Pad Minskam dvoje chłopcaŭ biehali vakoł dačy hołymi — susiedka vyklikała milicyju
Dvoje maładych chłopcaŭ adpačyvali na leciščy niedaloka ad Minska. Płota ŭ ich z susiedziami niama, i adnojčy, raźviesialiŭšysia, maładyja ludzi raspranulisia i stali biehać pa svaim učastku hałyšom. Susiedcy heta nie spadabałasia, i jana napisała na chłopcaŭ zajavu ŭ milicyju. Paźniej maładym ludziam patelefanavali milicyjanty i praviali prafiłaktyčnuju razmovu. Ale maładyja ludzi vyrašyli i dalej praktykavać chadžeńnie pa svaim učastku hałyšom. A susiedka prystrašyła i dalej skardzicca na chłopcaŭ u milicyju.
— Nijakich akreślenych zakanadaŭčych normaŭ pra toje, ci možna na svaim bałkonie abo ŭčastku chadzić hołym abo nielha, niama, — raspavioŭ načalnik pres-słužby UUS Minskaj vobłaści Jaŭhien Sačak. — Ale ŭ takoj situacyi lepš kiravacca zdarovym sensam. Kali čałaviek znachodzicca aholenym na svaim bałkonie na pieršym paviersie šmatkvaternaha doma i pry hetym heta vyklikaje niezadavolenaść z boku minakoŭ, to tut mahčymy vyklik supracoŭnikaŭ milicyi. Jany pryjeduć i praviaduć prafiłaktyčnuju razmovu. Ale treba zychodzić z kožnaj kankretnaj situacyi.
Kamientary