№ 23 (232), 4 červienia 2001 h.
“Naša Niva” pa-za dekadaj i pierad dekadaj
Aleś Čobat
Stałasia tak, što byŭ ja siarod pieršych aŭtaraŭ “druhoj “NN”. Była heta treciaja hazeta pa “Navinach” i “Svabodzie”. I mieła być lakamatyvam “hetaha adradžeńnia” — jak “taja “NN”, bratoŭ Łuckievičaŭ, była lakamatyvam “taho”. Ale čas pamianiaŭsia, byŭ užo druhi Kraj, druhi narod, byŭ “kałchoz”, uładku apanavała “paniamonskaja i padniaproŭskaja intelihiencyja”. Adnak “NN” pražyła hetuju dekadu, i mnie b chaciełasia, kab jana pražyła jašče dekadu, tamu budu pisać pra toje, što budzie.
Ciapierašniaj “NN” brakuje roznych aŭtaraŭ, jakija znajucca ŭ našaj historyi i kultury. Svaboda słova — vielmi składanaja štuka. Pa-pieršaje, maješ dapilnavać, kab u hazecie vykazaŭsia luby čałaviek, a pa-druhoje, treba sačyć, kab kalehi-“adnadumcy” nie lili adno na adnaho pamyi ŭ tym samym numary, dyj šče rukami svaich addanych čytačoŭ. Heta było dziesiać hadoŭ tamu, dla taho isnavali pad kamsamolskim dazvołam “Tałaka”, “Pachodnia” etc.
Na moj rozum, hazeta maje trymacca adnaho napramku, ale nie naviazvać čytaču adzinaj słušnaj darohi. Kamunizm pavaliŭsia fizyčna (pažary, patopy, avaryi), bo na Kamčatcy i ŭ Turkmenii byli “adzinyja normy i praviły”.
U suśvietnaj žurnalistycy isnuje roźnica pamiž reparcioram i žurnalistam. Pieršy biehaje pa Paryžy i źbiraje hołyja fakty, druhi ŭ redakcyi albo doma na padstavie analizu faktury, naźbiranaj dziasiatkam kalehaŭ, robić adzin artykuł, dzie daje svajo bačańnie toj faktury. Pry hetym jon moža nie zhadać anivodnaha faktu: jaho cikavić tendencyja hramadztva, jahonaja dynamika, a nia toje, što Šarl zabiŭ siakieraj žonku susieda.
“NN” pasprabavała zrabić toje samaje, tolki z ulikam našaj viaskovaj specyfiki, “svojskich chłopcaŭ”. Viadoma, ničoha kiepskaha ŭ tym niama, što navukoŭcy panieśli ŭ “NN” mollu nie dajedzienaje za niepatrebaj u našych instytutach. Ale jak ža heta sucha, kazionna i sonna! I, darahija maje, adkul u vas balšavickaja kateharyčnaść?! Kińcie vy toj kamsamoł, bo ŭžo staryja i sivyja, jak Saška Čobat...
“Druhaja “NN” zrabiła fatalnuju pamyłku, zachacieŭšy być kopijaj “pieršaj”: Ułasaŭ z Łuckievičam nia mieli vybaru — hadoŭ dźvieście pierad imi amal što nie było litaratury. A da 91-ha nie adny “adradžency”, BNR-aŭcy dy SBM-aŭcy byli...
Mnie zdajecca, što ŭsie my nie pad Łukašenkavym, ale pad Paźniakovym hipnozam: BSSR — adno zło, balšaviki ŭsio splažyli, nacyja hinie, Lenin pamior ad prancaŭ... My razam z vadoj dzicia vylivajem. Bo adradžeńnie nia zrobiš pavodle Ŭełza, praz “mašynu času”; napieradzie — reformy. Ale refarmavać my musim BSSR. A my źbirajemsia lačyć chvoraha i, jak u savieckaj paliklinicy, pa kabinetach jaho haniajem, papierki pišam adzin druhomu, zamiest kab renthien zrabić. Naša “vostraja palemika” — heta svarka za toje, chto budzie hnoj z chaty vynosić, a chto pobač stajać i machać rukami. Dobra było b, kab choć “NN” kinuła tuju “palemiku”, “nie curałasia” BSSR.
“Pryznaŭšy” BSSR de-jure, niakiepska było b pryznać jaje ž de-fakta. Naprykład, mnie brakuje ŭ “NN” interviju i dyskusij z “aficyjozam”. Bo Ivan Šamiakin viedaje pra Biełaruś bolš za Sašku Čobata. Treba mieć čas pajści i pahavaryć, paprasić i paciarpieć. Treba vybić z hałavy paźniakoŭski mit, što BSSR — heta nul, a voś my — pup Biełarusi, treba pychi “adradženskaj” pazbycca.
Pierakłady — heta dobra, ale “NN” drukuje nia aŭtaraŭ, a ich pierakładčykaŭ. Što ŭ kaho pad rukoj, toje niasuć: ad kunh-fu da homaseksualizmu, ad medytacyi da hienitalijaŭ. Darečy, ciapier u Polščy, Niamieččynie, Švecyi i dalej pra Biełaruś pačali pisać, i mienavita pra Biełaruś, a nia tolki pra aryšty z mardabojami. Pohlad zboku nadzvyčaj karysny. Było b bolš takich, starońnich, analizaŭ u “NN” — było b mienš “vostraj palemiki vakoł Čobata”, “pradukta tatalitaranaha režymu”...
Dytyrambaŭ da dekady “NN” i bieź mianie naśpiavajuć. Nie pra toje pišu, što jana “kiepskaja”, — pra toje, jak by jana była jašče lepšaja. A ŭ astatnim mnie vielmi pryjemna byvaje adabrać telefon i pačuć z “NN” miły dziavočy hołas. Biaz pychi, złości i miestačkovaści. Biełaruś vyratujuć žančyny — heta staraja formuła. I kali z “NN” tabie telefanuje pryjemny, intelihientny hołas, jość šaniec, što “NN” budzie žyć. Čaho joj ščyra žadaju.
Ciapier čytajuć
«Miesiacami ŭ kabinie, na siabie zabiŭ. I staŭ pytać: moža, žonka taksama budzie pracavać?». Čamu emihracyja raźbivaje siemji i što rabić, kab usio papravić
Kamientary