Jon adznačyŭ vykanańnie pieśni dosyć asipłym hołasam.
«Jana cikavaja i jarkaja dziaŭčyna, adnak mnie jajepa-ludsku škada, bo Nastaśsia była nie hatovaja da vystupu takoha maštabu», — tak prakamientavaŭ jaje vystup kiraŭnik ansambla «Siabry», metr biełaruskaj estrady Anatol Jarmolenka.
Jon adznačyŭ vykanańnie pieśni dosyć asipłym hołasam, vykazaŭšy zdahadku, što heta nastupstvy źmieny klimatu i abstanoŭki, udziełu ŭ viečarynkach inšych kankursantaŭ, sustrečaŭ z žurnalistami, chvalavańnia. «Mnohija faktary mohuć nanieści škodu źviazkam, i heta nie abaviazkova prastuda. Prosta Nastaśsi treba było bolš rychtavacca i nabiracca dośviedu, pierš čym vychodzić na takuju prestyžnuju scenu», — adznačyŭ śpiavak. Prablemy z hołasam, na jaho dumku, nadali Nastaśsi notki niaŭpeŭnienaści ŭ vykanańni pieśni.
Anatol Jarmolenka adznačyŭ, što ŭ dalejšym u krainie nieabchodna vypracavać bolš adładžanuju sistemu pa padrychtoŭki artystaŭ da «Jeŭrabačańnia». «Nam užo siońnia nieabchodna dumać pra toje, chto pajedzie pradstaŭlać Biełaruś u nastupnym hodzie», — skazaŭ jon.
Artyst ličyć pravilnym imknieńnie prasoŭvać maładych vykanaŭcaŭ, ale razam z tym adznačaje, što nie varta zabyvać na padrychtoŭku. «Adna sprava — vystupać u kłubie i mieć pośpiech, inšaja sprava — vielizarnaja kancertnaja placoŭka, kali na ciabie hladziać tysiačy vačej. Nieabchodna mieć praktyku vystupleńnia na vialikich scenach, dla taho kab umieć trymać publiku. Anastasii hetaha jak raz i nie chapała, joj nie chapała dobraj padrychtoŭki», — padsumavaŭ Anatol Jarmolenka.
-
Fiaduta — Kaleśnikavaj: Mašańka, ci viarniciesia na Miesiac, ci nie vučycie žyć tych, chto stamiŭsia nabivać huzy ad čarhovaha nastupańnia na hrabli
-
Minsku treba vydušyć ź siabie pravincyjnaść i viarnuć nachabstva i blask Vialikaha Horada
-
Kamu jašče što moža stać treba «dla nacyjanalnaj biaśpieki» i jak tut być Biełarusi
Kamientary