Siaŭruk — z Varšavy, Vołkaŭ — byŭ pad akupacyjaj, Markaviec — apazicyjanier…
Nie ŭsie kłasiki trapili ŭ «Dziesiać stahodździaŭ mastactva Biełarusi».
«Dziesiać stahodździaŭ mastactva Biełarusi» — hrandyjozny vystavačny prajekt, samy značny za hady niezaležnaści. Jon pakazvaje mastactva Biełarusi jak žyvy i bieśpierapynny praces, źnitavany z suśvietnym mastactvam. Da lipienia my budziem mieć unikalnuju mahčymaść bačyć nacyjanalnyja skarby, sabranyja razam.
Maštabnaść i ekskluzivy
U čym značnaść vystavy? Pa-pieršaje, bolšaść ekspanataŭ pakazvajecca ŭpieršyniu. Siarod ich — unikalnyja staradruki, kštałtu pratestanckaj «Bresckaj Biblii», vydadzienaj Mikałajem Radziviłam Čornym, — śviedčańnie našaj kulturnaj subjektnaści ŭ časy Refarmacyi, abo «Žazła praŭleńnia» Simiaona Połackaha 1667 hoda vydańnia.
Tut bahata abrazoŭ i artefaktaŭ, navat musulmanskich i judejskich, jość tvory mastakoŭ z suśvietnymi imionami. Naprykład, «Partret Tamaša Zana» pendźla Valencija Vańkoviča — adzinaja pryžyćciovaja vyjava hierojafiłamata i adziny tvor Vańkoviča ŭ Biełarusi. Jość karcina Abrama Manieviča «Viciebsk» i «Akno» Paŭła Južyka, pa adnoj karcinie Marka Šahała i Chaima Sucina. Mnohim ekspanatam spatrebiłasia hruntoŭnaja restaŭracyja. Navat dobra viadomyja tvory sa stałaj ekspazycyi Mastackaha muzieja zaźziali panovamu.
Pa-druhoje, nikoli raniej nie źbirałasia dla pakazu takaja maštabnaja ekspazicyja pradmietaŭ mastactva Biełarusi za dziesiać stahodździaŭ — ad časoŭ Vizantyi da sučasnaści! A heta paŭtysiačy tvoraŭ i artefaktaŭ roznych epoch. U prajekcie ŭdzielničajuć amal usie muziei krainy, a taksama pryvatnyja i karparatyŭnyja kalekcyi. Da vystavy byŭ vydadzieny katałoh na troch movach, padrychtavanyja aŭdyjohidy dla indyvidualnaha i siamiejnaha naviedvańnia vystavy, u ramkach prajekta zapłanavanyja kancerty i kinaprahlady…
Dzie Siaŭruk, Vołkaŭ i Markaviec?
I pa-treciaje — nam demanstrujuć zusim novy kulturny dyskurs, najnoŭšuju viersiju taho, što my musim canić. Pytańni narastajuć, kali my, praminuŭšy šykoŭnuju ekspazicyju šlachieckaje kultury XIX st., rušym dalej… Čamu tvorčaść Jazepa Drazdoviča pradstaŭlenaja tolki adnym tvoram «Prarok», a Marka Šahała — dźviuma karcinami i kalarovaj litahrafijaj?
Čamu naohuł niama, naprykład, tvoraŭ Michasia Sieŭruka? Vyśviatlajecca, tamu, što jon choć i naradziŭsia ŭ biełaruskaj siamji, ale… u Varšavie!
Niečakanaje adkryćcio: na vystavu naohuł nie trapili mastaki, jakija nie mieli ščaścia naradzicca ŭ ciapierašnich miežach Respubliki Biełaruś! A heta nie tolki Siaŭruk, jaki ŭsio śviadomaje žyćcio pražyŭ u Biełarusi, ale i, naprykład, narodnyja mastaki Biełarusi — Valancin Vołkaŭ, što napisaŭ słavutaje pałatno «Minsk. 3 lipienia 1944 h.», i Siarhiej Sielichanaŭ, skulptar, jaki stvaryŭ memaryjał u Chatyni! Dziŭna było nie ŭbačyć tvory skulptaraŭ Kierzina, Hlebava i Biembiela, žyvapiscaŭ Zajcava, Mazalova i Kiščanki, hrafikaŭ Achoła-Vało, Łoś i Papłaŭskaha… Voś taki dziaržaŭnicki nacyjanalizm arhanizataraŭ. To bok, tyja, chto navat ź Vilenščyny, Smaleščyny ci z Padlašša, — užo bolš nie našy.
Nie trapili ŭ ekspazicyju tvory tych, chto žyŭ pad niamieckaj akupacyjaj: Cichanoviča, Daŭhiały, Hutkoŭskaha, Dučyca, Šybniova, Zvinahrodskaha, Karžanieŭskaha.
Nie vystavili i tvory mastakoŭ niedastatkova łajalnych da ciapierašniaje ŭłady: navat vialikich užo niabožčykaŭ Michasia Rahaleviča dy Viktara Markaŭca… Niama i tvoraŭ tych, chto siońnia žyvie ŭ inšych krajach: Andreja Zadoryna, Ihara Cišyna, Ihara Kaškureviča.
Cudy dla znaŭcaŭ
Viedama ž, mnie vialikuju asałodu pryniesła znajomstva z «Jevaj» Sucina i «Hadzińnikam na pałajučym niebie» Šahała! Upieršyniu bolšaść hledačoŭ moža ŭbačyć tvor Michaiła Kikoina, čyje školnyja hady prajšli ŭ Minsku. Ale ich varta było b vystaŭlać u bolšaj prastory, kab hladač moh adstupić choć na paru mietraŭ. Na ekspazicyi ich zhruvaścili, jak na palicach u hastranomie.
Tut možna ŭbačyć dzivosnaha charastva abrazy i skulptury sa zboraŭ Hrodna, Połacka, Homiela, Viciebska, Vietki. Heta sapraŭdnyja cudy dla znaŭcaŭ.
Ale… čamu nie paznačanyja na cetlikach ani chramy, ź jakich pachodziać hetyja relikvii, ani navat miascovaści, adkul ich vyvieźli?! Adkul heta: z kaścioła ci carkvy, z Małaryty ci z Dryśviataŭ? Chiba ž tak robicca ŭ surjoznych ustanovach?
Była ŭnikalnaja mahčymaść pakazać i inšyja tvory, što schavanyja ŭ zapaśnikach na cełyja pakaleńni! Štości ŭdałosia, niešta — nie. Pieršyja zały pieraŭzyšli čakańni, apošnija — rasčaroŭvajuć. Lišni dokaz banalnaj iściny pra niemahčymaść achapić nieachopnaje. Ale i siońniašniaja vystava — vializny praryŭ u paraŭnańni z tym, što dazvolena było ŭ savieckija časy.
Zrešty, chto b sabie ŭjaviŭ navat i paru hadoŭ tamu, što kiraŭnik «Biełhazprambanka» vyhuknie na adkryćci «Žyvie Biełaruś!»? Moža, jašče praz paru hadoŭ jaho refrenam padchopiać hledačy i astatnija čynoŭniki? I tady doŭha budzie bicca recham naš poklič miž kałonaŭ Nacyjanalnaha mastackaha muzieja, nad jakim buduć łunać našyja ściahi…
Ciapier čytajuć
Pahražaŭ vajskoŭcam raskryć, chto ź ich homaseksuał, kab vypytać sakrety i pradać Ukrainie. Voś za što adyjozny funkcyjanier BRSM atrymaŭ 17 hadoŭ kałonii
Kamientary