№ 17 (114) 1998 h.
Łajankaj chočuć ukryć praŭdu
U kamunistyčnym časopisie «Viestnik», jaki vychodzić u Taroncie, u dvoch numaroch pryśviečana amal što pa staroncy ŭ kožnym Biełaruskaj Narodnaj antyhitlaroŭskaj partyzancy, jakoj 30-uju hadavinu paŭstańnia buduć chutka adznačać byłyja baraćbity za vyzvaleńnie baćkaŭščyny. Artykuł pad hučnym zahałoŭkam u adpaviednym žarhonie kamprapahandy — «Sryvajem maski s pałačiej Biełorusskoho naroda», padpisany niekim Ihnatam Šykołkaju, a pa źmiestu, kalektyŭnaja praca Mienskich specaŭ, poŭny niesuśvietnaj chłuśni, ačernivańnia i rabieńnia z čornaha biełaha, naśviatlaje paŭstańnie Biełaruskaj Narodnaj partyzanki, pad kutom vypraŭdańnia saviecka-maskoŭskich dyversantaŭ-čekistaŭ, vymardavaŭšych podstupami amal usio kiraŭnictva Biełaruskich partyzanskich atradaŭ, dy zachapiŭšych spakvala teroram usiu partyzanskuju masu ŭ svaje ruki.
Paśla bolš piacihadovaha maŭčańnia, u adkaz na našyja artykuły ab Biełaruskaj partyzancy na Zachodniaj Biełarusi i jaje losie (u tym liku i moj), specy ad pierakručvańnia historyi zmušanyja byli zabrać hołas, kab skryvić tyja viestki, jakija staryja Biełaruskija emihranty, pachodziačyja z Zachodniaj Biełarusi z prakamunistyčnymi nastrojami, pačali pryvodzić z adviedzinaŭ baćkaŭščyny ab vymardavańni ahentami NKVD antyhitlaroŭskaha Biełaruskaha rezystansu.
Spačatku pieršaja chłuśnia Mienskich specaŭ: Jany pišuć, što byccam «Udzielnik» pisaŭ u «Biełaruskim Hołasie» ab paŭstańni ŭžo ŭ 1941 hodzie Biełaruskich «antykamunistyčnych» partyzan. Niapraŭda! Ani ja («Udzielnik»), ani inšyja nie pisali ab niekich Biełaruskich antykamunistyčnych partyzanach. Nijakich antykamunistyčnych partyzanaŭ u tych hadach nia było, z taje prostaje pryčyny, što kamunistyčnych akupantaŭ užo nia było i Biełaruskija kamunistyčnyja prysłužniki ŭciakli razam z svaimi haspadarami ŭ Rasieju, abo pajšli słužyć novamu hitlaroŭskamu akupantu, jak «dałmečery», pracaŭniki SD, śledčyja i h. p. Na miajscoch, kali zastalisia kamunisty, dyk heta tyja čeśniejšyja, jakija nie parvali suviazi z narodam (vioska). Voś ža na ich i na sotni razoŭ ličniejšych hramadoŭcaŭ pasypalisia danosy da niemcaŭ z boku pieradusim palakoŭ, jakija adrazu stali na poŭnuju kalabaracyju ź niemcami. Viarnułasia byłaja polskaja palicyja, abšarniki. Jany rabili śpisy ŭsich biełarusaŭ-aktyvistaŭ, a niemcy zachoplivali ich i stralali navat biez apytvańnia.
Heta i byŭ pačatak našaj partyzanki. Bo ludzi, chto moh uratavacca, biehli ŭ les i takim čynam zakłali pieršyja našyja atrady, da jakich dałučalisia časam i byłyja savieckija aficery-akružency, jakija navat, jak vajskoŭcy stavali atamanami (jak prykład, major savieckaj armii Šańko). Takim čynam stvaryŭsia i moj atrad z chłopcaŭ Navahradčyny, Baranaŭščyny i Słonimščyny, dyźlakujučysia spačatku pad Lasnoj. Rasiejska-niamieckaja vajna — heta była vajna dvoch akupantaŭ našaje baćkaŭščyny i nie ŭ našym intaresie, jak biełarusaŭ, było kłaści za ich hołaŭ. Našym zadańniem było źbierahčy ŭ lesie našyja zbrojnyja atrady na toj čas, kali abodva chižaki papierahryzajuć sabie harlanku, a Polšča pry dapamozie zachodnich sajuźnikaŭ sprabuje znoŭ zachapić Zachodniuju Biełaruś. Tady nam spatrebiłasia b hetaja zbrojnaja siła, kab dać adpor novamu akupantu. Tamu našaja partyzanka nie ŭstrahała ŭ bai ź niemcami, chiba tolki ŭ svajoj abaronie, ci ŭ abaronie rabavanych vioskaŭ.
My nie chadzili padryvać čyhunku, ci padkładać niemcam bomby, kab spravakavać ich na represii prociŭ našaha cyvilnaha nasielnictva. Z savieckich partyzan byli tolki tady małyja hrupki akružencaŭ, składzienych ź niebiełarusaŭ, bo biełarusy mahli iści lahalna dachaty abo dałučalisia da našych atradaŭ, kali byli z uschodniaj Biełarusi. Nia majučy kantaktu ź miajscovym nasielnictvam, i bajučysia jaho, hetyja drobnyja hrupy niebiełaruskich «akružencaŭ» demaralizavalisia i pačali rabavać vioski, hvałcić pry nahodzie žančyn, zabivać pratestujučych sialan, dy vymahać pad kulaj sała, vodki i «machorki». Treba skazać, što hetyja maradziory zvyčajna zabivali i svaich savieckich achviceraŭ, kali jany byli ź imi i nie ŭciakli ŭ čas ad pjanych zaŭsiahdy bandaŭ. Navioŭ «paradak» siarod ich hety samy, skinuty z parašutystami NKVDyst, pałkoŭnik Ladaŭ, rasstrelvajučy ich i abviaščajučy heta sialanam, dy pakazvajučy trupy, kab ich supakoić i zdabyć davier da siabie, jak sapraŭdnych savieckich partyzanaŭ.
Našaja partyzanka była i ŭzapraŭdzi zbrojnaj samaabaronaj narodu, jak takaja ž lahalnaja samaabarona paŭstała paśla paru hadoŭ u vioskach z dazvołu niemcaŭ, kab baranicca ad nasłanych tady masava z Rasiei NKVDystoŭskich dyversantaŭ, abjadnaŭšych zbrojnym prymusam usich padonkaŭ, jakija ciahalisia pa lesie z savieckich akružencaŭ...
kamandzir atradu Biełaruskaj Narodnaj Partyzanki Jazep Taŭpieka
(«Biełaruski Hołas», №194, červień 1971)
Ciapier čytajuć
«Miesiacami ŭ kabinie, na siabie zabiŭ. I staŭ pytać: moža, žonka taksama budzie pracavać?». Čamu emihracyja raźbivaje siemji i što rabić, kab usio papravić
Kamientary