Siońnia ranicaj pjanaja minčanka sieła za rul aŭtamabila, kab advieźci syna ŭ škołu. U jaje kryvi było 2,2 pramile ałkaholu,
paviedamiła karespandentu BiełTA kiraŭnik pres-słužby DAI Minska Taćciana Charlinskaja.
Kala 8.00 mašynu spynili supracoŭniki DAI kala škoły №178 paśla taho, jak žančyna zajechała na pryškolnuju terytoryju, praihnaravaŭšy zabaranialny znak.
«Supracoŭnik chacieŭ pravieryć dakumienty i adčuŭ rezki pach ałkaholu. Paśla miedaśviedčańnie pakazała, što jana sapraŭdy znachodziłasia ŭ stanie apjanieńnia. Pry hetym u mašynie byŭ jaje syn. Sama kiroŭca ŭsialak admaŭlała fakt užyvańnia ałkaholu», — patłumačyła Taćciana Charlinskaja. Bolš za toje, paźniej vyśvietliłasia, što siamja žyvie ŭsiaho ŭ 10 chvilinach chady ad škoły.
Zaraz kiroŭca, miarkujučy pa ŭsim, pazbavicca pravoŭ na try hady. Aŭtamašyna, na jakoj jana jechała, znachodzicca na achoŭnaj stajancy.
«Takija vypadki my ličym aburalnymi. Da takich baćkoŭ, što ryzykujuć žyćciom dziaciej, budzie prymianiacca samy žorstki padychod u adpaviednaści ź dziejnym zakanadaŭstvam», - dadała pradstaŭnik DAI. Jana nahadała, što štodnia z 7:20 inśpiektary DAI dziažurać la ŭsich škołaŭ stalicy.
Ciapier čytajuć
Babaryka turemščykam: «U mianie było, ciapier niama, ale jość šaniec, što budzie. A ŭ vas nie było, niama i nie budzie. I ŭ vašych dziaciej nie budzie»
Kamientary