57-hadovy invalid-ekstremał advažyŭsia na adzinočny spusk pa Dniapry
Paśla ciažkaj traŭmy daktary praročyli jamu invalidny vazok. Ale Juryj Lišajeŭ skaryŭ chvarobu.
«Bacia ruski, mama biełaruska, a ja ŭkrainiec»
Daktary pa siońniašni dzień ździŭlena paciskajuć plačyma. Niezdarma Juryja Lišajeva nazyvajuć žyvoj lehiendaj. Pra jaho zdymajuć filmy i składajuć bałady.
Jon vyras u Simfieropali, kala Piatroŭskich skał. U 13 hadoŭ upieršyniu pabačyŭ, jak chłapčuki łazili pa skałach. Pasprabavaŭ sam i «zakachaŭsia ŭ hory ź pieršaha pozirku». Pačućcio było ŭzajemnym.
Nie prajšło i tydnia, jak pacana zaprasili na čempijanat Kaŭkaza, nie chapała junijoraŭ. Tam chłopiec «zduru zaniaŭ pieršaje miesca».
Tak usio i pačałosia: čempijanaty Kryma, Ukrainy, usiesajuznyja zbory…U 23 hady Juryj Lišajeŭ staŭ samym maładym majstram sportu SSSR pa skałałažańni. A jašče praz 5 hadoŭ jon parvaŭ svajo majstarskaje paśviedčańnie. «Ja łažu nie dziela papieraŭ», — kazaŭ jon tady tavaryšam.
Juryj palubiŭ adzinočnaje ŭzychodžańnie («soła»), jakoje ŭ savieckija časy ličyłasia chulihanstvam. Lišajeŭ cytuje huru skałałažańnia Chubiera: «Viaršyniaj majsterstva źjaŭlajucca psichi-adzinočki. Ale jany nie mohuć być uzoram dla pierajmańnia».
Uźlot i padzieńnie
Skałałažańnie — nie adziny zaniatak Lišajeva. Jon pracavaŭ na telezavodzie, zajmaŭsia pramysłovym alpinizmam. Zasvoiŭ juvielirnaje majsterstva, jakoje doŭhi čas prynosiła prybytak. Juryj uvieś čas nosić talisman ułasnaj raboty, na jakim vyhraviravanaja mianuška «Fancik».
Alpinizm, hornyja łyžy, praź jakija atrymaŭ pieršuju traŭmu, vindsiorfinh — heta nie poŭny pieralik jaho zaniatkaŭ. U 80-ch paznajomiŭsia z francuzskim parapłanieram Ivam Balu. Tak pačałosia zachapleńnie palotami, jakoje stała losavyrašalnym.
Napačatku 90-ch Lišajeŭ aktyŭna zdymaŭsia ŭ kino. Tak, u 1990 pa zaprašeńni «Kałambii pikčerz» lotaŭ na zdymki spartyŭnaha filma ŭ ZŠA. Prymaŭ udzieł u znakamitym «Kłubie padarožnikaŭ» Juryja Siankieviča.
Padčas zdymak čarhovaj sieryi jaho parapłan paciarpieŭ krušeńnie, i Juryj hrymnuŭsia na skały.
Tak u 37-hadovym uzroście čałaviek, jaki nie ŭjaŭlaŭ žyćcia biez drajva, na dva hady apynuŭsia prykavanym da łožka ź pierśpiektyvaj nikoli nie ŭstać.
«Ja ścior z pamiaci ŭsio, što było da traŭmy»
Juryj nie lubić słova ekstrym. Dla jaho alpinizm — heta ŭzychodžańnie, u pieršuju čarhu — nad samim saboj. «Ja zahladaŭ za miežy svaich mahčymaściaŭ», — kaža jon.
Hałoŭnaje svajo ŭzychodžańnie Lišajeŭ ździejśniŭ u balnicy, kali nasupierak dyjahnazu ŭračoŭ ustaŭ na nohi. Juryj kaža, što dahetul nie adčuvaje svaich stupniaŭ. Bačna, jakich vysiłkaŭ kaštuje mužčynu naciahnuć abutak na niepasłuchmianyja kaniečnaści.
Zaraz jon chodzić na mylicach. Baradaty i biazzuby dziadźka na žyćcio nie skardzicca. Žartuje, prosić źviartacca na «ty». A błakitnyja vočy mužčyny tak i śvieciacca, ubačyŭšy pryhožych žančyn.
Paniaćci «sport» i «zdarovy ład žyćcia» dla jaho niesumiaščalnyja. Biessensoŭna kazać Juryju pra škodu paleńnia. Śpirtnoje ŭžyvaje ŭ mieru.
Na mylicach daviałosia ŭsio pierajnačyć, pieraviarnuć unutrany śviet. «Nie dumaŭ pra toje, što raniej usio davałasia lohka», — kaža alpinist. Jon viarnuŭsia da staroha: hory, płavańnie, paloty… Chto nie bačyŭ Juryja, ź ciažkaściu ŭ heta pavieryć.
«Ja ŭ šoku ad aršancaŭ»
Ź Juryjem Lišajevym my sustrelisia ŭ Oršy, kudy jon pryjechaŭ patreniravacca pierad spuskam pa Dniapry. 28 krasavika jaho advieźli z Oršy da miesca, dzie pačynajecca raka. Adtul spartsmien-invalid startanuŭ na płastykavym kajaku ŭ vandroŭku, daŭžynioju bolš za 2 tysiačy kiłamietraŭ. Heta druhaja akcyja kampanii «Kaŭčeh nadziei», meta jakoj — pryciahnuć uvahu hramadstva da prablem invalidaŭ.
Spartsmien, jaki tak prahnie žyćcia, idealizuje temu Vialikaj Ajčynnaj vajny. Šmat havoryć pra partyzanaŭ, nieviadomych sałdataŭ, asudžaje banderaŭcaŭ. Zrešty, temu palityki abychodzić: «Davajcie lepš pra žančyn!» — žartuje Lišajeŭ.
Juryj dzivicca haścinnaści aršancaŭ.Hościa zvazili pa ŭsich miascovych muziejach dy miescach «bajavoj słavy», zaprasili ŭ žury konkursu na lepšuju pieśniu pra Oršu.
Doma ŭ Simfieropali Lišajeŭ byvaje redka. U jaho jość žonka (rodam z Pastavaŭ), dačka, ziać i ŭnučka. Apošni raz z dačkoj bačyŭsia paŭhoda tamu. Kali jon prahladaje fota rodnych pa mabilniku, vočy Juryja poŭnyja śloz.
Zaraz spartsmien-invalid žyvie na piensiju ŭ 1100 hryŭnaŭ (kala 100 dołaraŭ) i tym, što daduć dobryja ludzi.Naprykład, płastykavy kajak nabyli dobraachvotniki z «Chonda-siamja».
«Nichto nas nie kryŭdzić, aproč nas samich», — lubić paŭtarać Juryj. «Usio u vas atrymajecca, nie pieražyvajcie. Kali što, uzhadajcie staroha invalida».
Kamientary