«Pradać radzimu kožny zmoža, a zachavać — nie ŭsim dadziena»
Što takoje moładzievy atrad BRSM, čamu jany chodziać «trojkami» ź milicyjaj, mary słužyć u śpiecnazie, razvahi pra patryjatyzm i apazicyju.
U №16'2012 «NN» raźmiaščała zdymak aktyvistaŭ moładzievych atradaŭ BRSM. Fota «vuzkaplečych pamočnikaŭ śpiecnaza» vyklikała nieadnaznačnyja kamientary.
Ad bajca da kamandzira
Maksimu Pinčukovu 21 hod. Jon navučeniec apošniaha kursa industryjalna-piedahahičnaha kaledža. U BRSM ustupiŭ jašče ŭ škole. Ale ŭ toj čas jon asabliva nie aktyŭničaŭ, byli inšyja žyćciovyja intaresy. BRSM nie vytrymlivaŭ kankurencyju siabroŭ-hulanak.
Pierajezd u Minsk na vučobu źmianiŭ staŭleńnie chłopca da hramadskaj dziejnaści.Pabačyŭšy infarmacyju pra Moładzievy atrad achovy pravaparadku (MAAP) na stendzie kaledža, jon adrazu padaŭ zajaŭku na ŭstupleńnie.
Za paŭhoda Maks zrabiŭ karjeru: ad bajca da kamandzira. Zrešty, zvańniaŭ u MAAPie ŭsiaho try: bajec, namkamandzira i kamandzir.
Chodziać «trojkami»
«Ažyćciaŭleńnie dapamohi pravaachoŭnym orhanam Frunzienskaha rajona», —adrapartavaŭ chłopiec pra svaje abaviazki.
Havoryć kancylaryzmami.
Dapamoha zaklučajecca ŭ sumiesnym ź milicyjaj patrulavańni rajona.
Za adnym milicyjanieram zamacoŭvajucca dva bajcy BRSM, i hetyja «trojki» chodziać razam pa rajonie, sočać za paradkam.Adzin — u formie, dva — u cyvilnym. Maksim na dziažurstva zaŭsiody apranaje stroj i patrabuje hetaha ad inšych bajcoŭ.
Pašancavała patrulavać sa śpiecnazam
Najbolš raspaŭsiudžanyja pravaparušeńni, ź jakimi sutykajucca na dziažurstvach, — raśpićcio śpirtnych napojaŭ u hramadskich miescach. Parušalnikaŭ zabirajuć, a bajcoŭ zapisvajuć u pratakoł jak śviedkaŭ.
Minułym letam, raskazvaje Maksim, pašancavała patrulavać razam sa śpiecnazaŭcami. Tady navat daviałosia ŭžyć fizičnuju siłu da adnaho złosnaha pravaparušalnika, amatara papić harełački na pryrodzie.
Jość i dziaŭčaty
Maksim voś užo 2 hady źjaŭlajecca kamandziram. U jaho atradzie 37 chłapcoŭ i 5 dziaŭčat. Apošnija vykonvajuć pracu nie horš za svaich tavaryšaŭ. Maksim pryvodzić prykład dziaŭčyny, zaraz vypusknicy, jakaja pracavała zvyš płana.
Inicyjatyva nie zastałasia niezaŭvažanaj: dziaŭčynie prapanavali pracu sakratarkaj u sudzie. U dalejšym jana płanuje iści ŭ Akademiju MUS.Dla maapaŭcaŭ tam praduhledžany lhoty. Pieravahi dla bajcoŭ jość i pry pastupleńni ŭ Vajskovuju akademiju dy na vajskovyja kafiedry niekatorych VNU.
«Bajavyja» ŭznaharody
Jašče adzin važny bonus dla ŭstupleńnia ŭ MAAP — dadatkovyja bały pry zasialeńni ŭ internat. Adnak hety pryvilej tyčycca najbolš aktyŭnych bajcoŭ.
Maksim z honaram demanstruje svaje «bajavyja» ŭznaharody. Najvyšejšuju — «Za vydatnuju achovu pravaparadku» — jon atrymaŭ letaś. Aproč patrulavańnia ź milicyjaj, bajcy prysutničajuć na mierapryjemstvach kaledža: kancertach, dyskatekach. Na vypusknych viečarach davodzicca dziažuryć usiu noč. «Nie kožny moža takoje vytrymać. Spać usio-tki chočacca», — kaža Maksim.
Patryjatyzm dy kachańnie
Paru razoŭ na hod bajcy prachodziać vučeńni. Minułym letam jeździli ŭ vajskovuju čaść śpiecnaza, apranali ŭsiu ekipiroŭku: nałakotniki, ščyt, kasku, broniežylet. «Ščyty zvyčajnyja mietaličnyja, bačna, što jašče časoŭ Savieckaha Sajuza», — raskazvaje Maksim.
Paśla pajezdki try navučency kaledža zachacieli słužyć u śpiecnazie.
«Heta lepš, čym jany buduć «kasić», u parkach piva pić. Usio-tki tam patryjatyzm raźvivajecca», — kaža chłopiec.
«Radzima i patryjatyzm — heta niešta bolšaje, što nielha apisać na słovach. Heta jak i kachańnie. Nie kožny paet moža skazać, što heta takoje».
Jak apazicyja pieraciahvaje
U dziejnaści MAAPa Maksimu bolš za ŭsio padabajecca fizičnaja padrychtoŭka, umieńnie vieści rukapašny boj dy pravilna pavodzić siabie ŭ nadzvyčajnych situacyjach, u tym liku na mitynhach. Kaža, na adnym ź mitynhaŭ, dzie jon dziažuryŭ,
babulki-ŭdzielnicy sprabavali pieraciahnuć «na svoj bok», zaklikali dałučycca. Ale jon ich, kaniečnie ž, ihnaravaŭ.
Zakranuŭšy temu mitynhaŭ, hutarka zajšła pra palityku. Maksim padtrymlivaje kurs dziejučaha kiraŭnika. «Za jaho hałasuje narod», — kaža chłopiec. Sumlennaść padliku hałasoŭ nie vyklikaje ŭ jaho sumnievaŭ. A tyja niekalki tysiač čałaviek, jakija «suprać», vierahodna, kimści padkuplenyja. «Pradać radzimu kožny zmoža, a voś zachavać —nie kožnamu dadziena», — kaža małady maapaviec.
Pracuje za 150 tysiač
Jon dzivicca, adkul hrošy ŭ jaho znajomaj-apazicyjanierki, jakaja nidzie nie pracuje, ale sama apłočvaje vučobu i na ŭsio maje hrošy.
Sam jon za aktyvizm atrymlivaje 150 tysiač, dy jašče 500 tysiač stypiendyi (z nadbaŭkami za dziažurstvy).Da taho ž, maje «šabaški», padpracoŭki na budoŭli. Na žyćcio hetaha chapaje, možna być niezaležnym ad baćkoŭ.
Hetym letam chłopiec skančaje kaledž. Napieradzie — raźmierkavańnie i praca. Ale Maksim maryć pracavać nie pa śpiecyjalnaści, jakuju atrymlivaŭ u kaleždy, a ŭ CK BRSM. Byli b tolki vakansii.
***
«Tam kłasna, jość bonusy i praca nie ciažkaja»
«NN» vyrašyła papytacca va ŭdzielnikaŭ, čamu jany pryjšli ŭ moładzievyja atrady.
Viačasłaŭ student BDU, z Brasłava, pryjści ŭ atrad paraiŭ siabar. Maŭlaŭ, «tam kłasna, jość usiakija bonusy i praca nie ciažkaja». Siabram atrada dajuć biaspłatnyja bilety ŭ basiejn i trenažorku.
18-hadovy Jura ź Minska ŭstupiŭ, kab dapamahčy našaj dziaržavie ŭ achovie pravaparadku. «Pravaachoŭnyja orhany nie ŭ siłach prasačyć za ŭsimi i adrazu», — tak arhumientavaŭ jon svoj adkaz.
Jaŭhien Raŭdanovič, čaćviortakurśnik BDU z Astraŭca, u MAAPie ad pačatku vučoby. Chłopiec maryŭ stać vajskoŭcam, ale nie prajšoŭ miedkamisiju. Tamu ŭ «hramadzianskaj» VNU adrazu zacikaviŭsia dziejnaściu atradaŭ. Zaraz jon kamandzir adrazu dźviuch struktur: MAAP i družyny BDU.
Kamientary