NOVY ŚMIECH
Tak atrymałasia, što ja naradziŭsia za dva dni pierad pieršym krasavika. Śviatkavańnie źjaŭleńnia ŭłasnaje asoby štoraz zaminaje mnie spryčynicca da «mižnarodnaha dniu śmiechu». Zrešty, mianie heta mała abychodzić. Peŭna, u SSSR sapraŭdnym Dniom śmiechu staŭsia dzień 12 krasavika, kali pieršy čałaviek viarnuŭsia z Kosmasu na Ziamlu. Asoba Juryja Haharyna sparadziła cełuju płojmu anekdotaŭ i «prykołaŭ». U tym liku j «pieršakrasavickich». Ale z časam pieršy palot u kosmas «padzialili». U postsaviecki čas Juryja Haharyna padniali na ščyt «alternatyŭščyki» kštałtu «Niejradziubiela» i «Voplaŭ Vidaplasava».
Peŭny čas ja nia moh zrazumieć, što natchniaje sučasnych alternatyŭščykaŭ na ściob z «saŭka». Skul u ludziej, čyje baćki na pačatku 60-ch jašče tolki chadzili ŭ škołu, biarecca chaj sabie ściobnaja, ale «śvietłaja tuha» pa «tych časoch». Vyśvietliłasia, što kab zrazumieć heta, dastatkova 1 krasavika pahladzieć rasiejski ci biełaruski telekanał. Kažuć, što ŭ Eŭropie ŭ hety dzień ładziacca karnavały. Mahčyma, štości padobnaje było i ŭ Biełarusi hadoŭ dźvieście-trysta tamu. Ale siońnia ŭsio zvodzicca da «biełaje śpiny» i hulni ŭ KVN...
Kolki hadoŭ tamu ździejśniłasia zapavietnaja mara sotniaŭ mienskich studentaŭ: biełaruskaja kamanda KVN «prabiłasia ŭ ludzi» — patrapiła ŭ finalnyja hulbiščy słavutaha šoŭ. Ja tady asabliva nia braŭ da hałavy niaŭdałyja žarty «znachodlivych», jakija spres krucilisia vakoł partyzanaŭ, bulby, i śmiešnaha jašče na toj čas persanaža PPRB. U mianie pierad vačyma ŭvieś čas byli bieł-čyrvona-biełyja ściahi, jakija štoraz uźvivalisia nad hałovami prychilnikaŭ biełaruskaje kamandy. U nastupny finał KVN biełaruskaja kamanda taksama patrapiła. Ale na hety raz sponsarami kamandy vystupali nie niezaležnyja struktury, a Administracyja. Ściahi pamianiali koler, spektar žartaŭ zvuziŭsia da temy bulby...
Hledziačy pieradačy KVN, ja nikoli nia moh ujavić sabie na scenie litoŭskuju ci estonskuju kamandu. A kali pabačyŭ armianskuju, adčuŭ, što škaduju žury. Chłopcy z usiaje mocy vypinalisia dziela daścipnych žartaŭ, ale atrymlivałasia zvyčajnaja pachabščyna. Hetak niedarečna inšaziemcy ŭžyvajuć nienarmavanuju leksyku: nibyta smačna hučyć, ale što da čaho?..
Žart — kancentracyja mentalnaści nośbita kultury. Žart źjava imhniennaja — sakret pośpiechu žarta ŭ darečnaści. Ja hladzieŭ pierabudovačnyja KVNy i narakaŭ na suajčyńnikaŭ, maŭlaŭ, nie chapaje mazhoŭ i žadańnia, kab hetak sama jak inšyja «kruta ściabacca» z rečaisnaści. Z savieckaj rečaisnaści.
Biełaruskaja kamanda zhubiła momant, šaniec na zorny čas. Bo vybiłasia ŭ «krutyja», kali ŭžo kolki hadoŭ jak źnik Saviecki Sajuz. Kali pradmiety žartaŭ z palityčnych pavoli pamianialisia na prablematyku «novych ruskich» i da taho padobnaha. Kali KVN pačaŭ zaniepadać. Bo jon byŭ narodžany jak klub viasiołych i znachodlivych savieckich ludziej. Hetak uraz źnik areoł hienijalnaści ź Michaiła Žvanieckaha, hetak stalisia padobnymi na staryja savieckija filmy sučasnyja rasiejskija humarystyčnyja pieradačy z udziełam starych humarystaŭ. Hladziš i pryhadvaješ śvietłyja časy svajho dziacinstva-junactva: viesieła było ŭ dziacinstvie!.. Biełaruskaja kamanda vybiłasia ŭ finalnyja hulni KVN, kali dziela taho, kab uzhadać byłyja časy, varta było pahladzieć za vakno...
Słovazłučeńnie «słavuty biełaruski komik» hučyć dziŭna, niazvykła, a tamu niedarečna. Hetaksama, jak słovazłučeńnie biełaruski humar. Ja maju na ŭvazie nia ŭnutranyja anekdoty, jakija ŭźnikli z kanjunktury zrazumiełych adno žycharam Biełarusi realijaŭ. Viadziecca pra kanvertabelny humar, jaki, tak by mović, možna ekspartavać. Dobry humaryst toj, chto śpiarša navučyŭsia śmiacca ź siabie: śćviardžajuć, što bolšaść «habrejskich» anekdotaŭ prydumali sami habrei.
Biełaruskaja kamanda KVN tak i nie «ŭpisałasia» ŭ maskoŭski «humarny klub», ani za Sajuzam, ani ciapier. Asabista mianie heta ŭściešvaje. Siońnia naradžajecca sučasny ŭłasna biełaruski humar. Pakul jon krucicca tolki vakoł adnaho abjektu. Imia PPRB skłaniajecca va ŭsich mahčymych varyjantach. Aprača aŭtentyčnych anekdotaŭ pierarablivajucca daŭna zabytyja, jakija kaliści zhubili svaju aktualnaść, ale atrymali novy podych u sučasnych biełaruskich realijach. Mahčyma praz kolki času źjavicca svajho kštałtu biełaruski «vovačka»...
Ale pakul što novy biełaruski humar źjaŭlajecca zbrojaj. Pamiatajecie vieršyk-zahadku pra «brovi čiernyje, hustyje» i «kto dast pravilnyj otviet, tot połučit diesiať let»? Pry Brežnievie za anekdot na dziesiać hadoŭ nie sadžali. Ale stvaralniki vieršyka dobra pamiatali čas, kali za bolš biaskryŭdnuju reč, čym anekdot, ludziej nazyvali złačyncami. Jany śmiajalisia z tych časoŭ, niby vypuskali ź siabie strach, da jakoha pryzvyčailisia, niby da narkotyka, bieź jakoha pačynalisia «łomki svabody».
Siońnia biełaruskaje hramadztva atrymała novuju injekcyju strachu. Siońnia nia śmiešna. Siońnia ludzi vałam valać na imprezy zaježdžych komikaŭ, čyj zorny čas zastaŭsia ŭ Savieckim Sajuzie, i čyje žarty nahadvajuć «staryja dobryja», nibyta biaśpiečnyja časy. Byłyja kumiry ščyra pryznajucca ŭ interviju, što tak dobra jak u Biełarusi, ich užo nidzie nie pryjmajuć...
Biełaruskija kamandy KVN, jakija marać ab sceničnym pośpiechu, majuć svoj šaniec. Ale ciapier zorka moža ŭzyści tolki ŭ Miensku. Praŭda, mnie padajecca, što raźvitacca z ułasnym saŭkom praz pokazki pra svajho «vovačku» nam nie nakanavana. Heta zanadta doŭhi cykl, kab jon moh paŭtarycca iznoŭ.
Kab pierakanacca ŭ hetym, dastatkova adkryć hazetu biełaruskich anarchistaŭ pad nazovam «Navinki». Toj, chto pačynaje śmiajacca ź siabie, urešcie śmiajecca apošnim.
Sieviaryn Kviatkoŭski
Kamientary