumała, što niekatoryja ludzi durni i tamu jany hruba i biestałkova razmaŭlajuć i starajucca ranić inšaha čałavieka. A ciapier baču, što na śviecie šmat złosnych ludziej, što, praŭda, nie kasuje taho faktu, što jany durni. Złosny durań — heta najhoršaje, što moža čałavieka spatkać. I dla siabie, i dla ludziej jon całkam niepryhodny. Prosta vyplunuć takoha čałavieka i zabyć.

«Toje, što rasiejcy prapanujuć śvietu zaraz, heta niejki erzac, marharyn niejki z nafty»

— Ty nia vypała ź infarmacyjnaj prastory, mahčyma, nia ŭvieś čas, ale čytaješ sacyjalnyja sietki, čytaješ naviny. Što ciabie za hetyja apošnija miesiacy najbolš kranuła z taho, što adbyvajecca, źviazanaha ź Biełaruśsiu?

— U mianie vielmi cikavaje nazirańnie. Ja naziraju za Biełaruśsiu nakolki mahu, jak jana ciapier žyvie, i za Biełaruśsiu, jakaja ciapier žyvie pa-za miežami Biełarusi, bo my prykładna ŭraŭnialisia. Taja Biełaruś, jakaja žyvie pa-za miežami Biełarusi, amal nia maje dostupu da Baćkaŭščyny, ale zatoje maje svabodu. A taja ž Biełaruś, jakaja žyvie ŭ Biełarusi, — albo svabody nia maje, albo nia maje svabody infarmacyjnaj. Adno na adno vychodzić. I ja ź cikavaściu saču, jak niekatoryja častki Biełarusi chisnulisia da siabie, adviarnulisia ad rasiejskaha panavańnia ŭva ŭsim.

«Rasiejskaja kultura» — u dvukośsi, bo toje, što rasiejcy prapanujuć śvietu zaraz, — heta niejki erzac, marharyn niejki z nafty. Dyk voś, kali jany adchisnulisia ad Rasiei, to jość taksama vielmi cikavy trend u maładych ludziej 18, 16, 25 hadoŭ, jakija mocna chisnulisia da Rasiei, ale pry hetym nie pierastali dumać pra Biełaruś, ličyć jaje niezaležnym prajektam. Mnie cikava, što budzie z hetym. Ja ŭ hetym ničoha kiepskaha nia baču, ale mnie cikava, nakolki ludziej možna prymusić jeści marharyn z nafty albo, jak skazaŭ Daŭłataŭ, žavać šnurki. I akazvajecca, što navat maładych ludziej možna prymusić žavać šnurki. Tolki heta nadoŭha nikoli nie atrymlivajecca, bo kali čałavieku prapanavać žavać šnurki albo jeści tort-miadovik, to jon, viadoma, budzie jeści tort-miadovik. Što mnie nie padabajecca? Ja ŭžo skazała: mnie nie padabajecca, što ludzi nia ŭmiejuć dačyniacca ź inšymi ludźmi. Bo mnie zdajecca, što z usimi, pačynajučy ad siabroŭ i zakančvajučy lutymi vorahami, možna razmaŭlać z hodnaściu i biez taksyčnaści. Pry hetym nie hnučysia, nia ścielučysia. Voś heta mnie zaminaje.

A ŭvohule ja baču vielmi pazytyŭnaj i vielmi aptymistyčnaj budučyniu našaj krainy. Mianie, aprača Biełarusi, u pryncypie mała što nastolki turbuje. Ja dumaju pra jaje pastajanna, jak i my ŭsie, ad vialikaha da małoha i da staroha. I dumaju, što Biełaruś vielmi hałodnaja pa tym, kab być Biełaruśsiu, pa biełaruskim pa ŭsim. Pa jakasnym, pa śviežym, pa svabodnym — nia tolki pa movie, kultury, litaratury, historyi, ale i pa realizacyi kožnaha čałavieka, kožnaha ŭ svajoj prafesii, na svaim miescy. Heta istotna dla nas usich — i dla nas, bieł-čyrvona-biełych ludziej, i dla čyrvona-zialonych ludziej. Heta vielmi istotna i važna. I nie skažu, što my ź imi lohka parazumieńnie znojdziem, bo prapahanda — atrutnaja štuka. Heta mienavita hvałtoŭnaja kamunikacyja ŭ svajoj samaj horšaj prajavie. Ale my znojdziem ahulnaje, bo ŭ nas jość ahulnaja kraina.

I jašče što mianie ździviła, i paciešyła, i prymusiła zadumacca, — heta biełaruskaja isłamafobija. Apošni kiejs ź dziaŭčynaj, z Žaśmin, jakaja zachacieła chustki pradavać. Ja pačała čytać kamentary i ŭbačyła, što prablema tam nia ŭ chustkach, a ŭ tym, što ŭ isłamu vielmi kiepski pijar, i hety pijar stvorany samim isłamam, pierš za ŭsio jahonymi prychilnikami. I što biełarusy analizujuć, dumajuć. Jašče z hetych kiejsaŭ ujaviłasia, što ŭ ludziej vialikaja enerhija supracivu naźbirałasia. Kali možna było vykazać svajo rašučaje «nie» i nie atrymać za heta pa hałavie, nia trapić u turmu, nia być represavanym, razdušanym i abciortym ab asfalt, to jany ŭsie vielmi rezka vystupili suprać taho, čaho jany sabie nie žadajuć, a mienavita isłamizacyi śvieckaha žyćcia. Ja ŭpeŭniena, što kali tolki źniknie hety represiŭny pres, to pratest budzie jašče macniejšy, čym u 2020 hodzie, bo jość hoład, jość imknieńnie, jość siła. Ludzi chočuć žyć svajo adzinaje žyćcio jak ludzi, a nie jak defektyŭnyja dzieci.

«Hetyja niaźbityja lotčycy mnie vielmi dapamahli»

— Časam ludzi nia viedajuć, jak razmaŭlać z svaimi siabrami, znajomymi, jakija majuć ankalahičnyja dyjahnazy. Što b ty paraiła — pra što nie pytacca, jak havaryć? Ci havaryć i nie źviartać uvahi? Jak heta dla ciabie pracuje?

— Ja ŭdziačnaja tym, chto vielmi mała i redka sa mnoj razmaŭlaŭ. Razumieješ, jość ža ŭnutranaje koła, siamja i vielmi blizkija siabry. I jany mianie absłuhoŭvali całkam. Ja navat chadzić nie mahła, ja nie mahła sama da prybiralni dajści. Dychać nie mahła. I jany mnie dapamahali. I ŭsie maje siabry dalejšaha koła — pieršaha, druhoha, treciaha, čaćviortaha, sama ž razumieješ, što siabry byvajuć blizkija i dalokija — ad blizkich siabroŭ da prosta znajomych. Jany amal usie byli vielmi strymanyja, i jany mnie paprostu mała pisali, i amal nichto nie zvaniŭ. Ja za heta była ŭdziačnaja, bo ŭ čałavieka raptam robicca vielmi mała siły, ale jon choča adkazvać dobrym ludziam, razumieješ? I chvoramu čałavieku davodzicca rabić vializnyja vysiłki. Treba dazavać dačynieńni. Asabliva nia treba ŭstupać biez zaprosu ŭ telefanavańni, albo, kryj Boža, prosta prychodzić dachaty, heta ŭžo było b uvohule skandalična. Heta pieršaje.

Druhoje — nia treba kazać: «Usio budzie dobra». Bo my nia znajem, ci ŭsio budzie dobra. Čałaviek u svaim rozumie. Jon viedaje pra svaju chvarobu šmat, jon dačyniajecca ź lekarami, jon čytaje statystyki, jon moža navat źviarnucca da štučnaha intelektu, i jamu skažuć, što ŭsio nie zusim dobra. Voś nia treba kazać pustyja słovy i pustyja suciechi. Ale mnie dapamahali vielmi maje blizkija siabry, jakija dzialilisia sa mnoj historyjami pośpiechu, historyjami vylačeńnia. Taksama ŭ takim pasiŭnym styli. Jany nie pisali mnie: «Śvieta, jak spravy? Jak ty siabie siońnia adčuvaješ?» Jany mnie prosta dasyłali historyi — što, kali łaska, pazvani Mahdalenie, albo pazvani Mejki. Maje siabry žyvuć u roznych krainach, jany mnie słali kantakty i adrasy žančyn, u jakich taksama rak jaječnika čaćviortaj stupieni i jakija z hetaha vyjšli. Voś hetyja niaźbityja lotčycy mnie vielmi dapamahli vykaraskacca, bo jany mnie dali nadzieju. I znoŭ ža mnie vielmi dapamoh Stanisłaŭ Sałaviej, biełaruski lekar-ankolah. Jon mianie paprostu navučyŭ usprymać hetuju chvarobu jak chvarobu, a nia jak kaniec śvietu. Voś tak, jak jon razmaŭlaje z chvorymi, treba ŭmieć razmaŭlać. Jula Čabunina, jakaja taksama prajšła praz heta, mnie vielmi dapamahła, bo jana mnie ŭsio raskłała na pieršasnyja čyńniki — jak heta budzie adbyvacca, jaki sposab lačeńnia. Vielmi mnie škodnyja ludzi, jakija treślisia i kryčali: «Čamu ty ničoha nia robiš? Čamu ty nie biažyš tudy-siudy? Čamu ty čakaješ vynikaŭ analizu i nie źviartajeśsia da inšych lekaraŭ?»

Heta vyklikała ŭ mianie strašnuju tryvohu, a ničoha inšaha ja nie mahła zrabić. Ja mahła tolki ŭvajści ŭ pratakoł i čakać vynikaŭ analizu. I ŭ mianie było takija try-čatyry tydni, kali ja ničoha nie mahła zrabić. I ludzi ŭsie rabili ŭ mianie najstrašniejšuju paniku.

Ja ŭdziačnaja ŭsim i kožnamu, bo ŭsio heta rabiłasia z łaski da mianie i z dabra. Ale ja prosta apaviadaju, jak ja reahavała. Pry hetym pry ŭsim u mianie ni cieniu žalu ni da koha. Ja nie atrymała nivodnaha pažadańnia zdochnuć, choć čakała, što atrymaju takich. Navat nivodzin čyrvona-zialony čałaviek mnie ničoha takoha nie napisaŭ. Ja ŭsim za heta ŭdziačnaja. Tak što dla takoha chvoraha čałavieka treba, kab blizkija jaho atačyli apiekaju nieabchodnaju, a troški dalejšyja atačyli jaho cišynioj i spakojem. I, viadoma, ja nie mahu skazać tabie, nakolki mnie byli patrebnyja hrošy. Ja ŭsio žyćcio mała zarablała i mała pra heta kłapaciłasia. A voś kali prypierła, to mnie ludzi dapamahli. Sabrali ŭ razy bolej, čym ja prasiła, čym mieła nieabchodnaść. I ja mieła mahčymaść tracić na ŭsialakija spadarožnyja patreby — medyčnyja i nie medyčnyja. A biaz hetych hrošaj ja b sabie rady nie dała.

Takija maje vysnovy: pakidać u spakoi, davać prastoru, nie suciašać pustymi słovami, a suciašać kankretnymi prykładami i rabić kankretnyja spravy. Darečy, ludzi prapanoŭvali što-niebudź zhatavać svaimi pryŭkrasnymi ručkami albo prybracca ŭ chacie. Hetaha ciapier užo nia tak i patrebna, bo ŭ vialikich haradach i ŭ małych haradach jość ankalahičny katerynh, vielmi tanny. Jość ubery, jakija ciabie daviazuć u špital sa špitala. Heta ŭsio jość. I jašče mnie vielmi hareła dušoj, byli vielmi važnyja hetyja artefakty, suveniry, zroblenyja svaimi rukami, paštovački, upryhožańni, knižki, malunki, jakija mnie staralisia dasłać — mnoha ja ich atrymała.

I viedaješ, mnie dapamahła aŭra lubovi. Bo staraja medsiastra ŭ maim špitali mnie skazała, što nikoli nia bačyła žančyn z maim dyjahnazam, jakija b tak siabie dobra adčuvali paśla chimii, majučy až stolki rakaŭ u sabie. Jana havoryć: «Vierahodna, za ciabie niechta važny molicca». I ja skazała: tak, za mianie molacca vielmi vielmi važnyja ludzi. Ludzi zamaŭlali na ceły hod imšy. Ludzi malilisia za mianie ŭ niekalkich kaściołach pa ŭsim śviecie. Ja tabie skažu, što heta daje takuju aŭru padtrymki.

Čałaviek, dapuścim, unačy prychodzić u adčaj, jamu kiepska, i raptam źniadkul źjaŭlajucca siły, i čałaviek nie pamiraje, a čakaje ranicy. Bo ludzi zbolšaha ranicaj pamirajuć — ad druhoj da čaćviortaj hadziny nočy, u čas adčaju, u čas byka. I voś tady hetyja malitvy ludzkija — jany za mianie prasili, kab ja žyła. Jany da mianie dachodzili impulsam vialikim. Ja tak vyžyła.

«Jak mnie ciapier pisać, dziejničać, ci radavacca Kaladam, kali ŭ mianie nibyta marskaja chvaroba»

— Ja viedaju, što ty niachutka pišaš. A ci jość natchnieńnie pisać? Ci pišaš, što pišaš?

— Natchnieńnie jość. Ja ŭvieś čas pisała. Prosta maja knižka ŭvieś čas mianiajecca. Jana ŭ mianie žyvaja takaja istota. Pamiataješ mit pra Anteja? Heta toj, jaki adčuvaje siłu, kali staić na ziamli. I jak Hierakł jaho zacisnuŭ u ruki, adarvaŭ ad ziamli, i Antej pačaŭ mianiacca z ryby ŭ źmiaju, ź źmiai ŭ ilva, ź ilva tam jašče ŭ niejkaje mahutnaje strašnaje stvareńnie. Heta maja knižka takaja, jak Antej, jana źmianiajecca. My ź joj adarvanyja ad ziamli, bo na Baćkaŭščynie było b pryjemnaj i lahčej pisać. Ale maja knižka vidaźmianiajecca, u što jana vyljecca, nieviadoma.

Kali ja atrymała dyjahnaz, u mianie byli vielmi maleńkija šancy na vyžyvańnie. Ja była ŭpeŭniena, što bolš ničoha nie napišu. Ale ciapier pastupova pačynaju viartacca da siabie i pišu sabie, pišu i pišu. Mnie ciapier vielmi kiepska paśla aperacyi. U sensie, mnie ničoha nie balić, ale ŭ mianie ž tam kiški pamiašali, vyrazali z kišak tam usio, i z mačavoha puchira, i z čaho tam tolki nie vyrazali. I ŭ mianie ciapier tam usio pieramiešana, mianie pastajanna vanituje. I ja pastajanna to chaču, to nie chaču ŭ prybiralniu. Biehaju hojsna, ničoha nie atrymlivajecca. Ty sabie ŭjaŭlaješ, jak čałaviek žyvie z takoj niapeŭnaściu. Čałaviek vielmi pryviazany da svajoj systemy stravavańnia i vydaleńnia. I voś jak mnie ciapier pisać, dziejničać, ci radavacca Kaladam, kali ja pastajanna znachodžusia ŭ stanie, nibyta ŭ mianie marskaja chvaroba.

Ale projdzie i heta, projdzie i heta. Ja ŭžo adčuvaju, jak jano prachodzić. I tady, ja ŭpeŭniena, u mianie jašče buduć śvietłyja i jasnyja dziańki.

«Mnie až niajomka, jakoje vialikaje žyćcio maja kniha atrymała»

— Ja razmaŭlała kaliści ź Śviatłanaj Aleksijevič, i jana skazała, što ŭ žanočym vydaviectvie, jakoje jana zasnavała, samaja kamercyjnaja kniha, jakaja najlepš pradajecca, samaja prybytkovaja — heta tvaja kniha «Pa što idzieš, voŭča?». Jakoje nia tolki knižnaje žyćcio žyvie tvaje kniha? Jak šmat jaje pierakładaŭ?

— Mnie až niajomka, jakoje vialikaje žyćcio maja kniha atrymała. U Lublinskim teatry — vielmi surjozny spektakl pa joj. I mnie vielmi mnoha ludzi pišuć, što jany taksama heta ŭsio pieražyvali, što ichnyja siemji heta ŭsio pieražyvali, što ja im dała siły žyć i znoŭ paviarnucca da biełaruskaści, da sonca, choć knižka, zdavałasia b, i nia vielmi viasiołaja.

Ja vielmi ŭdziačnaja hetaj knizie. Ja navučyłasia jaje pavažać. Mnie spadabałasia pavažać i siabie, i svaju tvorčaść, bo čałaviek usio pra siabie viedaje — dzie jon niedapracavaŭ, dzie pierapracavaŭ, dzie sfalšavaŭ. Voś ja navučyłasia hetuju knižku pavažać paśla taho, jak mnohija ludzi napisali mnie, što jana pieraviarnuła ichnaje žyćcio, i nadała jamu smak, i prybrała značnaje kaliva adčaju, jaki ciapier raźlity ŭ pavietry. Mnie zdajecca, užo šeść ci siem pierakładaŭ jość na roznyja movy. I jašče buduć pierakłady: rychtujecca pierakład na hišpanskuju, na anhielskaj budzie knižka, i buduć pierakłady na mienšyja, ale vielmi cikavyja mnie asabista movy.

«Ja dumaju, što Haspodź schavaŭ dla mianie padarunak»

— Ci ty zahadvaješ na Kalady ci na Novy hod žadańni?

— Majo žadańnie vielmi ścipłaje — prybrać chatu. Za hetyja siem miesiacaŭ ja istotna jaje zahadziła, u mnie niama siłaŭ prybirać, a syn usiaho na svaich plačach mužčynskich, junačych nie papre. Ja ciapier tak dumaju, što Haspodź schavaŭ dla mianie padarunak. Hety padarunak čakaje mianie za roham. I ja hety padarunak atrymaju, razharnu i ŭbaču, što ž takoje choča padaravać mnie Haspodź. Ja ciapier vielmi lublu siabie pavodzić jak dzicia pierad Kaladami, serca jakoha zamiraje, bo jano nia viedaje, što pad jełačkaj ranicaj budzie. Voś u mianie takoje samaje adčuvańnie, što ja ŭ pižamie, zaraz pabiahu ŭ zalu, dzie maje baćki pakłali niekalki padarunkaŭ pad jełku.

Na ščaście, ja mieła ščaślivaje dziacinstva, i kožnyja Kalady až da 14 hadoŭ ja atrymlivała takija padarunki. Voś ciapier u mianie takoje čakańnie padarunku vialikaha. Heta moža być čorny padarunak, moža być bieły padarunak. Adnačasova ja čakaju niejkaha metafizyčnaha, mistyčnaha, radasnaha, ahnistaha padarunku, i ja ŭpeŭniena, što jaho dačakaju. Heta raz. A pa-druhoje, žadańni ziamnyja, nia vielmi prostyja. Prybrać chatu mienavita samoj, nie vyklikajučy klininhu, nie prymajučy čužoj dapamohi. Pryhatavać łasosia. Ja vielmi lublu łasosia. Schadzić pahladzieć na iluminacyju. Ja ŭpeŭniena, što i maja budučynia, i budučynia Biełarusi, niahledziačy ni na što, dastatkova cikavaja. Ja nia vielmi bajusia za siabie i nia vielmi bajusia za Biełaruś.

Kamientary9

  • Siabry
    05.01.2026
    Mocnaha zdaroŭja i Boskaj dapamohi, darahaja Śviatłana!
  • Žančyna
    05.01.2026
    Albuk, nu i što? Pravilna rabiła, kali ahitavała vakcynavacca.
  • Nie čapaj
    05.01.2026
    240 let rusifikacii sdiełali svoje dieło: 90% biełorusov hovoriat po russki i nie striemiatsia biełorusizovpťsia. A dielenije nas na bieło-krasno-biełych i krasno-zielenych sčitaju primitivnym i povierchnostnym. Kak v tom kinofilmie:"Vasilij Ivanovič, a ty za bolšievikov ili za kommunistov?" "Ja za intiernacionał!" :))

Ciapier čytajuć

U Łahojsku piekar admaŭlajecca pradavać svoj chleb pakupnikam, u jakich jość sabaki44

U Łahojsku piekar admaŭlajecca pradavać svoj chleb pakupnikam, u jakich jość sabaki

Usie naviny →
Usie naviny

Chto takaja Dełsi Radryhies, što zaniała miesca Madura. Maryjanietka Trampa ci abaronca Vieniesueły?2

Pakul śviet zasiarodžany na inflacyi i vojnach, u Paŭdniovaj Karei novy vorah — vypadzieńnie vałasoŭ4

Papularnaja rasijskaja błohierka pamierła paśla kaśmietałahičnaj apieracyi8

Džo Bajden vysłužyŭ piensiju bolšuju, čym zarobak u Trampa6

Videa navahodniaj dyskateki ź viaskovaha kłuba na Homielščynie ŭzarvała tyktok. Što tam niezvyčajnaha?10

Anarchist Dziadok pra apieracyju ŭ Vieniesuele: Vialikaja dubinka ŭ dobrych rukach29

«My prasiaknutyja spantannaściu». Kampanija siabroŭ vykupiła ceły vahon, kab sustreć Novy hod u ciahniku da Bresta3

Madura na sudzie nie pryznaŭ viny ŭ narkateraryźmie11

Ramzan Kadyraŭ pryznačyŭ 20‑hadovaha syna vice-premjeram Čačni10

bolš čytanych navin
bolš łajkanych navin

U Łahojsku piekar admaŭlajecca pradavać svoj chleb pakupnikam, u jakich jość sabaki44

U Łahojsku piekar admaŭlajecca pradavać svoj chleb pakupnikam, u jakich jość sabaki

Hałoŭnaje
Usie naviny →

Zaŭvaha:

 

 

 

 

Zakryć Paviedamić